![]() |
||
![]() | ||
W dniu 27 maja 2014 r. odbyło się XX posiedzenie Krajowej Rady PZD, któremu przewodniczył Eugeniusz Kondracki Prezes PZD. W posiedzeniu, poza członkami Krajowej Rady udział wzięli członkowie zespołu doradców Komisji Statutowej oraz dyrektorzy i kierownicy biur okręgowych zarządów PZD. Informację o wynikach pracy Komisji Statutowej przedstawił Tomasz Terlecki radca prawny KR PZD, członek zespołu doradców. Krajowa Rada po zapoznaniu się z tą informacją przyjęła Stanowisko w sprawie prac nad statutem PZD, w którym zaakceptowała rekomendowane przez Komisję kierunki rozstrzygania najważniejszych problemów i stwierdziła, że zaawansowanie prac nad statutem pozwala na przedstawienie projektu na następnych posiedzeniu KR w czerwcu br. i po przyjęciu skierowanie go do szerokiej konsultacji.
Zgodnie z oczekiwaniem członków Związku Krajowa Rada uważa za konieczne uchwalenie nowego statutu jeszcze w tym roku, dlatego na 23 października 2014r. zwołała Nadzwyczajny XI Krajowy Zjazd Delegatów PZD, którego jedynym tematem będzie uchwalenie statutu stowarzyszenia ogrodowego PZD. Krajowa Rada w odrębnej uchwale, zgodnie ze statutowymi uprawnieniami, określiła zasady wyboru delegatów na Nadzwyczajny XI Krajowy Zjazd Delegatów PZD.
Radca prawny KR PZD Bartłomiej Piech przedstawił uzasadnienie do wyroku NSA w sprawie altany na działce w ROD, unormowania prawne obowiązujące w tej sprawie oraz skutki, jakie takie orzeczenie NSA może wywołać w zasadzie dla każdego działkowca. Krajowa Rada uznała za konieczne wystąpienie z wnioskiem o zainicjowanie prac nad nowelizacją prawa budowlanego w taki sposób, aby definicja altany na działce w ROD wynikała z tego aktu prawnego. Krajowa Rada ustosunkowując się do wyroku NSA w przyjętym Stanowisku w sprawie regulacji prawnych dotyczących budownictwa na terenie rodzinnych ogrodów działkowych wykazała, że określenie altany na działce za pomocą definicji słownikowej jest nie tylko oderwane od rzeczywistości – od ponad 100 letniej tradycji budownictwa na działkach, ale także od obowiązującego prawa i jednego z wyroków tego samego NSA.
Krajowa Rada dokonała zmiany własnej uchwały z 2007 r. w sprawie delegatur rejonowych. Wprowadzone zmiany ujednolicają zasady funkcjonowania biura OZ i biura delegatury rejonowej.
MP
KR PZD (a.j.)
STANOWISKO
Krajowej Rady Polskiego Związku Działkowców
z dnia 27 maja 2014 r.
w sprawie regulacji prawnych dotyczących budownictwa na terenie rodzinnych ogrodów działkowych
W związku z orzeczeniem Naczelnego Sądu Administracyjnego z 9 stycznia 2014r. (sygn. akt II OSK 1875/12), Krajowa Rada PZD uznaje za konieczne wystąpić z wnioskiem o zainicjowanie prac nad nowelizacją, która zabezpieczy działkowców przed możliwością wykładni przepisów prawa budowlanego w sposób godzący w praktycznie wszystkich właścicieli altan w rodzinnych ogrodach działkowych. Dokonana przez nadzór budowlany i podtrzymana przez sądy administracyjne w w/w sprawie wykładnia prawa budowlanego wskazuje, iż dotychczasowa regulacja jest niedostatecznie precyzyjna. W świetle przywołanego orzeczenia istnieją podstawy dla uznania, iż obecny art. 29 ust. 1 pkt 4 prawa budowlanego, tworzy pole do nadmiernej swobody interpretacyjnej i pozostawia do arbitralnej oceny urzędu rozstrzygnięcie kwestii mającej fundamentalne znaczenie dla blisko miliona działkowców. Jednocześnie Krajowa Rada PZD podkreśla, iż biorąc pod uwagę całokształt okoliczności, wcześniejsze regulacje prawne, a także orzecznictwo dotyczące altan w ROD istnieją przesłanki dla uznania, że wykładnia zawarta w uzasadnieniu wyroku z 9 stycznia 2014r. jest sprzeczna z intencją ustawodawcy, a tym samym orzeczenie to jest sprzeczne z prawem.
UZASADNIENIE
Orzeczeniem z dnia 9 stycznia 2014 r. (sygn. akt II OSK 1875/12), NSA oddalił skargę kasacyjną działkowca w sprawie dotyczącej nakazu rozbiórki budynku rekreacyjno - wypoczynkowego zlokalizowanego na terenie ROD. Wydając to orzeczenie NSA podtrzymał interpretację art. 29 ust. 1 pkt 4 prawa budowlanego zaprezentowaną przez organ nadzoru budowlanego, którego istota sprowadzała się do przyjęcia, iż za „altanę" można uznać wyłącznie niewielkie pawilony ogrodowe o lekkiej konstrukcji i ażurowych ścianach, niezwiązane trwale z gruntem, przeznaczone do wypoczynku oraz osłony przed słońcem i deszczem. Stąd NSA uznał za zasadny nakaz rozbiórki wobec obiektu niespełniającego tych warunków, pomimo że odpowiadał on określonym w ustawie wymogom dotyczącym powierzchni i wysokości altan w ROD.
Przedmiotowa interpretacja wynikała z przyjęcia, iż z uwagi na brak legalnej definicji pojęcia „altana”, konieczne było posłużenie się definicją słownikową. Zabieg ten, w tym konkretnym przypadku, należy jednak uznać za błędny, a przynajmniej niedostateczny. Dokonując wykładni językowej należało, bowiem zwrócić uwagę na kontekst, w jakim dane słowo zostało użyte. Samo sięgniecie do definicji słownikowej nie zawsze umożliwia właściwe wyjaśnienia znaczenia danego słowa, zwłaszcza, gdy dotyczy pojęć o charakterze technicznym. Tak właśnie było w przypadku pojęcia „altana”. O ile, bowiem podstawowe znaczenie tego pojęcia ma rzeczywiście zakres przypisany mu przez NSA, o tyle użycie go w kontekście rodzinnych ogrodów działkowych (wcześniej pracowniczych ogrodów działkowych) powoduje istotną zmianę znaczenia.
Ogrody działkowe w Polsce funkcjonują przeszło 100 lat. Z ich krajobrazem od zawsze kojarzy się widok niewielkich domków stawianych na działkach przez ich użytkowników, służących nie tylko ochronie przed deszczem i słońcem, ale również przechowaniu narzędzi, przygotowaniu posiłków, wreszcie krótkotrwałemu pobytowi np. w trakcie urlopu. Z tego powodu wyposażano je w miejsca do wypoczynku i inne podstawowe urządzenia. Zwyczajowo były one, i są nadal, nazywane altanami. W ten sposób określano je w aktach prawa wewnątrz ogrodowego, a z czasem, gdy kwestie ogrodnictwa działkowego stały się przedmiotem regulacji prawa powszechnie obowiązującego, nazwa ta przyjęła się również w aktach publicznoprawnych.
Przykładem może być zapis z rozporządzenia Ministra Gospodarki Terenowej i Ochrony Środowiska z dnia 20 lutego 1975 r. w sprawie nadzoru urbanistyczno- budowlanego (Dz. U. Nr 8, poz. 48 ze zm.). Zgodnie z par. 44 ust. 2 pkt 1, nie wymagało pozwoleń na budowę wzniesienie altanek nie przystosowanych do stałego zamieszkania na działkach w pracowniczych ogrodach działkowych. Rozporządzenie to nie określało wprawdzie wobec altanek żadnych innych warunków, ani co do powierzchni, ani co do wysokości, ale z punktu widzenia interpretacji przepisu, istotne jest dodanie zastrzeżenia, że altanki te nie mogły być przystosowane do stałego zamieszkiwania.
Gdyby chodziło o altanki zgodne z opisem przyjętym przez NSA, to dodawanie zastrzeżenia, o zakazie dostosowania do stałego zamieszkiwania, byłoby zabiegiem całkowicie pozbawionym sensu. Wszak „altanki” zgodne z definicją NSA (bez ścian, lub ze ścianami ażurowymi) nigdy nie nadałyby się do stałego zamieszkiwania, a więc niemożliwe byłoby postawienie altanki „przystosowanej” do tego celu, gdyż obiekt taki automatycznie traciłby cechy altanki. Brak jest też podstaw, aby przyjąć, że gdy w 1994r. do ustawy prawo budowlane wprowadzono pojęcie altany, jego znaczenie było tak bardzo zawężone jak przyjął to NSA. Co więcej, o faktycznym znaczeniu pojęcia „altana” przypisywanemu mu przez ustawodawcę dobitnie świadczy fakt, iż niespełna
trzy tygodnie przed wydaniem przez NSA przedmiotowego orzeczenia, [uchwalono nowelizację ustawy prawo budowlane, która zwiększyła powierzchnię zabudowy altan w ogrodach na terenie miast do 35m2. Trudno sobie wyobrazić, aby racjonalny ustawodawca uznał za celowe i uzasadnione potrzebami społecznymi, zwiększenie powierzchni altan w kształcie przypisanym im przez NSA.
Co istotne, pomimo braku zapisów w słownikach, do których sięgnął Sąd, nie brak przykładów świadczących o tym, iż w języku potocznym znaczenie słowa altana w kontekście ogrodów działkowych od lat wykroczyło poza definicję przejętą przez NSA. Dowodzą tego chociażby liczne zdjęcia i ich opisy zamieszczane w prasie przy artykułach poświęconych tematyce ROD, czy też zdjęcia zamieszczane Internecie, które pojawiają się pod hasłem „altana działkowa". Wszystko to świadczy o tym, iż zwyczaj określania niewielkich domków w ogrodach działkowych mianem „altan” już dawno przestał być wyłącznie domeną aktów prawa wewnątrz ogrodowego i przeniósł się do innych sfer społecznych, w tym do ustawodawstwa. Najdobitniej obrazują to zresztą wcześniejsze orzeczenia NSA, w których wielokrotnie powtarzała się reguła sformułowana w wyroku z dnia 6 października 2000 r. (sygn. akt IV SA 363/98) zgodnie, z którą, „Altaną może być nazwany (i tak traktowany) tylko obiekt wybudowany z zachowaniem warunków regulaminu POD i służący do korzystania z działki znajdującej się na terenie POD. Innego rodzaju obiekty nie są altanami w rozumieniu przepisów o pracowniczych ogrodach działkowych i prawa budowlanego. "
Resumując powyższe, Krajowa Rada PZD uznaje za zasadne stwierdzenie, iż - wbrew poglądom zaprezentowanym 9 stycznia 2014 r. przez NSA - działkowcy posiadający altany mieszczące się w normie powierzchni zabudowy tj. 35m:, nie dopuścili się samowoli budowlanej. Jednocześnie z uwagi na fakt, iż przywołany wyrok dowodzi, że obecne zapisy ustawy prawo budowlane mogą stanowić podstawę dla interpretacji grożących postawieniem zarzutu samowoli budowlanej praktycznie wszystkim działkowcom, KR PZD uznała za konieczne wystąpić do Sejmu RP z wnioskiem o nowelizację tego aktu.
Krajowa Rada
Polskiego Związku Działkowców
Warszawa, dnia 27 maja 2014r.
KR PZD (a.j.)
Zgodnie z wcześniejszym zawiadomieniem w dniach 27 i 28 maja odbyło się szkolenie skarbników w delegaturze rejonowej PZD Gliwice.

Szkolenie prowadziła księgowa Ośrodka Finansowo –Księgowego Pani Gabriela Sar.
W trakcie szkolenia przedstawiono w wersji obrazowej – wizualnej wzory obowiązujących dokumentów księgowych.
Jednocześnie przedstawiono i omówiono podstawowe zadania, które powinny być realizowane przez skarbnika ogrodu.

W szkoleniu wzięło udział 43 osób.


Podczas szkolenia każdy uczestnik otrzymał teczkę z kompletem materiałów, które były omawiane i przedstawiane w trakcie szkolenia.
Źródło i zdjęcia Gabriela Sar

- Znów nie dają nam spokoju - skarży się Czesław Reguła z ROD „Lumel" w Zielonej Górze. Tym razem powodem do zmartwień działkowców jest kontrowersyjny wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego, w którym przedstawił on definicję altany. Jeżeli orzeczenie to stałoby się podstawową wytyczną dla nadzoru budowlanego, to praktycznie wszystkie altany w ogrodach działkowych czekałoby uznanie za samowolę budowlaną.
Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie zajął się kwestią altany przy okazji orzekania w sprawie działkowca, który na swojej działce wybudował piętrowy domek o wymiarach niespełna 5 na 5 metrów. Zgodnie z wówczas obowiązującym art. 29 ust. 1 pkt. 4) ustawy Prawo budowlane, powierzchnia altan w ROD nie mogła przekraczać 25 m kw., a wysokość 5 m. Ustawa nie mówiła nic na temat innych parametrów altany czy technologii budowy.
Co to jest altana?
NSA musiało, więc stworzyć definicję pojęcia „altana" na potrzeby rozstrzygnięcia tego przypadku.
Sięgnięto do potocznego rozumienia tego słowa. Efektem było przyjęcie, że altana to stawiana w ogrodzie lekka budowla z ażurowymi ścianami.
Problem polega na tym, iż efekt interpretacji NSA nijak ma się do tego, co oznacza pojęcie altany w kontekście ogrodów działkowych. Wystarczy się przejść po dowolnym ogrodzie, by dostrzec, że pod tym pojęciem w przypadku działkowców powszechnie rozumie się niewielki domek. Co istotne, pojęcie to w tym znaczeniu w obszarze ogrodów działkowych funkcjonuje od lat, również w prawie powszechnie obowiązującym.
Zgodnie z rozporządzeniem Ministra Gospodarki z 20 lutego 1975 r., nie wymagało pozwoleń na budowę wzniesienie altanek nieprzystosowanych do stałego zamieszkania na działkach. Rozporządzenie to nie określało wprawdzie w stosunku do altanek żadnych innych warunków, ani co do powierzchni, ani co do wysokości, ale z punktu widzenia interpretacji pojęcia altanki niezmiernie istotne było dodanie zastrzeżenia, że nie mogą być przystosowane do stałego zamieszkiwania.
Za interpretacją NSA nie przemawia również to, że w zaledwie trzy tygodnie przed wydaniem tego orzeczenia Sejm znowelizował prawo, zwiększając powierzchnię zabudowy altan w ROD do 35 m kw.
Trudno wyobrazić sobie tak duże, ażurowe konstrukcje.
Altany wyglądają tak od lat
Stowarzyszenie Polski Związek Działkowców zdecydowanie nie zgadza się z definicją słowa „altana" podaną przez NSA. – Przez ponad sto lat istnienia ogrodów działkowych w Polsce określeniem tym nazywano niewielkie domki, budowane na działkach – mówi prezes Polskiego Związku Działkowców,
Eugeniusz Kondracki.
- Naczelny Sąd Administracyjny pod pojęciem „altana" błędnie rozumie rodzaj lekkiej konstrukcji, typowej dla ogrodów pałacowych czy dworskich. W przypadku ogrodów działkowych są to małe domki, pełniące różnorakie funkcje. Są one miejscem rekreacji. Tu działkowcy mogą przygotować posiłek, spędzić weekend, zjeść wraz rodziną i przyjaciółmi niedzielny obiad, ale również przechować narzędzia.
Słowa te potwierdzają sami działkowcy. - Część osób ma działkę daleko od swojego domu. Często spędzamy na niej całe dnie. Jemy tu obiady. W weekendy możemy w altanie posiedzieć z sąsiadami, wypić kawę, zjeść jakieś ciasto. Pod lekką, ażurową altaną można tak wypoczywać tylko przy naprawdę pięknej pogodzie. Gorzej, jak pojawią się chmury albo spadnie deszcz - podkreśla Marianna
Korycińska z ROD „Oaza" w Nowej Soli. - Na działce trzymamy narzędzia. Jakby ta altanka miała być ażurowa, musielibyśmy każdej wiosny kupować wszystko na nowo. Grabie, łopaty, szpadle, motyki - metalowe elementy takich sprzętów po prostu by nam zardzewiały. Potrzebujemy solidnych budynków, które faktycznie służą nam w codziennej pracy i wypoczynku.
Nie da się użytkować działki pod ażurem Właśnie, dlatego działkowcy byli zaskoczeni wskazaniem przez sędziów, że altany powinny być ażurowe. - Do tej pory wszyscy budowali te obiekty tak, żeby nie przekraczały dopuszczonej przez ustawę powierzchni - mówi Zbigniew Tarwacki z OZ w Zielonej
Górze. - Był to w końcu jedyny wymóg stawiany przez prawo.
- Nie wyobrażam sobie użytkowania działki, na której stałaby taka lekka altana – stwierdza Piotr Mroczek z ROD „22 lipca" w Zielonej Górze. - Przecież już teraz dochodzi w ogrodach do wielu włamań, kradzieży, dewastacji.
A co by się działo, jakbyśmy mieli tylko ażurowe altany...?
Właśnie, dlatego zupełnie nie rozumiem decyzji Naczelnego Sądu Administracyjnego.
- Wskazana przez NSA lekka, ażurowa konstrukcja nie sprawdzi się w naszym polskim, kapryśnym klimacie. Wyobraźmy sobie opisaną przez sędziów altanę, która ma powierzchnię 35 m kw. Wystarczy trochę silniejszy podmuch wiatru, żeby ją po prostu zdmuchnąć - zaznacza Czesław Reguła.
PZD zadba o działkowców
Na użytkowników działek padł blady strach. - Co prawda nie obowiązuje w Polsce prawo precedensowe tak, jak w części państw anglosaskich, jednak takie orzeczenie może być dla nas sporym problemem, jeśli ktoś zechce je przekuć w prawo - niepokoi się Czesław Reguła. - Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego to pójście na rękę części włodarzy miast. W końcu już dziś Związek Miast Polskich podważa naszą ustawę. Teraz może zyskać dodatkowy argument w tej sprawie. Co będzie, jeśli przyślą nam nadzór budowlany i powiedzą, że mamy po kolei burzyć te wszystkie altany? - pyta zaniepokojony.
Prezes Eugeniusz Kondracki zapewnia, że PZD nie zostawi użytkowników działek samych z problemem.
Związek podejmie stosowne kroki w celu zabezpieczenia interesów działkowców tak, aby nikt nie wykorzystał orzeczenia NSA przeciwko nim. – Zwrócimy się do Sejmu, by ten nowelizował ustawę o prawie budowlanym. Zaproponujemy pojęcie, które zastąpi określenie „altana", którym teraz nazywane są obiekty znajdujące się w ogrodach działkowych. Może to być na przykład „domek działkowy".
Jego definicja będzie precyzyjnie opisywała małe domki, które dziś, zgodnie z obowiązującym prawem krajowym i związkowym, znajdują się na działkach – zaznacza prezes Eugeniusz Kondracki.
KN
Dziennik Trybuna 28.05.2014 (a.j.)
Polski Związek Działkowców po raz kolejny włączył się do akcji organizowanej przez Greenpeace Polska pod nazwą „Przychylmy pszczołom nieba”, której celem jest zwrócenie uwagi na problem wymierania pszczół i innych owadów zapylających.
Na początek w 15 miastach postawione zostaną hotele, w których pszczoły, trzmiele czy motyle będą mogły znaleźć bezpieczne schronienie. Część z postawionych już hoteli znalazła swoje miejsce na terenie ogrodów działkowych. Pierwsze hotele stanęły w ROD im. "Obrońców Poczty Polskiej" w Gdańsku, w ROD im. T. Kościuszki w Katowicach, w ROD im. Odra w Opolu i w ROD „Pienista” w Łodzi a niebawem staną w kolejnych miastach.
Hotele, które powstają, stanowią jedynie kroplę w morzu potrzeb, dlatego też zachęcamy do stawiania domków dla zapylaczy we własnym zakresie.
Ty też możesz zbudować hotel dla owadów!
Greenpeace na swojej stronie internetowej opublikował poradnik, dzięki któremu dowiemy się jak zbudować własny hotel dla dzikich zapylaczy.
To proste! Wystarczy wybrać model, który nas interesuje i przystąpić do pracy. Do wyboru jest kilka modeli, od tych najprostszych np. na balkon, po bardziej skomplikowane – typowo ogrodowe. Budowa nie jest trudna, a całość możemy wykonać z łatwo dostępnych i niedrogich materiałów, w tym materiałów z recyklingu takich jak puste butelki czy opakowania po sokach.
Pomóż owadom zapylającym!
Przypominamy, że domki można nabyć także za pośrednictwem sklepu działkowca, w atrakcyjnych cenach zaczynających się od 25 zł (www.dzialkowiecsklep.pl, tel. 22 101 34 34).
Domki wykonane są z drewna sosnowego, brzozowego, uzupełnione zostały trzciną z mazurskich jezior. Są różnych kształtów i rozmiarów. Co ważne, są bardzo łatwe w instalacji. Poniżej publikujemy przykładowe hotele.

Warto dbać o zapylacze
Zjawisko wymierania pszczół miodnych i innych owadów zapylających nasila się w ostatnich latach coraz bardziej. Przyczyn jest wiele, a jednymi z najistotniejszych są: postępująca chemizacja rolnictwa, zmiany klimatyczne, choroby oraz niszczenie siedlisk. Warto pamiętać, że co trzecią łyżkę spożywanego pokarmu zawdzięczamy właśnie zapylaczom. Dlatego też gorąco zachęcamy do budowania i stawiania domków dla dzikich zapylaczy na swoich działkach i w ogródkach. Stwórzmy im odpowiednie warunki do życia, rozmnażania i pracy, czyli zapylania, które konieczne jest do właściwego funkcjonowania tysięcy roślin – w tym wielu drzew i krzewów, a także warzyw i owoców.
(pj)
Źródło KR PZD (a.j.)
W sobotę 24 maja 2014 r. o godz. 15.oo zgodnie z ustawa z dnia 13 grudnia 2013 r o rodzinnych ogrodach działkowych, rozpoczęto Zebranie wszystkich działkowców z ROD "Górnicza Radość" w Gliwicach ,głównym celem zebrania było przeprowadzenie głosowania w sprawie wyboru stowarzyszenia ogrodowego, które będzie prowadziło rodzinny ogród działkowy.
Zebranie otworzył Prezes ogrodu Bogdan Biernat który przywitał zebranych działkowców oraz uczestniczących w zebraniu członków OZ Śląskiego PZD Tadeusza Kosowskiego i Stanisława Kalisza Na Przewodniczącego zebrania wybrano Tadeusza Pikusa, który poprowadził obrady.



Wybrano Komisję Uchwał i Wniosków oraz Komisję Mandatową, która na podstawie listy obecności stwierdziła że na ogólną liczbę 371 wszystkich działkowców w ROD "Górnicza Radość" w zebraniu uczestniczy 101 działkowców co stanowi 27 % działkowców w związku z brakiem wymaganego 50 % kworum zebranie jest nieprawomocne i zgodnie z art. 72 ust.1 ustawy z dnia 13 grudnia 2013 r o ROD zebranie odbędzie się w II terminie podanym w zawiadomieniu działkowców tj. o godz. 16.oo co zebrani przyjęli ze zrozumieniem

Punktualnie o godz. 16.oo wznowiono obrady w II terminie, powtórzono wybór Przewodniczącego Zebrania , Komisję Uchwał i Wniosków oraz Komisję Mandatową która na podstawie nowych list obecności stwierdziła że w zebraniu uczestniczy 118 działkowców co stanowi 31 % działkowców, a zebranie odbywające się w II terminie na podstawie art. 72 ust.2 ustawy z dnia 13 grudnia 2013 r jest prawomocne i zdolne do podejmowania uchwały o której mowa w art. 70 ust.1 ustawy o ROD. Przewodniczący Komisji Uchwał i Wniosków przedstawił projekt uchwały w sprawie wyboru stowarzyszenia ogrodowego, które będzie prowadziło ROD "Górnicza Radość" , zebrani działkowcy jednogłośnie postanowili "Pozostawić Rodzinny Ogród Działkowy "Górnicza Radość" w Gliwicach jako jednostkę organizacyjną stowarzyszenia ogrodowego Polskiego Związku Działkowców i powierzenie mu dalsze prowadzenie Ogrodu". Wynik głosowania zebrani działkowcy przyjęli gromkimi brawami. Przewodniczący Zebrania podziękował działkowcom oraz zaproszonym gościom za uczestnictwo i zakończył obrady.

Informację opracował: Tadeusz Kosowski , zdjęcia Stanisław Kalisz
Trafiamy do jednego z najstarszych Gliwickich ogrodów. WYPOCZYNEK liczy sobie 86 lat, dokument Urzędu Miasta Wydziału Geodezji stwierdzający istnienie ogrodu na tym terenie jest z 1928 roku.
Do ogrodu zaprasza nas prezes pan Andrzej Skulski. W niedużym, ale bardzo przytulnym Domu Działkowca rozmawiamy o ogrodzie oraz o problemach związanych z pracą Zarządu.
Obecnie zebranie grupki ludzi chcących pracować społecznie graniczy z cudem.
Ogród WYPOCZYNEK położony jest przy ul. Wyspiańskiego gdzie utworzono naturalny płot ekologiczny z gęstwy krzewów i pnączy osłaniający od ruchliwej ulicy.
144 działki w ogrodzie mają bardzo zróżnicowaną powierzchnię od 192m2 do 550m2. Do 6 działek doprowadzony jest prąd, wszędzie jest woda z wodociągu. WYPOCZYNEK jest ogrodem dostępnym dla wszystkich i jest zamykany tylko na noc.. Powierzchnia ogrodu w porównaniu z pierwowzorem bardzo się zmniejszyła, okrawany był przez Chłodnie Kominowe, GPBP a i obecnie istnieje zagrożenie, że teren, na którym jest główne wejście do ogrodu zmieni właściciela.

W ogrodzie 2-3 razy w roku jest powoływana Komisja Lustracyjna oceniająca stan zagospodarowania oraz porządek na działkach. Jednym z kryteriów oceny jest również dbanie o ptaki zamieszkujące w ogrodzie. Prawie na każdej działce mają swoje domki. Prezes planuje w tym roku wyjątkowe nagrody dla najlepszych.

W ogrodzie nie zauważa się, że jest to już tak leciwy ogród, spacerując po innych ogrodach mam skalę porównawczą i naprawdę zadziwia tu elegancja, nowoczesność w połączeniu z tradycją. Urzekła mnie również wysoka kultura działkowców. Całe rodziny, wielo - pokoleniowe potrafią mile spędzać czas nie zakłócając spokoju sąsiadom. W ogrodzie jest kolorowo i estetycznie.


Z ciepłą atmosferą. Pod koniec naszego spaceru mamy przyjemność gościć na działce pani Anny i jej małżonka. Trzy lata temu przejęli zaniedbany kawałek ziemi. Stworzyli tu mieszkanko dla ogrodowego kota i domek dla jeża. Pasją pani Anny są lilie. Sama krzyżuje odmiany, jest posiadaczką orientalnej lilii Kuszimaja (przepraszam, jeśli pisownia jest inna) unikatowej w naszym kraju. Charakteryzuje się zapachem, innym rano i innym wieczorem.

No cóż, na WYPOCZYNKU się odpoczywa jak to robi małżonek pani Ani.
Źródło: Barbara Głogowska – zdjęcia Krzysztof Głogowski
Ośrodek Finansowo – Księgowy przy Delegaturze Rejonowej PZD Gliwice zawiadamia i przypomina o organizowanym szkoleniu skarbników, które odbędzie się w dniu 27 i 28 maja o godz. 16 /00 w świetlicy przy ul. Mielęckiego 16.
Zapraszam - księgowa OFK Gabriela Sar
| |
|
|
|
| |
Dzisiejszego dnia stronę odwiedziło |
» » » |
59 |
|
|
W tym tygodniu stronę odwiedziło |
» » » |
917 |
|
|
W tym miesi±cu stronę odwiedziło |
» » » |
4162 |
|
|
W tym roku stronę odwiedziło |
» » » |
16006 |
|
|
Od pocz±tku stronę odwiedziło |
» » » |
1534822 |
|
|
|
|
| | ||||||||||