STRONA GŁÓWNA DELEGATURA PZD AKTUALNOŚCI KOMUNIKATY SPIS OGRODÓW OŚRODEK FINANSOWO- KSIĘGOWY GALERIA ZDJĘĆ PORADY SYMBOLE ZWIĄZKU JAK ZOSTAĆ DZIAŁKOWCEM CIEKAWE LINKI DO STRON ZASOBY STRONY WWW KRAJOWEJ RADY PZD ZASOBY STRONY WWW OKRĘGOWEGO ZARZĄDU ŚLĄSKIEGO PZD BROSZURY KOMISJA REWIZYJNA NASZE OGRODY – ZDJĘCIA POBIERANIE KONTAKT MAPA DOJAZDU WOLNE DZIAŁKI Z POŻÓŁKŁYCH STRON WIERSZE BIULETYNY SZKOLENIA W DELEGATURZE PZD W GLIWICACH

baner codzienniepomagam.pl

 

AKTUALNO¦CI

<< Nowsze  Starsze >>

Apel KR PZD do premiera Donalda Tuska w sprawie zapobieżenia przedłużającym się pracom nad ustawą o rodzinnych ogrodach działkowych

Napisany przez delegatura 2013-09-30 18:34:02 CEST

APEL
Krajowej Rady Polskiego Związku Działkowców
z dnia 26 września 2013 r.
do
Pana Donalda Tuska Prezesa Rady Ministrów RP

w sprawie zapobieżenia przedłużającym się pracom nad ustawą
o rodzinnych ogrodach działkowych

Krajowa Rada PZD z wielkim niepokojem i troską o los miliona rodzin polskich działkowców, który stać się może ich udziałem, jeżeli do dnia 21 stycznia 2014r. Sejm RP nie uchwali nowej ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych, zwraca się do Pana Premiera z apelem o podjęcie niezbędnych działań przez podlegające Panu resorty oraz parlamentarzystów kierowanej przez Pana Platformy Obywatelskiej, by dołożono wszelkich starań, aby narzucony wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego termin uchwalenia nowej ustawy został dotrzymany.
Nasz niepokój wynika z obserwacji toku prac nad nową ustawą przez podkomisję sejmową, a w szczególności przez zasiadających w niej posłów Platformy Obywatelskiej, którzy wbrew przyjętej decyzji o uznaniu za wiodący obywatelski projekt ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych wprowadzili do niego daleko idące zmiany, które zniekształcają projekt i wypaczają jego sens. Tym samym projekt obywatelski w praktyce nie jest już tym projektem, który poparł i z którym wiązał swoje nadzieje blisko milion działkowców. Nasze obawy są tym większe, że w projekcie przygotowanym przez podkomisję, wbrew stanowisku Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej pojawiły się zapisy budzące wątpliwość co do ich zgodności z Konstytucją RP. Tymczasem przewodnicząca podkomisji poseł Krystyn Sibińska nie zadbała o udział w końcowej fazie prac podkomisji konstytucjonalisty, który swoim głosem oceniałby zgodność wprowadzanych zapisów z ustawą zasadniczą.
Jednym z głównych zarzutów stawianych projektowi jest zastosowanie rozwiązania niezgodnego z konstytucyjną zasadą równości obywateli wobec prawa. Stanie się to w wyniku podzielenia działkowców na mogących uzyskać prawo udziału w użytkowaniu wieczystym lub w prawie własności i na działkowców, którzy takiego prawa nie mając będą mogli korzystać wyłącznie z dzierżawy działkowej. Tę gorszą kategorię będą tworzyć w swej zdecydowanej większości działkowcy z dużych miast. Zaproponowane rozwiązanie uwłaszczenia udziałem w prawie użytkowania wieczystego lub prawie własności doprowadzi do powstania dualizmu systemów zarządzania ogrodem działkowym, innym dla uwłaszczonych, a innym dla pozostałych, co sparaliżuje niektóre ogrody, w których wystąpią obie grupy działkowców. Uwłaszczenie udziałami uniemożliwi likwidację ogrodu w trybie ustawy, co potwierdza opinia Ministra TBiGM. Uwłaszczenie stworzy możliwość spekulacyjnego skupu udziałów, czego następstwem będzie zniesienie współwłasności przez wyodrębnienie skupionych udziałów. Uwłaszczenie uniemożliwi również egzekwowanie przez stowarzyszenia ogrodowe przepisów ustawy i regulaminu ogrodu przez działkowców rażąco naruszających obowiązujące prawo w zakresie samowoli budowlanych i zamieszkiwania na ogrodzie. Z całą mocą potwierdzamy, że w dalszym ciągu opowiadamy się za uwłaszczeniem, ale realnym, powszechnym i funkcjonalnym. Uwłaszczenie takie powinno stać się przedmiotem odrębnego aktu prawnego, by nie zakłócić trybu i terminu przyjęcia ustawy przez Sejm RP.
Drugim z zarzutów do wprowadzonych poprawkami zmian w obywatelskim projekcie ustawy jest dopuszczenie do swobodnego obrotu działkami. Charakter ROD i działek wymaga ograniczeń w zakresie obrotu nimi. Działki nie mogą być towarem podlegającym komercjalizacji. Doprowadzi to bowiem do rozkładu ogrodu i jest dalece sprzeczne z ideą ogrodnictwa działkowego zapisaną w preambule ustawy. Działki staną się łupem osób majętnych kosztem osób biedniejszych, których prawa do działki powinny być szczególnie chronione przez demokratyczne państwo.
Trzecim z fundamentalnych zarzutów wobec poprawek jest wątpliwa konstytucyjnie konieczność składania przez działkowców oświadczeń woli potwierdzających członkostwo w stowarzyszeniu ogrodowym. Rozwiązanie to, zdaniem wypowiadających się w sprawie konstytucjonalistów, narusza konstytucyjne prawo działkowców poprzez ingerencje w ich wolność zrzeszania się. Ustawodawca nie ma prawa pozbawiać obywateli członkostwa w organizacji społecznej - to musi być ich decyzja!
Przedstawiając nasze zastrzeżenia zwracamy się z apelem do Pana Premiera o spowodowanie powrotu do rozwiązań tych kwestii w sposób zawarty w projekcie obywatelskim. Zmiany wprowadzone przez podkomisję nie są akceptowane przez społeczność działkową, która daje wyraz swojego niezadowolenia w licznych stanowiskach, listach i apelach oraz udziałem w manifestacjach w obronie idei ogrodnictwa działkowego. Bulwersuje działkowców także postawa posłów PO zasiadających w podkomisji sejmowej, którzy nie wsłuchują się w głos przedstawicieli działkowców uczestniczących w pracach podkomisji, którzy swoją wiedza o realiach funkcjonowania ogrodów działkowych powinni być autorytetem dla posłów niemających żadnej wiedzy praktycznej i są bardzo odlegli od środowiska działkowców, dla których stanowią nowe prawo. Przejawem takiej pracy było ostatnie posiedzenie podkomisji, gdzie formalnym zabiegiem wykluczono możliwość wypowiadania się nad omawianymi poprawkami przedstawicielom strony społecznej, ograniczając możliwość wypowiedzi do jednego głosu za poprawką i jednego przeciw. Obydwa głosy wykorzystywali zresztą posłowie zasiadający w podkomisji. Liczymy, że Pan Premier swoim autorytetem doprowadzi do zmiany postawy posłów Platformy Obywatelskiej sprzeciwiających się uznaniu za słuszne propozycji Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej. W przeciwnym razie przyczyni się Pan Premier do zniszczenia ponad 115 - letniej tradycji ogrodnictwa działkowego i upadku ogrodów, zwłaszcza w wielkich miastach.

Krajowa Rada
Polskiego Związku Działkowców
Warszawa, dnia 26 września 2013 r.

Źródło: strona KR PZD (A.J.)


Apel KR PZD do Marszałek Sejmu Ewy Kopacz

Napisany przez delegatura 2013-09-30 18:30:00 CEST

APEL
Krajowej Rady Polskiego Związku Działkowców
z dnia 26 września 2013 r.

DO
Pani Ewy Kopacz Marszałek Sejmu

Szanowna Pani Marszałek

Krajowa Rada Polskiego Związku Działkowców stwierdza, że przyjęty przez Nadzwyczajną Podkomisję projekt ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych znacznie odbiega od obywatelskiego projektu ustawy, który został zaakceptowany i pod którym podpisało się blisko 1 milion obywateli. Wprowadzono szerokie, daleko idące zmiany pomimo uznania, że projekt obywatelski będzie wiodącym w procesie procedowania przez Podkomisję. Zmiany, które zostały wprowadzone przez Podkomisję wypaczają, zatem nie tylko sens projektu obywatelskiego, ale mogą spowodować, że nowa ustawa o rodzinnych ogrodach działkowych nie wejdzie w życie przed dniem 21 stycznia 2014 r. w związku z możliwością ich uznania, jako niezgodne z Konstytucją RP. W szczególności zwraca się uwagę na wprowadzone i budzące wątpliwości przepisy dotyczące tzw. „uwłaszczenia” działkowców udziałem w prawie użytkowania wieczystego ogrodu. Zarzut niekonstytucyjności będzie wynikał z faktu naruszenia zasady równości traktowania obywateli wobec prawa.

Przyjęte przez Podkomisję przepisy w tej sprawie powodują podział działkowców na lepszych i gorszych, to jest takich, którzy będą mogli nabyć udział w prawie użytkowania wieczystego i takich, którzy takiej możliwości mieć nie będą.

Nierówne traktowanie działkowców będzie widoczne szczególnie w dużych miastach, gdzie Polski Związek Działkowców nabył w użytkowanie wieczyste niewielką ilość gruntów rodzinnych ogrodów działkowych i będzie dotyczyć niemal każdego ogrodu działkowego.

Zaproponowany przez Podkomisję model uwłaszczenia doprowadzi ponadto do dualizmu systemów zarządzania ogrodem, inny dla działkowców uwłaszczonych i inny dla pozostałych działkowców. Propozycja uwłaszczenia wprowadza, zatem chaos i dezorganizuje prowadzenie i funkcjonowanie ogrodu. Uwłaszczenie działkowców udziałami w prawie użytkowania wieczystego ogrodu prowadzić będzie również do zjawisk patologicznych polegających na spekulacyjnym skupie udziałów przez osoby majętne i wyodrębnianie terenów ogrodu poprzez zniesienie współwłasności. Zatracona zostanie, zatem dotychczasowa i potwierdzona w preambule idea ogrodnictwa działkowego. Ta forma uwłaszczenia działkowców sprzyjać będzie łamaniu obowiązującego prawa dotyczącego budowy altan i ich zamieszkiwanie oraz uniemożliwi egzekwowanie prawa przez stowarzyszenie ogrodowe.


Krajowa Rada jeszcze raz podkreśla, że nie jest przeciwna uwłaszczeniu działkowców, ale powinno ono być w pełni realne i dotyczyć wszystkich działkowców. Uwłaszczenie powinno być przedmiotem odrębnego aktu prawnego, tak by nie zakłócać przyjęcia przez Sejm ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych. Podkreśla się, że nasze zastrzeżenia, co do zgodności uwłaszczenia z Konstytucją RP potwierdziły poszczególne resorty oraz Biuro Analiz Sejmowych.

Kolejnym, poważnym zarzutem do wprowadzonych przez Podkomisję zmian w obywatelskim projekcie ustawy jest dopuszczenie do swobodnego obrotu działkami. Zapis taki jest niezgodny z charakterem ogrodu, który wymaga wprowadzenia ograniczeń w zakresie obrotu działkami. Działki ogrodowe nie mogą być traktowane jak towar podlegający komercjalizacji. Wprowadzenie swobodnego obrotu działkami doprowadzi do rozkładu ogrodu, do wykorzystywania działek niezgodnie z przeznaczeniem. Stowarzyszenie ogrodowe nie będzie miało, zatem żadnego wpływu na to, kto stanie się kolejnym użytkownikiem działki i w rzeczywistości będzie w tym zakresie ubezwłasnowolnione. Działki ogrodowe będą przejmowane przez osoby bogate zamiast oddawane rodzinom biedniejszym, którym działki są rzeczywiście potrzebne.

Trzeci zarzut, który może być uznany za sprzeczny z Konstytucją RP, dotyczy wprowadzenia przez Podkomisję, a w rzeczywistości przez posłów Platformy Obywatelskiej, obowiązkowego składania przez działkowców oświadczeń woli potwierdzających członkostwo w Polskim Związku Działkowców. Zaproponowane rozwiązanie narusza, bowiem konstytucyjne prawa działkowców poprzez ingerencję w ich wolność zrzeszania. Ustawodawca nie ma prawa przymuszać obywateli do potwierdzania ich członkostwa w organizacji, do której należą. Nie ma prawa uzależniać tego członkostwa od jego potwierdzenia, a więc do ustawowego pozbawienia członkostwa wbrew wcześniej, wyrażonej na piśmie woli przystąpienia Do tej organizacji. Każdy obywatel, także działkowiec ma prawo sam podejmować decyzję o swym członkostwie w stowarzyszeniu. Ma w tym względzie zagwarantowaną przez Konstytucję wolność wyboru i ustawodawca nie ma prawa w tę wolność ingerować.

Przedstawiając jedynie trzy powyższe zastrzeżenia natury konstytucyjnej, Krajowa Rada PZD zwraca się z apelem do Pani Marszałek, by swoim autorytetem spowodowała usunięcie z projektu ustawy kontrowersyjnych zapisów i doprowadzenie do przywrócenia rozwiązań zawartych w projekcie obywatelskim ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych.

Zaproponowane przez Podkomisję zmiany są powszechnie krytykowane i nie akceptowane przez działkowców, powodują ich niezadowolenie i rozgoryczenie, czego wyrazem są liczne protesty zawarte w listach kierowanych również do Pani Marszałek i parlamentarzystów.

Szanowna Pani Marszałek!
Jest jeszcze czas, aby naprawić błędy i spełnić obietnice, jakie od ponad roku składane są działkowcom.

Krajowa Rada
Polskiego Związku Działkowców

Warszawa, dnia 26 września 2013 r

Źródło: strona KR PZD (A.J.)


Stanowisko KR PZD w sprawie przebiegu i wyników prac Nadzwyczajnej Podkomisji związanych z procedowaniem projektów ustaw o ROD

Napisany przez delegatura 2013-09-30 18:25:48 CEST

STANOWISKO
Krajowej Rady Polskiego Związku Działkowców
z dnia 26 września 2013 r.

w sprawie przebiegu i wyników prac Nadzwyczajnej Podkomisji
związanych z procedowaniem projektów ustaw o ROD

Utworzona decyzją połączonych Komisji Infrastruktury oraz Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej Nadzwyczajna Podkomisja miała zająć się przygotowaniem nowej ustawy o ROD.
Zadanie nie było łatwe, ale niewątpliwie możliwe do wykonania. Posłowie dostali dobry projekt ustawy przygotowany przez Komitet Inicjatywy Ustawodawczej, który uznali, jako wiodący w swojej pracy. W tym momencie wydawało się, że wystarczyło pracować nad tym dokumentem jedynie pod względem legislacyjnym, aby przepisy nie były wadliwe, zgodne z Konstytucją i innymi powszechnie obowiązującymi przepisami. Pomimo wielu zawirowań i politycznych przepychanek pomiędzy członkami podkomisji posłowie z końcem lipca br. zakończyli pracę przedkładając sprawozdanie. Jednak efekt finalny nie okazał się satysfakcjonujący. Liczne poprawki przeforsowane przez posłów PO zaowocowały wniesieniem szeregu zastrzeżeń Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej kilku resortów oraz ekspertów prawnych, dlatego decyzją połączonych komisji projekt ponownie skierowany został do podkomisji. To, co się zdarzyło na kolejnych posiedzeniach podkomisji jednoznacznie wskazywało, że posłowie PO wcale nie zrezygnowali z zamiaru przeforsowania swoich koncepcji destabilizujących funkcjonowania ogrodów. Przede wszystkim przejawiło się to w niedopuszczeniu do rozpatrywania poprawek Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej zasłaniając się brakiem umocowania połączonych komisji w tym zakresie. Na niewiele pomagały racjonalne argumenty przedstawicieli PZD i pełnomocników Komitetu, również posłów opozycyjnych. Poprawki Komitetu zostały zignorowane. Spowodowało to opuszczenie przez stronę społeczną oraz posłów opozycji posiedzenia. Mimo tego podkomisja w składzie posłów PO i SP przyjęła większość zgłoszonych poprawek. Wyjściem z tej niefortunnej sytuacji była kolejna decyzja połączonych komisji zobowiązująca posłów do dalszych prac w podkomisji i rozpatrzenia wszystkich poprawek Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej.
Można było mieć nadzieję, że tym razem posłowie uwzględnią racje strony społecznej i zmodyfikują swój dotychczasowy „urobek” powracając w istotnych zagadnieniach do rozwiązań z projektu obywatelskiego. Stało się jednak inaczej. Dwa ostatnie posiedzenia podkomisji pokazały tylko, że posłowie PO byli coraz bardziej bezwzględni w swoim zachowaniu i nieskruszeni jak twardy beton usztywnili swoje stanowisko. Uodpornili się na merytoryczną argumentację wnoszących poprawki.
Nieznajomość zagadnień, znieczulica na głos obywatelski, nie przyjmowanie żadnej argumentacji, upór i brak dobrej woli posłów PO i SP przejawiały się przez cały czas obrad podkomisji. Na niewiele zdawały się wystąpienia pełnomocników Komitetu poprzedzającej głosowanie, bo i tak za każdym razem decydowała arytmetyka, która pokazała, że wspólnie PO i SP mogą przegłosować wszystko, co chcą, co też uczynili. Tą większością, bez zajęcia merytorycznego stanowiska odrzucano wiele poprawek Komitetu. W efekcie projekt z każdym głosowaniem stawał się coraz mniej obywatelski. Na przeszło 40 zgłoszonych poprawek tylko 7 zostało przyjętych. Najistotniejsze zostały odrzucone.
Oceniając tekst projektu ustawy przyjęty przez podkomisję, Krajowa Rada PZD stwierdza, że posłowie zmarnowali czas. Wprowadzone do projektu obywatelskiego zmiany są na tyle istotne i dysfunkcjonalne, że my go nie poznajemy. Jest to dokument stanowiący antytezę głównych założeń inicjatywy obywatelskiej. Wprowadzone poprawki zamiast zabezpieczać funkcjonowanie ogrodów spowodują ich paraliż.
Pseudo uwłaszczenie przeforsowane przez PO, zamiast umocnić pozycję prawną działkowców w rzeczywistości niczego im nie daje. Jedyny faktyczny skutek, to umożliwienie spekulacji terenami ogrodów działkowych przez podmioty posiadające odpowiedni kapitał na skupowanie udziałów w prawach do terenów ogrodów. W ten ukryty sposób PO zrealizowała swój pierwotny zamysł – umożliwienia środowiskom deweloperskim przejmowanie terenów ogrodów na cele komercyjne.
Tym samym posłowie PO sprzeniewierzyli się zapewnieniom premiera Tuska, że wszelkie zmiany inicjatywy obywatelskiej mają być podyktowane jedynie dbałością o konstytucyjność ustawy. Najdobitniej świadczy o tym fakt, iż zarówno z opinii konstytucjonalistów, jak i nawet ministerstw, poprawki dotyczące pseudo uwłaszczenia naruszają Konstytucję. Podobnie eksperci ocenili wprowadzone przez PO wygaszenie członkostwa działkowców w ich organizacji.
Krajowa Rada PZD uznaje, że doświadczenia z prac podkomisji dowodzą, iż dla posłów PO idea społeczeństwa obywatelskiego pozostaje wyłącznie pustym hasłem. Milion podpisów obywateli, tysiące listów i petycji nie mają dla nich żadnej wartości. Postawa posłów PO dobitnie dowodzi, ze głos obywatelski ma dla nich znaczenie jedynie przy urnach wyborczych. A gdy ustanawiają prawo, wola obywateli nie ma dla nich żadnego znaczenia. Ta pełna buty postawa zaskutkowała w przypadku ustawy o ROD stworzeniem w podkomisji potworka i bubla legislacyjnego, dlatego dokument ten będzie wymagał głębokich zmian w dalszych pracach połączonych komisji sejmowych. Bez nich nowa ustawa niechybnie zniszczy dorobek wielu pokoleń polskich działkowców i ich organizacji, tak jak zmiany wprowadzone do projektu popartego przez milion obywateli zniszczyły główną ideę tego projektu, stworzenia prawa gwarantującego zachowanie ogrodów działkowych dla obecnych i przyszłych pokoleń.

Krajowa Rada
Polskiego Związku Działkowców

Źródło: strona KR PZD (A.J.)


HISTORIA NASZEGO „PAŁACU„ W ROD KROKUS GLIWICE

Napisany przez delegatura 2013-09-28 18:34:53 CEST

A zaczęło się tak…..
Były sobie dwa maleńkie sąsiadujące ogrody „Jarzębina” -32 działki i „ Krokus” 50 działek. W 2011roku ogrody się połączyły przyjmując nazwę „Krokus”. Jako że do tej pory Zarządy dobrze gospodarowały finansami uzbierało się trochę pieniędzy. Wiedząc, że możemy liczyć na znaczną pomoc OZ Śląskiego zaczęliśmy myśleć nad budową wspólnego budynku biurowo-gospodarczego. Zarząd wraz z grupą wsparcia działkowców w momencie, kiedy uzyskaliśmy wolny teren ruszył do pracy.





Mając już dofinansowanie z OZ do pierwszego etapu budowy w maju wraz z firmą „Skobud” rozpoczęliśmy budowę. W pod koniec lipca budynek już stał.
Tu słowa podzięki firmie i działkowcom, którzy przyłożyli się do powstania naszego „pałacu”. Dla Zarządu bardzo ważne było moralne wsparcie działkowców, bo jak w takich przedsięwzięciach trudności mnożyły się stale.





Daliśmy radę!
Dzień Działkowca w tym roku już świętowaliśmy w przyzwoitych warunkach a nie jak do tej pory na alejce.







Biuro już funkcjonuje. Na razie mamy tylko biurko i cztery krzesła, ale dorobimy się i reszty.
Budynek jest naprawdę wspaniały i oby miał możliwość służyć wielu pokoleniom działkowców!

Źródło i zdjęcia: Barbara Głogowska Prezes Zarządu ROD Krokus



Skandaliczny spektakl posłów PO zakończył prace podkomisji

Napisany przez delegatura 2013-09-28 17:39:25 CEST



- W najgorszych oczekiwaniach nie spodziewaliśmy się takiej manipulacji w pracach nad nową ustawą działkową. Do historii zaś przejdzie pozbawienia możliwości zabierania głosu przez stronę społeczną – mówił Prezes PZD Eugeniusz Kondracki podsumowując urobek podkomisji. To, bowiem co działo się podczas kolejnego posiedzenia w dniu 25 września br. zasługuje na miano skandalicznego spektaklu, w którym kukiełki, w postaci posłów PO, poruszały się tylko wtedy, gdy trzeba było pokazać swą arytmetyczną przewagę. Choć udało się ją zdobyć wyłącznie poprzez zaburzenie parytetów, bez zmrużenia oka wykorzystuje się ją dla własnych celów, w których dobro ogrodów nie liczy się wcale. Całkowicie zignorowano doświadczenie, jakie w kwestii konkretnych rozwiązań prawnych mogli wnieść do tej ustawy przedstawiciele działkowców. Bez skutku apelowali posłowie opozycji, aby przedstawiciele Platformy wczytali się w sens tych poprawek, które przygotował Komitet. Nie tylko nie trafiają do nich problemy, jakie poprzez przyklepywanie poprawek swojego klubu wprowadzili, ale też w najmniejszym stopniu posłowie PO nie byli zainteresowani tym, co mówią działkowcy i ich przedstawiciele. Członkowie Platformy prezentowali jawne znudzenie obradami i dyskusjami. Posłowie, którzy praktycznie od początku prac tej podkomisji nigdy nie zabrali głosu, jak Adam Żyliński czy Katarzyna Matusik-Lipiec, tym razem zamiast bawić się tabletem i komórkami, zajmowali się złośliwym komentowaniem „pod nosem”, ale na tyle głośno, by wszyscy wkoło uwagi te słyszeli. Przewodnicząca podkomisji, jak zawsze z pełnym „obiektywizmem” uwagę zaś zwróciła nie swoim partyjnym kolegom i koleżankom, a przedstawicielowi Komitetu, który taką postawę skrytykował mówiąc, iż posłowie PO jawnie pokazują, że nie są zainteresowani omawianymi poprawkami. W szumie i nieustających „docinkach” ciężko było, bowiem nawet wyjaśniać sens i istotę tych poprawek. - Nic nie słyszałam – ucinała wszelkie dyskusje nad przywołaniem posłów PO do porządku posłanka Sibińska. - Ma pani wybiórczy słuch. Kiedy mówią posłowie opozycji to Pani słyszy, a kiedy w sposób naganny mówią posłowie pani partii to wówczas nie widzi pani problemu – zauważył poseł Bartosz Kownacki (PiS).

Znudzone miny, złośliwe komentarze – posłowie PO bez żenady nie kryją tego, że partyjna dyscyplina zmuszająca ich do ciągłej obecności na posiedzeniach podkomisji, nie pozostaje bez echa. Pokazują, więc swoje prawdziwe oblicze. Posłanka Sibińska w roli posłanki czuje się lepsza od innych obywateli i nie życzy sobie żadnej krytyki od obywateli, co jasno podkreśliła słowami, że „mec. Terlecki nie jest uprawniony do komentowania zachowania posłów”. Arogancja to rzeczownik, który najlepiej określa sposób odnoszenia się do strony społecznej, a nawet ekspertów podkomisji. Posłanka Sibińska z butą kolejny już raz podkreślała, że posłowie nie muszą brać pod uwagę opinii eksperckich i sami mogą decydować, tak jak uważają za słuszne. A że wprowadzone zapisy są niezgodne z konstytucją? - Tych opinii to jest tak wiele, że każdy ekspert mówi, co innego – skomentowała z ironią Sibińska.

Podczas posiedzenia w dniu 25 września br. podkomisja omawiała przepisy przejściowe. I tutaj na wstępie pojawiła się próba zmiany procedowania. Posłanka Sibińska zaproponowałaby nie omawiać każdego punktu z osoba, ale najpierw przeprowadzić dyskusję, a potem już tylko głosowania. – Te przepisy dotyczą tak różnorakiej materii, że wskazana byłaby dyskusja nad każdym punktem osobno – mówił mec. Bartłomiej Piech.

Najwięcej dyskusji zbudziła poprawka dotycząca wykreślenia zapisu potwierdzania członkostwa w PZD. - Ta zmiana narusza konstytucyjne prawa działkowców poprzez ingerencję w wolność zrzeszania. Ustawodawca nie może narzucać obywatelom obowiązku potwierdzania woli, którą już wcześniej wyrazili – wyjaśniał mec. Tomasz Terlecki. Przedstawiciel Komitetu zwrócił uwagę na to, iż potwierdzanie członkostwa blokuje podejmowanie jakichkolwiek decyzji, co do funkcjonowania ogrodów działkowych, choćby w kwestii finansowej. Bowiem w czasie tego potwierdzania nie mogą odbywać się żadne Walne Zebrania, na których takie decyzje zapadają. – W jaki sposób ogród działkowy ma działać pięć miesięcy bez żadnych środków finansowych? To jest absurd wynikający z przyjętego wcześniej rozwiązania – mówił mec. Terlecki. Podkreślano także, że to nie tylko zablokuje sprawne funkcjonowanie ogrodów, ale także jest to nałożenie dodatkowej pracy na społecznie pracujące organy, które muszę dokonać weryfikacji członkostwa w bardzo krótkim okresie czasu, do tego w zimę, kiedy działkowców nie ma w ogrodach. - Ustawodawca nie ma prawa pozbawiać członkostwa w organizacji społecznej. To musi wynikać z ich woli – podkreślał mec. Terlecki. W temacie tym uaktywniła się posłanka Rozpondek, która ripostowała: - Zgodnie z nową ustawą działkowiec nie musi być członkiem żadnego PZD. Chce – należy, nie chce – nie należy.

– Słusznie Pani powiedziała, – jeśli działkowiec chce – to zostaje, jeśli nie chce – występuje, a jeśli coś dzieje się z mocy prawa, to wyklucza to wolę działkowca – wyjaśniał zawiłości prawne tego przepisu mec. Bartłomiej Piech tłumacząc, dlaczego przepis uchwalony przez podkomisję jest niekonstytucyjny. - To, że kiedyś było złe prawo, nie znaczy, że my znowu możemy uchwalać przepis niezgodny z Konstytucją. Rolą posła jest uchwalanie przepisów, ale zgodnych z Konstytucją – mówił poseł Kownacki porównując tę sytuację do przykładowej delegalizacji Platformy Obywatelskiej, która skutkowałaby pozbawieniem członkostwa wszystkich posłów w tej partii. - Działkowcy raz już podjęli deklarację – wyznaczanie im tymczasowości na pięć miesięcy jest absurdem i ogranicza podstawowe prawo konstytucyjne. W mojej opinii to może być powodem zaskarżenia do Trybunału Konstytucyjnego – mówił Zbyszek Zaborowski (SLD). - Weryfikacja jest konieczna, ale nie można robić tego z naruszeniem prawa – zauważył mec. Terlecki.

- Biuro Legislacyjne Sejmu (BLS) nie ma kompetencji, by uznać czy to jest konstytucyjne czy nie. Takie kompetencje ma tylko Trybunał Konstytucyjny – powiedziała przedstawicielka BLS. - Jeśli są wątpliwości to trzeba zwrócić się do eksperta – zasugerowała. Przypomnijmy, zatem, że ekspert podkomisji dr hab. W. Orłowski z UMCS W Lublinie wypowiadał się już w tej kwestii, iż taka konstrukcja dot. członkostwa narusza obowiązujące prawo. Potwierdził to także inny ekspert, konstytucjonalista dr R. Piotrowski, który w przesłanej do Podkomisji opinii potwierdził, iż niezgodne z Konstytucją jest wygaszanie członkostwa w zrzeszeniu. Poseł Zaborowski zgłosił wniosek o dostarczenie ekspertyzy w tej sprawie, bowiem pojawiły się poważne zastrzeżenia. - Nie ma się, co głowić na tym, co napisze ekspert, bowiem każdy uchwalany przepis ma domniemanie konstytucyjności, a jego sprzeczność może orzec tylko Trybunał Konstytucyjny – mówił Marek Łapiński zgłaszając wniosek przeciwny. Takie słowa z ust posła Platformy jasno wskazują, że posłowie tej partii chcą forsować swoje zapisy wbrew wszelkim opiniom prawnym i wątpliwościom, a tym samym chcą świadomie doprowadzić nową ustawę do Trybunału Konstytucyjnego. Swój wniosek uzasadniał tym, że środowisko działkowe czeka już na koniec prac podkomisji. Zadziwiająca argumentacja. Bowiem nie czekają na szybkie uchwalenie „bubla prawnego”, który zostanie zaskarżony do Trybunału, ale na szybkie uchwalenie dobrego prawa i zgodnego z Konstytucją.

- Ja proponuję, by pan mecenas przedstawił te poprawki, głosujemy i do widzenia, a nie wznawiamy wciąż dyskusje na ten sam temat – mówiła posłanka Halina Rozpondek (PO) próbując kolejny raz uciąć wszelkie dyskusje nad zgłoszonymi przez stronę społeczną poprawkami. I taką formułę przyjęto w dalszym omawianiu poprawek Komitetu. – Przegłosowaliście państwo rozdział dot. przepisów przejściowych hurtowo i nie było możliwości jakiejkolwiek dyskusji. Mówienie, że już dyskutowaliśmy wielokrotnie jest po prostu niezgodne z prawdą – zauważył mec. Terlecki.

Większość poprawek Komitetu przepadła w schematycznych głosowaniach bez podejmowania choćby najmniejszej dyskusji w temacie. Poruszane problemy i komplikacje, jakie rodzą wprowadzone prze PO zapisy, zostały całkowicie zlekceważone. W ciągu dwóch dni pracy udało się uchwalić zaledwie 7 poprawek (10, 24, 29h, 29i, 31, 32, 33) na 72 zgłoszone.

– Chciałem zapytać wnioskodawców: czy poznajecie swój projekt? – zadał pytanie poseł Zbyszek Zaborowski (SLD). W jego opinii projekt opracowany w podkomisji w istotnych sprawach znacząco różni się od projektu obywatelskiego, a co ważniejsze budzi poważne zastrzeżenia prawne. – Iluzoryczność uwłaszczenia zastosowana w stosunku do części działkowców podzieli środowisko i nie da oczekiwanych korzyści, wolny obrót działkami budzi wątpliwości. Projekt nie zabezpiecza interesów ogrodnictwa działkowego w Polsce i nie może być poparty przez klub SLD – mówił Zaborowski.

Dobrego samopoczucia można pozazdrościć jedynie posłom PO, którzy całkowicie nieświadomi skutków i problemów, jakie nowa ustawa w takim kształcie wprowadzi do ogrodów, z pełnym zadowoleniem wyrażali się o własnej pracy i urobku Podkomisji.

- Znaleźliśmy złoty środek. Do projektu obywatelskiego wprowadziliśmy jedynie te poprawki, jakie były konieczne po analizach i uwagach ministerstw. To projekt, który spełnia wieloletnie oczekiwania działkowców i pozwala na dalsze funkcjonowanie ogrodów działkowych – mówił poseł Marek Łapiński (PO) podsumowując pracę podkomisji i przygotowany projekt. Tysiące listów od użytkowników działek, ogólnopolskie manifestacje, które zgromadziły w sumie tysiące ludzi, a także milion podpisów pod projektem obywatelskim znaczy dla posłów Platformy Obywatelskiej tyle, co zeszłoroczny śnieg. Głos społeczny został, bowiem niemalże całkowicie zignorowany i pominięty. – Co wyście zrobili z tego projektu, pod którym podpisało się milion obywateli i który przyjęliście, jako wiodący w pracach podkomisji? – pytał E. Kondracki podkreślając, że po dokonanych zmianach projekt ten jest nie do poznania.

Słowa posła Łapińskiego niestety nie przetrwały i nie mają szans przetrwania w konfrontacji z rzeczywistością i faktami. – Ustawa w takim kształcie spowoduje dezorganizację ogrodów – mówił mec. Bartłomiej Piech. – Przyjęte w ciągu ostatnich dwóch dni poprawki niewiele wnoszą do tego projektu, który posłowie PO zepsuli na poprzednich posiedzeniach podkomisji. Poprawki te pozwolą jedynie spokojnie prowadzić działalność gospodarczą na tych terenach. Przedstawiciel Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej zwrócił uwagę, że poprawki wprowadzone do projektu obywatelskiego nie wynikają wcale z analiz konstytucyjnych, bo te zostały całkowicie pominięte w niektórych istotnych zagadnieniach. – Jeśli chodzi o uwłaszczenie to przyjęte rozwiązania to nie jest uwłaszczenie, a jego karykatura, ponieważ one niczego działkowcom nie dadzą. Takie przepisy otwierają jedynie możliwość spekulacji terenami ogrodów działkowych, a tym samym spełnia się marzenia środowiska deweloperów, które od lat marzy, by dobrać się do terenów ogrodów działkowych – mówił mec. Piech.

- To nie będzie dobra ustawa, bo nie zabezpieczy ona ani rozwoju, ani istnienia ani praw działowców. Przyjmujecie projekt ustawy, który w krótkiej drodze prowadzi do likwidacji ogrodów działkowych na różny sposób – zwrócił uwagę Prezes Eugeniusz Kondracki. – Szkoda, ze nie dostrzegliście tych ludzi, dla których tworzycie prawo – mówił do posłów Platformy Prezes PZD.

Pomimo sprzeciwu posłów opozycji, większość podkomisji przyjęła sprawozdanie z prac, a na sprawozdawcę wyznaczono posłankę Krystynę Sibińską.

Źródło: strona KR PZD AH (A.J.)


SZKOLENIE W ROD „MIMOZA”

Napisany przez delegatura 2013-09-26 20:46:12 CEST



Działkowcy następnego ogrodu mieli możliwość zapoznania się z zasadami przycinania drzew i krzewów owocowych. Instruktor krajowy Tadeusz Witek ma w zwyczaju pokaz cięcia robić na działkach ludzi starszych i samotnych mających problem z wysiłkiem fizycznym przy doprowadzaniu drzew do prawidłowego wyglądu. Tak też było i tym razem. Śliwa, wiśnia i pigwa na działce starszej pani nabrały wzorowego wyglądu.
Jako instruktor okręgowy również starałam się podzielić wiedzą na temat cięcia krzewów-porzeczek i agrestów.
Następnie rozgrzał nas gorącą kawą prezes ogrodu pan Zdzisław Prejzner.
W eleganckiej świetlicy ogrodu przeprowadziliśmy teoretyczną część szkolenia.. Tematem były opryski drzew owocowych z uwzględnieniem alternatywnych – do środków chemicznych pro bio emów. Działkowcy skorzystali z wielu porad dotyczących upraw wielu roślin.






Źródło i zdjęcia Barbara Głogowska Instruktor okręgowy


85 lat ROD Wypoczynek

Napisany przez delegatura 2013-09-25 19:36:05 CEST



W dniu 14.09.2013r w ROD ,,Wypoczynek” Gliwicach odbył się uroczysty dzień działkowca .Uroczysty i radosny a to, dlatego że obchodzono 85 lecie istnienia ogrodu. Puchar z tej okazji przekazał na ręce prezesa ogrodu pana Andrzeja Skulskiego, pan Zenon Jabłoński przedstawiciel Delegatury Rejonowej PZD w Gliwicach. W dalszej kolejności przedstawiciel Delegatury odznaczył działkowców Złotymi, Srebrnymi i Brązowymi odznakami Zasłużony Działkowiec, a prezes ogrodu dyplomami przodującym działkowcom za wzorową uprawę działki. Następnie przedstawiciel delegatury przedstawił aktualna sytuacje związku i jakie podejmowane są działania w obronie obywatelskiej ustawy o ROD. Po części oficjalnej była tradycyjna kiełbaska.

Źródło Andrzej Skulski, zdjęcia – zobacz w galerii - Pani Świderska.


Posłowie PO niczym automaty, czyli o przebiegu kolejnego posiedzenia podkomisji nadzwyczajnej

Napisany przez delegatura 2013-09-25 17:09:59 CEST


Kolejne posiedzenie podkomisji nadzwyczajnej pokazało tylko jedno, że ci, którzy dzierżą władzę zawsze mają rację i nie muszą liczyć się z nikim, a już najmniej z tymi, dla których tworzona jest nowa ustawa. To, co działo się podczas wtorkowego (24 września) posiedzenia podkomisji, na którym miały być rozpatrywane poprawki przygotowane przez Komitet, było zwykłą grą polityczną, poprzez którą posłowie Platformy po raz kolejny pokazali, że ich celem nie jest z pewnością uchwalenie dobrego prawa dla działkowców. Efektem ponad czterogodzinnego posiedzenia było to, że posłowie PO z automatu odrzucali niemal wszystkie – poza dwoma - poprawkami przygotowanymi przez przedstawicieli działkowców.
Posłowie PO zaprogramowani niczym automat.
Już pierwsze minuty dyskusji nad poprawkami zgłaszanymi przez Komitet wskazały, że posłowie PO zamierzają być tak jak dotychczas nieugięci i oporni na wszelkie racjonalne argumenty przemawiające za zachowaniem zapisów projektu obywatelskiego. Dało się też zauważyć, że naczelną zasadą, jaka im przyświecała, było głosowanie niczym automat – najchętniej bez dyskusji, byle tylko wbrew przedstawicielom działkowców. Najlepszym przykładem tej sytuacji była propozycja pełnomocników Komitetu zgodnie, z którą do projektu obywatelskiego miałaby zostać przywrócona definicja określająca podmiot likwidujący. Jak wyjaśniał mecenas Tomasz Terlecki brak tego zapisu pociągałby za sobą szereg komplikacji prawnych. Mogłoby to dotyczyć sytuacji, w której podczas likwidacji ogrodu, nie byłoby możliwości określenia podmiotu, który powinien wypłacić działkowcom stosowną rekompensatę.
Podobne zagrożenia dostrzegł także minister Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej Piotr Styczeń, który wskazał, że sprawa likwidacji jest bardzo skomplikowanym procesem, dlatego zachowanie definicji jest konieczne. W ocenie ministra Stycznia definicja przygotowana przez przedstawicieli działkowców kwalifikowała się do przyjęcia.
Można było mieć nadzieję, że te racjonalne argumenty przemawiające za przywróceniem definicji do projektu obywatelskiego przemówią do posłów PO. Stało się jednak inaczej. Posłowie Platformy jednym podniesieniem ręki odrzucili poprawkę. Nie podali przy tym jakikolwiek argumentów, którymi byliby w stanie uzasadnić swoją decyzję. Na takie zachowanie posłów Platformy reagował poseł Zbyszek Zaborowski (SLD), który zachęcał, by otworzyli się na racjonalne argumenty, jakie są im przedstawiane. „Zachowanie tak ważnego zapisu jest konieczne, by prawa działkowców były chronione. Jego bezzasadne usunięcie jest dużym błędem, dlatego proponowałbym powtórzenie głosowania”.
Także poseł PiS Wojciech Zubowski stwierdził, że jest zszokowany sposobem pracy, jaki przyjęli posłowie Platformy. „Definicja, którą państwo odrzucili pozwoliłaby rozwiązać wiele problemów związanych z odszkodowaniami dla działkowców z likwidowanych ROD. Robią państwo krzywdę działkowcom, wyrzucając ten zapis. Rozumiem, że nie chcą państwo przyjmować poprawek popieranych przez opozycję, ale niezrozumiałym jest dla mnie to, że odrzucają państwo także uwagi zgłaszane przez ministra z waszej partii. To jest bulwersujące – mówił Zubowski.
W tej dość niezręcznej sytuacji z opresji swoich partyjnych kolegów postanowiła wyrwać przewodnicząca komisji Krystyna Sibińska, która całą sytuację podsumowała krótko: „Każdy poseł ma prawo głosować jak chce. Dyskusja w tej sytuacji wydaje się zbędna”.

PO mami działkowców uwłaszczeniem
Kolejna sporna kwestia, która wywołała dużo emocji dotyczyła uwłaszczenia proponowanego przez PO. Otóż poseł Marek Łapiński starał się bezskutecznie przekonywać, że uwłaszczenie zaproponowane przez jego partię jest niezmiernie sprawiedliwe. Bowiem zgodnie z propozycją Platformy mieliby nim zostać objęci wszyscy działkowcy, także ci, których ogrody nie są aktualnie objęte użytkowaniem wieczystym. Przekonywał on, że tam gdzie nie ma użytkowania wieczystego i własności można zwrócić się do prezydenta miasta o ustanowienie tego prawa.
O tym, że argumenty te nie mają pokrycia w rzeczywistości starał się przekonywać Janusza Moszkowskiego (prezes OZ Wrocław), który wskazał, że w jego mieście na 160 ogrodów 159 ogrodów przeznaczonych jest w miejscowych planach na cele komercyjne. Uwłaszczenie działkowców – wbrew temu co mówi poseł Łapiński- jest więc niemożliwe.
Janusz Moszkowski wyjaśniał, że kilkakrotnie rozmawiał na ten temat z prezydentem Wrocławia, który jasno stwierdził, że nie może uwłaszczyć działkowców, bo w ten sposób złamałby prawo. Prezes OZ Wrocław wskazał także, że działkowcy złożyli ponad 100 wniosków o zmiany w planie zagospodarowania przestrzennego i za każdym razem otrzymali odpowiedź negatywną. „Panie pośle, proszę nie lekceważyć tego, o czym mówię, bo taka jest nasza rzeczywistość i zmienianie jej nie jest takie proste, jak mogłoby się wydawać” – mówił Moszkowski.
Także poseł Bartosz Kownacki apelował do posłów PO o opamiętanie i zaprzestanie składania działkowcom obietnic bez pokrycia. „Jeżeli we Wrocławiu 159 ma inne przeznaczenie, to nie wolno tego ignorować. Nie należy tworzyć sytuacji, w której działkowcy będą musieli uginać karki przed prezydentami miast i prosić o nadanie użytkowania wieczystego. Twórzmy sensowne prawo, a nie oderwane od rzeczywistości” - apelował.
O tym, że PZD poświęcił wiele lat i włożył wiele trudu w to, by pozyskać 63 procent ogrodów działkowych w użytkowanie wieczyste mówił prezes PZD Eugeniusz Kondracki. Jak podkreślał Związek zrobił wszystko co w jego mocy, by pozyskać te tereny i nie ma szans, na pozyskanie nawet jednego hektara więcej .
Eugeniusz Kondracki apelował też do posłów, by tworzyli dobre prawo, a nie takie, które będzie skazywało działkowców na dobrą lub złą wolę prezydentów miast. Jako przykład podał sytuację ogrodów warszawskich, gdzie na 171 ROD zaledwie jeden ma użytkowanie wieczyste. Na pozyskanie większej liczby gruntów nie ma szans, tym bardziej, że miasto wytoczyło Związkowi 171 procesów sądowych o wydanie 101 ogrodów.
„Pośle Łapiński proszę nie wprowadzać społeczeństwa w błąd. Proszę uwierzyć, że to co mówimy, ma pokrycie w faktach, rzeczywistości i wynika z naszego doświadczenia. Chcielibyśmy, żeby było inaczej, ale nie jest. Sytuacja jest o wiele bardziej skomplikowana, niż się to może wydawać. Jeżeli rzeczywiście chcecie dobra działkowców, to twórzcie takie praw, które będzie rozwiązywało istniejące problemy, a nie rodziło nowe” – mówił prezes Kondracki.
Kompromitujące uwłaszczenie
Następnie głos zabrał przedstawiciel Komitet Inicjatywy Ustawodawczej mec. Tomasz Terlecki, który wskazał, że priorytetem posłów powinno być tworzenie zapisów, które wzmocnią pozycję prawną działkowców. Tymczasem w propozycji uwłaszczenia PO widać lekceważenie tej zasady. W ocenie Terleckiego to, co proponuje PO jest karykaturą uwłaszczenia, gdyż nie ma nic wspólnego z zasadą, zgodnie, z którą powinno być ono realne, powszechne i funkcjonalne. Terlecki przypomniał także, że liczni eksperci prawa, w tym Ministerstwo Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej także zgłaszało swoje uwagi co do konstytucyjności tego zapisu i nie należy o tym zapominać. Pełnomocnik Komitetu wskazał także, ze uwłaszczenie proponowane przez PO wprowadza dualizm zarządzania ogrodami, gdyż inne prawa będą obowiązywały uwłaszczonych działkowców oraz tych, którzy nie zostaną nim objęci. W rezultacie może to doprowadzić do rozkładu ogrodów oraz wielu konfliktów.
„Apeluję o powrót do przepisów pierwotnych. My jesteśmy za uwłaszczeniem wszystkich działkowców i chętnie dołączymy się do prac nad taką ustawą” –mówił Terlecki.
Poseł Bartosz Kownacki odnosząc się do argumentów przedstawionych przez przedstawicieli działkowców także zaapelował do posłów PO, by nie lekceważyli racjonalnych i sensownych argumentów, które są przedstawiane, tylko, dlatego, że zgłaszają je przedstawiciele strony społecznej. „Jeżeli rzeczywiście chcecie uwłaszczenia działkowców, to zostawcie projekt obywatelski w spokoju i przystąpmy razem do prac nad nową ustawą. To co proponujecie jest niedorzeczne i nie da się zastosować” – mówił Kownacki.
Prezes PZD Eugeniusz Kondracki przypomniał natomiast, że Związek nie jest przeciwny uwłaszczeniu, co potwierdził w swoim stanowisku. PZD chce tylko sprawiedliwego prawa, czyli takiego, które obejmie uwłaszczeniem wszystkich działkowców. „Nie można dzielić działkowców na mniej i bardziej uprzywilejowanych. To, co państwo dają działkowcom jest lizakiem pokazanym przez szybkę, dlatego jesteśmy temu przeciwni. Jeżeli PO chce z całą powagą uwłaszczyć działkowców, to napiszmy realną ustawę, która będzie to gwarantowała”- mówił prezes PZD.
Także Zdzisław Śliwa (prezes OZ Poznań) zwracał uwagę, że to co proponuje Platforma jest głęboko niesprawiedliwe. „Stwórzmy prawo równe dla wszystkich, które wzmocni działkowców. Wróćmy do zapisów projektu obywatelskiego, a potem pracujmy dalej. Niech powstanie dobra ustawa. Nie niszczmy idei ogrodnictwa działkowego”.
Wincenty Kulik (prezes OZ Sudeckiego) wskazał natomiast, że kilka dni temu brał udział w uroczystościach 50-lecia istnienia ogrodu „Szafran” w Kłodzku, na którym działkowcy odnosili się do sprawy uwłaszczenia. Było na nim wiele osób, które z ogrodem związane jest od początku jego istnienia. Wydawać by się mogło, że powinny one popierać uwłaszczenie, tymczasem jak wskazywał Wincenty Kulik, nie jest tak.” Działkowcy uważają, że jest ono niesprawiedliwe, gdyż w równy sposób traktuje tych, którzy włożyli wiele trudu w utworzenie ogrodu i tych, którzy korzystają z niego od kilku miesięcy”- mówił.
Tadeusz Jarzębak (OZ Szczecin) wyraził przekonanie, że przepis, który proponuje PO doprowadzi do wielu konfliktów w ogrodach. Jak wskazał w Szczecinie na 87 ogrodów 10 ma użytkowanie wieczyste. To co proponuje PO jest więc utopią i mydleniem działkowcom oczu. „Wprowadźmy uwłaszczenie zgodne z prawem” – apelował.
Janusz Moszkowski (prezes OZ Wrocław) wskazał natomiast, że propozycja PO pociągnęła już za sobą wiele negatywnych skutków. „W ogrodach działkowych już zaczęło się podkupywanie działek. Działkowcy przenoszą się z terenu z użytkowania zwykłego, na teren w użytkowaniu wieczystym. To prowadzi już na wstępie do dzielenia społeczeństwa. „Wszystko, co proponują posłowie PO ma dalekosiężne skutki. Nie powinniście przyjmować prawa niezgodnego z konstytucją”- mówił.
Izabela Ożegalska (prezes OZ Łódź) powołując się na spotkania odbyte w ogrodach, także podkreślała, że działkowcy nie są za uwłaszczeniem proponowanym przez PO. „Potrafią oni myśleć i oceniać, to co im się proponuje. Chcą równego prawa i sprawiedliwego traktowania. W tym samym ogrodzie nie może być dwóch grup działkowców” –mówiła.
Stanisław Zawadka (prezes OZ Mazowieckiego) zapytał natomiast posłów PO o to, co ma powiedzieć działkowcom z Warszawy, gdzie na 171 ogrodów uwłaszczeniem objętych zostanie jeden ogród. Poza tym miasto wytoczyło 170 spraw przeciw działkowcom. Mimo tego, że działkowcy kilkukrotnie chcieli spotkać się z prezydent stolicy Hanną Gronkiewicz-Walz, w celu omówienia spornych kwestii, zostali zignorowani. „Proszę powiedzieć, co mamy robić w takiej sytuacji. Ona nie jest taka prosta, jak przedstawia to poseł Łapiński. Działkowcy nie chcą się kłócić. Chcą tylko dobrego prawa, za które będą mogli podziękować komisji”.
Halina Kmiecik (prezes OZ Małopolskiego) wskazała , że w jej mieście zaledwie stu działkowców skorzystałaby z uwłaszczenia na zasadach proponowanych przez PO. „Apeluję w imieniu działkowców z mojego okręgu o stworzenie dobrego prawa dla wszystkich, a nie wybranych”.
Na zakończenie, do argumentów przedstawionych przez przedstawicieli działkowców odniósł się poseł Zbyszek Zaborowski, który stwierdził, że podanych zostało tak wiele przykładów, które potwierdzają bezzasadność uwłaszczenia proponowanego przez PO, że ma nadzieje, że trafiły one choć w małym stopniu do autorów pomysłu. „Za chwilę będziemy głosowali. Apelują do posłów PO o opamiętanie, bo za uwłaszczenie jakie dziś proponujecie z pewnością działkowcy wam nie podziękują. A to dla nich tworzycie prawo”.
Blisko dwugodzinną dyskusję na temat uwłaszczenia posłowie PO podsumowali w jeden sposób. Solidarnym podniesieniem ręki odrzucili poprawki zaproponowane przez Komitet i tym samym zdecydowali o zachowaniu niezmiernie szkodliwych dla działkowców zapisów.

Posłowie PO niczym automaty
Dalsze obrady przebiegały w ten sam, schematyczny sposób. Posłowie PO nie włączając się do dyskusji odrzucali każdą poprawkę, przedstawianą przez przedstawicieli działkowców. Na sytuację starał się co prawda reagować poseł Kownacki, który zwrócił się do posłów Platformy, by zechcieli podać argumenty przemawiające za ich sposobem glosowania, jednak apele te okazały się bezskuteczne. Posłowie PO niczym automaty odrzucali każdą poprawkę zaproponowaną przez Komitet. Na 42 poprawki pozytywnie odnieśli się do zaledwie dwóch. Jedna z poprawek dotyczy artykułu 17 a. Dzięki niej wprowadzono podstawę prawną umożliwiającą gminom przyznawanie dla stowarzyszeń ogrodowych dotacji celowych na budowę lub modernizację infrastruktury ogrodowej. Druga przyjęta poprawka dotyczy artykułu 42. Dzięki niej udało się, aby wynagrodzenie za nasadzenia, urządzenia i obiekty na działce w przypadku wygaśnięcia praw do działki przysługiwało również użytkownikowi działki w rozumieniu kodeksu cywilnego.
Obserwując kolejne posiedzenie podkomisji można ze smutkiem stwierdzić, że posłowie PO są coraz bardziej bezwzględni w swoim zachowaniu. W ciągu kilku godzin skutecznie udało im się zaprzepaścić kilkumiesięczną pracę tysięcy działkowców, walczących o zachowanie projektu obywatelskiego. Trudno więc nie odnieść wrażenia, że posłowie PO projekt obywatelski chcą koniecznie zamienić w projekt swojego autorstwa, czyli likwidatorski dokument, za który z pewnością nie podziękuje im nawet jeden działkowiec.

Źródło: strona KR PZD (mz) (A.J.)


<< Nowsze  Starsze >>
POWRÓT

Dzisiejszego dnia stronę odwiedziło » » » 10
W tym tygodniu stronę odwiedziło » » » 249
W tym miesi±cu stronę odwiedziło » » » 4514
W tym roku stronę odwiedziło » » » 16358
Od pocz±tku stronę odwiedziło » » » 1535174
 
Rekordowo odwiedziło nas 3940 Internautów w dniu 2023.05.10