STRONA GŁÓWNA DELEGATURA PZD AKTUALNOŚCI KOMUNIKATY SPIS OGRODÓW OŚRODEK FINANSOWO- KSIĘGOWY GALERIA ZDJĘĆ PORADY SYMBOLE ZWIĄZKU JAK ZOSTAĆ DZIAŁKOWCEM CIEKAWE LINKI DO STRON ZASOBY STRONY WWW KRAJOWEJ RADY PZD ZASOBY STRONY WWW OKRĘGOWEGO ZARZĄDU ŚLĄSKIEGO PZD BROSZURY KOMISJA REWIZYJNA NASZE OGRODY – ZDJĘCIA POBIERANIE KONTAKT MAPA DOJAZDU WOLNE DZIAŁKI Z POŻÓŁKŁYCH STRON WIERSZE BIULETYNY SZKOLENIA W DELEGATURZE PZD W GLIWICACH

baner codzienniepomagam.pl

 

AKTUALNO¦CI

<< Nowsze  Starsze >>

Oświadczenie Komitetu w sprawie przebiegu i wyników prac podkomisji sejmowej powołanej do rozpatrzenia projektów ustaw dotyczących ogrodów działkowych

Napisany przez delegatura 2013-07-31 18:21:44 CEST

OŚWIADCZENIE
Członków-Założycieli Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej
Projektu Ustawy o Rodzinnych Ogrodach Działkowych
z dnia 30 lipca 2013 roku w sprawie przebiegu i wyników prac podkomisji sejmowej powołanej do rozpatrzenia projektów ustaw dotyczących ogrodów działkowych.

Członkowie-Założyciele Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Projektu Ustawy o Rodzinnych Ogrodach Działkowych, reprezentujący milionowe środowisko polskich działkowców, wyrażają głęboką dezaprobatę przebiegiem i wynikami prac sejmowej podkomisji, mającej wypracować nowe przepisy dotyczące ogrodów działkowych. Mimo że podkomisja przyjęła za bazę swoich prac projekt obywatelski - co dawało nadzieję na przyjęcie dobrej i kompleksowej regulacji zgodnej z wolą działkowców - to jednak zmiany, jakie w projekcie przeforsowali posłowie Platformy Obywatelskiej (PO) oraz Solidarnej Polski (SP), poważnie naruszyły integralność oraz istotę projektu.
Pragniemy przypomnieć, że zasadniczą intencją Komitetu przy tworzeniu projektu było zarówno dostosowanie nowych przepisów do Konstytucji, ale również zabezpieczenie praw działkowców, aby zachować ich silną pozycję, która gwarantuje istnienie i rozwój ogrodów działkowych. Przygotowany projekt spełnił te założenia, czego dowodem są pozytywne opinie uznanych konstytucjonalistów, a także powszechna akceptacja ze strony samych działkowców, którzy wyrazili swoje poparcie ponad 924 tysiącami podpisami.
Tak masowa i jednoznaczna akceptacja ze strony środowiska działkowców stanowi dla Komitetu zobowiązanie do obrony w procesie legislacyjnym fundamentów i założeń projektu obywatelskiego. Nie pozwolimy, aby tak wyraźne stanowisko prawie miliona osób zostało sprzeniewierzone i służyło wprowadzeniu regulacji na wskroś odmiennych od tych, które uzyskały tak ogromne poparcie. Komitet nie pozwoli na wykorzystanie masowej inicjatywy obywatelskiej do realizacji partykularnych interesów niektórych partii politycznych, które dążą do osłabienia ogrodnictwa działkowego w naszym kraju.
Z ogromnym żalem oświadczamy, że poprawki przegłosowane przez posłów PO i SP istotnie zmieniły oblicze projektu obywatelskiego. Oceniając jego aktualną treść, trudno nie odnieść wrażenia, ze jest to już inny dokument, odbiegający od pierwowzoru, nie gwarantujący utrzymania charakteru i istoty ogrodów działkowych. Uważamy, że przy takim kształcie projekt nie zebrałby wymaganej liczby 100 tysięcy podpisów. Przeforsowane zmiany zdeformowały projekt i wykrzywiły sens poszczególnych zapisów, wyrażających intencje autorów projektu oraz osób, które go poparły.
Jako Członkowie-Założyciele Komitetu odbieramy to jako wyraz zlekceważenia niemal miliona obywateli, których wola została zignorowana. Jesteśmy w pełni świadomi, że w toku prac sejmowych wszystkie projekty podlegają zmianom, ale uważamy, iż każda poprawka powinna być poprzedzona rzeczową dyskusją i poparta merytoryczną argumentacją. Tymczasem przebieg posiedzeń podkomisji jaskrawo wykazał, że merytoryka została całkowicie wyparta przez politykę. Zbyt często ignorowano argumenty autorów projektu obywatelskiego w celu przepchnięcia własnych, zupełnie niezrozumiałych, koncepcji, które sprzeciwiają się charakterowi i zasadom funkcjonowania ogrodów działkowych.
Przykładem takiego podejścia jest zmiana w przepisie dotyczącym przenoszenia przez działkowca praw do swojej działki, czego efektem będzie niekontrolowany i komercyjny obrót działkami, co może wynaturzyć funkcjonowanie wielu ogrodów działkowych. Z kolei wyraźnie propagandowa poprawka, mająca jakoby „uwłaszczyć” działkowców jest obarczona poważnymi zastrzeżeniami konstytucyjnymi, sygnalizowanymi przez eksperta podkomisji, które mogą w ogóle zablokować nową ustawę. Ponadto zaproponowane uwłaszczenie pomija znaczną część działkowców, zwłaszcza z największych miast. Utrzymuje też swoistą furtkę dla gmin w postaci prawa pierwokupu za 1% wartości, czyli zanim działkowiec się uwłaszczy gmina będzie mogła przejąć prawo i w ogóle pozbawić działkowca działki. Uwłaszczenie może się zatem w wielu przypadkach skończyć zwykłym wywłaszczeniem. Takie zagrożenia były podnoszone przez przedstawicieli Komitetu podczas podkomisji, jednak posłowie PO i SP je zupełnie zignorowali.
Największe oburzenie wywołuje jednak przebieg prac podkomisji nad kluczowymi przepisami przejściowymi. Kwestia najbardziej newralgiczna nie doczekała się żadnej merytorycznej dyskusji, nie pozwolono autorom projektu zgłosić jakichkolwiek poprawek, lecz przecięto wszelką dyskusję i po prostu przegłosowano cały rozdział w wersji zgłoszonej przez PO. W rezultacie przyjęto karykaturalny system, w którym każdy z niemal miliona działkowców będzie musiał w ciągu kilku miesięcy na nowo wypełnić deklarację, jeżeli nie chce utracić członkostwa w dotychczasowej organizacji. Może to doprowadzić do pozbawienia praw organizacyjnych tysięcy obywateli wbrew ich wcześniej wyrażonej woli, co już stanowi naruszenie Konstytucji, co jasno wykazał ekspert podkomisji, którego po raz kolejny zlekceważono. Ponadto w ramach przeforsowanych przepisów przejściowych zmusza się każdy z niemal 5 tysięcy ogrodów działkowych do kosztownego zwoływania kolejnych walnych zebrań w celu ponownego rozpatrywania kwestii wyodrębnienia się ze struktur organizacji ogólnopolskiej. O ile działkowcy muszą mieć szansę wypowiedzenia się w tej sprawie, to jednak wprowadzenie obowiązku wielokrotnego rozpatrywania tej kwestii, w szczególności na każdym kolejnym walnym zebraniu, może doprowadzić do braku koniecznej stabilności organizacyjnej w ogrodzie. Stąd przedstawiciele Komitetu proponują, aby kwestia ta była rozstrzygana raz na dwa lata, jeżeli taka będzie wola samych działkowców.
Mając powyższe na uwadze Członkowie-Założyciele Komitetu, jako autorzy i propagatorzy projektu obywatelskiego popartego ponad 924 tysiącami podpisów, wyrażają pogląd, że przebieg i efekty pracy podkomisji budzą nasz głęboki sprzeciw. Wprowadzone zmiany uderzają w założenia projektu, który ma być zgodny z Konstytucją i zachować charakter ogrodów jako urządzeń użyteczności publicznej. Dlatego też wzywamy wszystkich parlamentarzystów, a zwłaszcza posłów PO i SP, do odstąpienie od forsowanych zmian, które godzą w interesy działkowców i istotę ogrodnictwa działkowego. Apelujemy o uszanowanie masowego głosu obywateli, którzy wyraźnie określili swoją wolę w zakresie kształtu popartego przez siebie projektu. Działkowcy wyrazili swoje stanowisko i najlepiej wiedzą, jakie regulacje zabezpieczą ich prawa oraz zapewnią istnienie i rozwój ogrodów działkowych w Polsce.

Członkowie-Założyciele Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej
Projektu Ustawy o Rodzinnych Ogrodach Działkowych

Warszawa, dnia 30 lipca 2013 roku

Źródło: strona KR PZD ( A.J.)


Wytyczne dla zarządów ROD i ogrodów związanych z ustawą śmieciową

Napisany przez delegatura 2013-07-30 18:01:43 CEST

Z dniem 1 lipca 2013 r. zaczęły obowiązywać nowe zasady wywozu śmieci związane z ustawą z dnia 1 lipca 2011 r. o zmianie ustawy o utrzymaniu porządku i czystości w gminach. Nowe zasady objęły również część rodzinnych ogrodów działkowych. W szczególności ROD położone w miastach, w których gminy potraktowały tereny ogrodów, jako miejsca niezamieszkane, na których powstają odpady komunalne i postanowiły odbierać z nich śmieci.
Zgodnie z nowymi zasadami, z części terenów ROD śmieci będą odbierane przez firmę wybraną przez gminę w drodze przetargu, odbiór śmieci będzie za jedną stawkę (na terenie całej lub części gminy), będzie bardziej opłacalna segregacja śmieci oraz powstaną punkty selektywnego zbierania odpadów, gdzie będzie można oddać stare meble czy zepsuty sprzęt.
W praktyce, nowe zasady wywozu śmieci będą oznaczały brak umów, które do tej pory musiały podpisywać zarządy ROD z firmami odbierającymi śmieci. Zmieni się również wysokość i stawka opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Nie będzie ona, tak jak dotychczas uzależniona od ustaleń z firmą odbierającą śmieci, lecz będzie odgórnie narzucona przez gminę. Poza tym, opłaty za wywóz śmieci nie będą już uiszczane na podstawie umowy, lecz deklaracji, którą zarządy ROD miały obowiązek wypełnić i złożyć w określonych terminach (ostatecznie do końca czerwca 2013 r.).
W związku z licznymi zapytaniami w sprawie nowych zasad wywozu śmieci przypominamy, że w dniu 11.07.2013 r. Prezydium KR PZD w drodze uchwały nr 182/2013 wydało wytyczne dla zarządów ROD i ogrodów objętych ustawą śmieciową (Biuletyn Informacyjny PZD nr 7/13). W wytycznych tych ustaliło zadania dla zarządów ROD związane z nowym systemem wywozu śmieci, tak aby usunąć wszelkie wątpliwości interpretacyjne związane z nową ustawą śmieciową.
Wśród najważniejszych zadań należy wymienić:
• konieczność regularnego wnoszenia opłaty za wywóz śmieci,
• bieżące monitorowanie zmian odnoszących się do nowych zasad wywozu śmieci (np. stronach internetowych gmin) oraz pamiętanie o konieczności aktualizacji danych zawartych w deklaracji w przypadku zaistnienia zmian,
• zapewnienie firmom odbierającym śmieci swobodnego dostępu do miejsc, gdzie usytuowano pojemniki do zbierania odpadów komunalnych.
• utrzymywanie pojemników na śmieci w odpowiednim stanie sanitarnym, porządkowym i technicznym. Zadbanie, aby położenie pojemników nie było uciążliwe dla użytkowników działek sąsiadujących.
• zadbanie, aby w ogrodach była prowadzona segregacja śmieci, co związane jest z mniejszą opłatą za wywóz odpadów,
• nie dopuszczanie, aby do pojemników ogrodowych były wrzucane tzw. elektro śmieci czy też stare meble,
• zadbanie, aby odpady zielone składowane były w kompostownikach, w które powinna być wyposażona każda działka w ROD. To samo dotyczy odpadów zielonych z terenów ogólnych, które również powinny zostać poddane kompostowaniu. W przypadku braku takiej możliwości, sprawdzenie, czy istnieje możliwość nieodpłatnego oddania worków z odpadami zielonymi. Zważywszy, że w wielu gminach postanowiono w sposób szczególny potraktować odpady zielone.
• nie dopuszczanie, aby w celu zmniejszenia opłaty za wywóz śmieci były spalane na działkach w ROD.
W szczególności, że na terenie ROD obowiązuje całkowity zakaz wypalania traw oraz spalania wszelkich odpadów (np. papieru, plastików, liści). Wyjątkowo można spalać tylko części roślin porażonych przez choroby i szkodniki. Takiego spalania nie można jednak wykonywać w ciągu dnia w okresie od 1 maja do 30 września. Należy też pamiętać, że gminy mogą wprowadzać całkowity zakaz spalania na swoim terenie, co również obowiązuje działkowców i wyłącza obowiązywanie powyższych zasad. W takiej sytuacji działkowcy po prostu nie mogą niczego spalać. Naruszenie takiego zakazu jest wykroczeniem i podlega karze grzywny. W tej sytuacji, należy bezwzględnie powstrzymywać działkowców przed jakimkolwiek spalaniem, jeżeli jest ono niezgodne z obowiązującym prawem miejscowym.

Powyższe wytyczne pozostają w zgodzie z ustawą o ROD, Statutem PZD i Regulaminem ROD. Nie uwzględniają wyjątków np. zamieszkiwania na działkach w ROD, które jest zabronione i nie powinno mieć miejsca. W takich przypadkach, zarządy ROD powinny niezwłocznie podjąć współpracę z samorządem terytorialnym i odpowiednimi służbami, celem indywidualnego rozwiązania tego problemu. W szczególności, że nielegalne zamieszkiwanie na działkach w ROD przez kilku działkowców może narazić pozostałych użytkowników działek na wyższe opłaty za wywóz śmieci. Aby tego uniknąć konieczne jest poinformowanie gminy o problemie zamieszkiwania na terenie ROD i zwrócenie się o odrębne potraktowanie działkowców, którzy zamieszkują na terenie ogrodu.

Monika Pilzak
WGG KR PZD

Źródło: strona KR PZD (A.J.)


Czy właścicielom wywłaszczonych nieruchomości ma przysługiwać większa ochrona prawna niż działkowcom?

Napisany przez delegatura 2013-07-30 17:56:04 CEST


W dniu 26.07.2013 r. na posiedzeniu Podkomisji Nadzwyczajnej odbyła się dyskusja nad problemem roszczeń do gruntów ROD, a w szczególności sposobem zabezpieczenia praw majątkowych działkowców w związku ze zwrotem wywłaszczonych nieruchomości.
W art. 29 obywatelskiego projektu ustawy o ROD zaproponowano, aby zwrot wywłaszczonej nieruchomości odbywał się równocześnie z ustaleniem odszkodowania dla działkowców za nasadzenia i naniesienia na działkach. Odszkodowanie takie wypłacałby podmiot, będący właścicielem nieruchomości w dniu jej zwrotu (Gmina bądź Skarb Państwa). Wysokość odszkodowania oraz osoby uprawnione do jego otrzymania ustalane byłyby w decyzji wydawanej w postępowaniu dotyczącym zwrotu wywłaszczonej nieruchomości. Tak, aby z dniem odzyskania nieruchomości przez byłych właścicieli bądź ich spadkobierców, działkowcy mieli zapewnione odszkodowanie za ich majątek na działkach.
Propozycja ta nie została jednak przyjęta. Posłowie PO zagłosowali za jej odrzuceniem. Na wynik głosowania z pewnością negatywny wpływ miała opinia Ministerstwa Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej. Zdaniem Wiceministra - Piotra Stycznia, obowiązek ustalenia odszkodowania dla działkowców w decyzji dotyczącej zwrotu wywłaszczonej nieruchomości „może spowodować brak realizacji zwrotu nieruchomości z czasie oczekiwanym przez właściciela”. Wiceminister przyznał, że ocena i wyważenie interesów byłych właścicieli i użytkowników działek jest bardzo trudne. Uznał jednak, że „z punktu widzenia poczucia sprawiedliwości osób, których majątek został uszczuplony zasadne jest, aby najpierw następował zwrot wywłaszczonych nieruchomości, a później było wypłacane odszkodowanie dla działkowców”. Ponadto, Wiceminister podkreślił, że należy rozróżnić prawo własności do nieruchomości od prawa własności do nasadzeń i naniesień na działkach w ROD. Jego zdaniem, czym innym jest prawo do nieruchomości, a czym innym prawo do „w międzyczasie popełnionych inwestycji”.
Wobec takiej argumentacji, mocno zaprotestował pełnomocnik Komitetu Inicjatywy Obywatelskiej - Bartłomiej Piech. Wskazał, że odszkodowanie ma być wypłacane działkowcom za ich własność, a nie nakłady poczynione na cudzym gruncie. Konstytucja RP nie różnicuje ochrony prawnej dla własności nieruchomości i innej własności. Własność jest chroniona konstytucyjnie niezależnie od jej przedmiotu. Nie można zatem wyżej stawiać praw byłych właścicieli nieruchomości od praw działkowców. Wyjaśnił również, że w momencie wydawania decyzji o zwrocie wywłaszczonej nieruchomość, organ administracji i tak jest zobowiązany do ustalenia wartości nieruchomości, podlegającej zwrotowi. Zinwentaryzowanie majątku działkowców, a następnie zlecenie jego wyceny nie nakłada na ten organ dodatkowych obowiązków. Te zapisy ustawy gwarantują działkowcom, że wraz z wydaniem nieruchomości zostanie ustalone przysługujące im odszkodowanie. W szczególności, że praktyka często pokazuje, że po zwrocie nieruchomości jej byłym właścicielom użytkownicy działek mają problem z ustaleniem wartości majątku, który pozostawili na działkach.
Art. 29 ma ogromne znaczenie dla działkowców i ogrodów roszczeniowych. W szczególności, że roszczeniami jest objętych 342 ROD. o powierzchni 1 373,9002 ha i liczbie działek - 33 073. Duża liczba spraw roszczeniowych związana jest ze zwrotem wywłaszczonych nieruchomości. Dzieje się tak, mimo, że Związek nigdy nie zawłaszczał cudzej własności, lecz był wprowadzany na grunt w dobrej wierze. Obecnie, błędami urzędników państwowych popełnionych przy wywłaszczaniu nieruchomości stara się obarczyć Związek i działkowców. Związek prowadzi około tysiąca postępowań sądowych i administracyjnych. Stara się brać aktywny udział we wszystkich sprawach roszczeniowych i bardzo często jest jedynym podmiotem, który walczy w obronie interesów działkowców i ogrodów. Mimo zaangażowania PZD, część postępowań sądowych i administracyjnych kończy się niekorzystnym wyrokiem dla Związku i działkowców, a w konsekwencji koniecznością zwrotu gruntu i likwidacją części lub całości ROD.
W przypadku postępowań sądowych i administracyjnych, w których nie udało się obronić gruntu ogrodu, PZD zawsze starał się pomóc działkowcom w uzyskaniu odszkodowania za nasadzenia i naniesienia na działkach. Związek pomaga na każdym etapie postępowania. W szczególności, służy pomocą prawną i organizacyjną w przygotowaniu pism procesowych w postępowaniu odwoławczym, odszkodowawczym bądź w postępowaniu o zwrot nakładów poczynionych na nieruchomości (postępowanie regresowe). Dzięki uporowi i działaniom prawnym Związku udało się uzyskać na rzecz działkowców odszkodowanie chociażby w przypadku ROD im. „1 Sierpnia” oraz „Saska Kępa” w Warszawie, części ROD „Tuwima” w Kaliszu oraz ROD „Kogucik” w Toruniu.
Jest to o tyle ważne, że w Związku nie ma ani funduszy ani podstaw prawnych, które umożliwiałyby przyznanie dla działkowców rekompensaty za utracone mienie w związku z wydaniem gruntu orzeczonym w postępowaniu sądowym bądź administracyjnym. W takich sytuacjach jedyną możliwością uzyskania odszkodowania za majątek na działkach jest dochodzenie odszkodowania od Skarbu Państwa bądź właścicieli nieruchomości. W tych postępowaniach Związek zawsze stara się udzielać pomocy prawnej swoim członkom.
Dlatego też Związek będzie do końca walczył o zachowanie art. 29 obywatelskiego projektu ustawy o ROD, który najlepiej zabezpiecza prawa majątkowe działkowców w związku ze zwrotem wywłaszczonych nieruchomości. Bowiem daje on nie tylko gwarancję uzyskania odszkodowania za utracone mienie, lecz również przyśpiesza procedurę zmierzającą do jego wypłacenia na rzecz poszczególnych użytkowników działek.

przygotowała
Monika Pilzak
WGG KR PZD

Warszawa, dnia 30 lipca 2013 r.

Źródło: strona KR PZD (A.J.)


Czy obywatelski projekt ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych jest jeszcze projektem obywatelskim?

Napisany przez delegatura 2013-07-29 20:20:10 CEST


Decyzją podkomisji nadzwyczajnej z dnia 18 czerwca br. z grona 4 projektów ustaw mających w przyszłości regulować funkcjonowanie polskich ogrodów działkowych wybrano jednogłośnie za bazę do dalszych prac obywatelską inicjatywę ustawodawczą, pod którą swe podpisy złożyło blisko 925 tysięcy obywateli. Przedmiotowa decyzja dała nadzieję, iż głos tak wielkiej rzeszy działkowców i sympatyków ogrodnictwa działkowego nie zostanie pominięty, a rozpoczęta w tym zakresie procedura legislacyjna, zakończy się pomyślnie dla niemal pięciu tysięcy ROD i miliona indywidualnych użytkowników. Swoistym potwierdzeniem powyższego było odbyte 3 dni wcześniej spotkanie Premiera Rządu z warszawskimi działkowcami i złożone deklaracje poparcia, nie tylko dla samej idei ogrodnictwa działkowego w naszym kraju, ale przede wszystkim wypracowanych w tym środowisku propozycji nowych zapisów ustawowych.
Jak to bywa z obietnicami i deklaracjami politycznymi... Bywa różnie...Tak też niestety – jak pokazują odbyte posiedzenia podkomisji – było i tym razem...
Przedłożone dnia 18 lipca br. poprawki do obywatelskiego projektu ustawy o ROD ze strony klubów parlamentarnych, w zdecydowanej większości nie cechowały się niestety zawartością merytoryczną, a ich rolą była jedynie korekta zapisów projektu obywatelskiego o charakterze legislacyjnym lub redakcyjnym. Dodatkową funkcję należało przypisać tym propozycjom zmian, jakie skierowane zostały ze strony największej partii politycznej – Platformy Obywatelskiej. Katalog poprawek, z uwagi na ich ilość a przede wszystkim często radykalną zawartość nie pozwalał, a dziś można już niemal z całą pewnością stwierdzić, iż nie pozwolił na zachowanie fundamentów, na jakich oparto projekt obywatelski. Liczba aż 34 propozycji poprawek – w większości przegłosowanych przez posłów PO – często zmieniających istotę i charakter funkcjonowania polskiego ogrodnictwa działkowego na płaszczyźnie ustawowej, po zakończeniu posiedzenia podkomisji w dniu 26 lipca br., zobowiązuje wręcz do zadania fundamentalnego pytania – czy mamy do czynienia jeszcze z projektem obywatelskim, czy tez całkiem innym projektem ustawy?
Odpowiedź na tak zadane pytanie należy poprzedzić gruntowną analizą
i omówieniem tych propozycji zapisów PO, które zostały wprowadzone do tekstu obywatelskiego i nie mają przymiotu jedynie legislacyjnego czy czysto redakcyjnego.

Art.2 projektu
Wprowadzone zmiany w opracowanym słowniczku pojęć, zaburzyły dotychczasową spójnością przyjętych konstrukcji i form prawnych projektu.
Wykreślenie w art.2 pkt 1 przesłanki pełnoletności w definicji działkowca, wprowadza dysfunkcyjność w samej działalności ROD. Dopuszcza on poprzez tak przyjętą definicję do sytuacji, przyznania przymiotu działkowca także osobom, które nie ukończyły 18 lat – nie zakreślając dolnej granicy wieku. Łączy się to nierozerwalnie z problematyką chociażby corocznych walnych zebrań w ogrodach – udziału w zebraniu i możliwości decydowania w sprawach bieżącego funkcjonowania danego ROD także ze strony osób niepełnoletnich.

Art.7 projektu
W treści tegoż artykułu wykreślono zapis o nadzorze w zakresie ogrodnictwa działkowego ze strony ministra właściwego ds. rolnictwa.
Brak przedmiotowego zapisu w projekcie ustawy wydaje się o tyle niezasadny,
iż kwestia nadzorcza – jej brak w ustawie o ROD z 8 lipca 2005 r. - podniesiona została
w wyroku TK z 11 lipca 2012 r. Z uwagi na powyższe, uregulowanie kwestii nadzoru
w nowym projekcie ustawy o ROD powinno zostać zachowane, mimo wskazania organu nadzoru w ustawie o działach administracji rządowej czy regulacji ustawy prawo
o stowarzyszeniach.
Art.10 projektu
Dyskusyjną w zakresie możliwości zakładania ROD jest zmiana podmiotów, które mogłyby założyć ogród działkowy. Dotychczasowy katalog poszerzono o tzw. „inne podmioty”.
Wprowadza to sytuację, w której osoby fizyczne mogą tworzyć nowe ROD. Połączenie zaś owego tworzenia ogrodów z faktem np. możliwych zwolnień podatkowych dla takich osób w odniesieniu do gruntu, wydaje się rozwiązaniem nie do końca właściwym i słusznym.

Art.32 ust. 1 i 2 projektu
Jedną z kluczowych zmian, jakie zostały wprowadzone do projektu obywatelskiego poprawką Klubu PO jest kwestia tzw. „uwłaszczenia działkowców”.
W sytuacji, kiedy działka stanowi własność stowarzyszenia ogrodowego lub oddana została mu w użytkowanie wieczyste, na pisemny wniosek działkowca, dane stowarzyszenie obowiązane jest do ustanowienia – zbycia jednego z dwóch w/w praw na rzecz indywidualnego wnioskodawcy – działkowca.
W miejscu tym wskazać należy, iż rozwiązanie takie obarczone jest bardzo dużym ryzykiem niekonstytucyjności, graniczącym niemalże z pewnością.
Wniosek taki można wyprowadzić chociażby z faktu niczym nie uprawnionego różnicowania działkowców na dwie kategorie poprzez kryterium całkowicie od nich samych niezależne.
Przedmiotowa konstrukcja „uwłaszczenia” pomija w pełni kwestię tych użytkowników działek, którzy znajdują się na terenie będącym jedynie w użytkowaniu zwykłym PZD.
Potencjalne nabycie prawa własności lub użytkowania wieczystego działki nie daje się w żaden sposób racjonalnie i prawnie powiązać z konstrukcją prawa do działki w postaci umowy dzierżawy działkowej wyrażonej w art.30 projektu, który w takiej sytuacji wykluczałby jego zastosowanie do działkowców z silniejszym tytułem prawnym
– własności lub użytkowania wieczystego.
Kolejna wątpliwość związana z tak wprowadzoną poprawkę, wynika z ryzyka niekonstytucyjności poprzez naruszenie prawa własności gmin czy samego stowarzyszenia ogrodowego, wynikającego z art. 21 ust.1 Konstytucji.
Ewentualne uwłaszczenie działkowców poprzez nabycie przez nich prawa użytkowania wieczystego działki, wyłącza skutecznie możliwość ochrony przed likwidacją ROD z art. 22 ust.2. Wskazane w tym przepisie ograniczenie w postaci przesłanki zapisów w m.p.z.p. staje się bezprzedmiotowe z uwagi na charakter samego użytkowania wieczystego i ewentualnego ograniczenia tego prawa jedynie regulacjami ustawy o gospodarce nieruchomościami a nie ustawą o ROD.
Dążąc do zachowania funkcji i roli ogrodów działkowych w powiązaniu z własnością lub użytkowaniem wieczystym działkowca do indywidualnej działki, należałoby w sposób bardzo daleko idący ograniczyć oba powyższe prawa, co z racji ich istoty wydaje się prawnie niemożliwe.
Dobitnym potwierdzeniem tak wyprowadzonych wniosków jest wydane orzeczenie TK o sygn. 39/00 z dnia 20.02.2002 r., w którym Trybunał stwierdza m.in. iż próba uwłaszczenia pewnej kategorii działkowców prawem użytkowania wieczystego prowadziłoby do uznania takich regulacji prawnych za niezgodnych z Ustawą zasadniczą.
Nie sposób także, nie dokonać analizy szans owego uwłaszczenia w zestawieniu
z zapisami ustawy o gospodarce nieruchomościami, a w szczególności zmiany ustawy
o POD z 23 czerwca 1995 r. - art.2 ust.5.
Z chwilą zbycia przez PZD prawa użytkowania wieczystego gruntów, właściwej terytorialnie gminie, przysługiwać będzie ustawowe prawo pierwokupu tegoż prawa za 1% jego ceny.
Pod pojęciem „zbycia” zaś rozumieć należy nie tylko sprzedaż prawa, ale także każdą inną formę jego przeniesienia – np. darowizny.
Polski Związek Działkowców zobowiązany byłby mocą ustawy powiadomić gminę
o fakcie zbycia prawa użytkowania wieczystego na rzecz działkowca, a właściwa terytorialnie gmina mogłaby w terminie miesiąca z przysługującego jej prawa pierwokupu takiej nieruchomości skorzystać.
Wszelkie zaś próby zawarcia umowy bezwarunkowej w tym zakresie, powodowałyby jej nieważność z mocy prawa.
Połączenie zaś opisanego prawa pierwokupu z często niemal 100% wykreśleniem ROD z m.p.z.p. większych miast, każe postawić pytanie o jakąkolwiek szansę
na nieskorzystanie przez właściciela terenu – gminę z możliwości powrotu pełni praw
do terenu na jego rzecz.
Zmodyfikowanie ust.2 art.32 poprzez odesłanie w kwestii zarządu częścią wspólną ROD do przepisów o współwłasności w powiązaniu z wcześniejszym udziałem działkowca w tymże majątku ogrodu, zmierza bezpośrednio do paraliżu organizacyjnego. Mamy wówczas do czynienia z pełną marginalizacją roli samego stowarzyszenia ogrodowego
w zarządzaniu ogrodem i jego majątkiem wspólnym.
Odrębną kwestią jest, na ile można w sytuacji współwłasności, a więc najsilniejszego z kodeksowych tytułów prawnych, ograniczać takowe prawo zapisami ustawy o ROD
w zakresie decydowania o rozporządzeniu takim prawem przez właściciela.
Abstrahując zaś od kwestii natury prawnej, stwierdzić należy bez wątpienia, iż sama próba tzw. „wybiórczego uwłaszczenia działkowców” skutecznie dzieli samo środowisko,
w żaden sposób nie służąc jego integracji i zjednoczeniu.
Nowa ustawa regulująca funkcjonowanie ogrodnictwa działkowego w Polsce,
winna czynić zadość wyrokowi TK z 11 lipca 2012 r. i stać się bezwzględnie prawem powszechnie obowiązującym przed dniem 20 stycznia roku 2014. Tylko taka sytuacja
nie doprowadzi do całkowitego paraliżu i wygaśnięcia wszelkich praw – w tym majątkowych – rodzinnych ogrodów działkowych i ponad miliona użytkowników działek. Świadome wprowadzanie zapisów o znamionach niekonstytucyjności, potęguję ryzyko odmowy podpisu ustawy przez Prezydenta RP i skierowania całego aktu do kontroli Trybunału Konstytucyjnego. Z uwagi zaś na nieograniczony czas rozpatrzenia takiego wniosku, uznać należy, iż nowa ustawa nie zdołałaby wejść w życie w przepisanym terminie tj. do 20 stycznia 2014 r. Z uwagi na daleko idącą szkodliwość przegłosowanej przez PO poprawki art.32, należy mieć nadzieję, iż zostanie ona wycofana na dalszym etapie prac legislacyjnych.

Art. 45 projektu
Kolejnym po kwestii „uwłaszczenia działkowców” fundamentalnym z punktu widzenia całości regulacji projektu obywatelskiego i jego kompleksowego ujęcia polskiej idei ogrodnictwa działkowego w Polsce jest zagadnienie przenoszenia praw do działek.
Wieloletnie doświadczenia PZD w zakresie zmian dotychczasowych użytkowników znalazły swoje odbicie w zapisach art.45 projektu poprzez klarowną procedurę „wymiany” działkowców na poszczególnych działkach rodzinnych.
Zaproponowana ze strony Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej kontrola ze strony danego stowarzyszenia ogrodowego, spełniać miała w swym zamyślę rolę swoistego „stróża” nad prawidłowością obrotu prawami i obowiązkami do działek a przede wszystkim zachowaniu funkcji i roli ROD jako obiektów użyteczności publicznej o charakterze socjalnym.
Nadzór ze strony poszczególnych stowarzyszeń w żaden sposób nie blokuje przenoszenia praw do działki. Rolą owego nadzoru jest jedynie piecza nad takim obrotem, w którym nie pojawiają się elementy jedynie materialistyczne, wolnorynkowe, gdzie sama działka staje się dobrem jedynie dla osób zamożnych.
W sytuacji niekorzystnej dla działkowca decyzji stowarzyszenia, pozostawiono każdej ze stron możliwość sądowego dochodzenia swoich praw. Pozbawienie stowarzyszenia ogrodowego jakichkolwiek mechanizmów kontrolnych, czyni ten organ, co najwyżej ciałem rejestrowym – prowadzącym wykazy zmian użytkowników działek. Wprowadzona jednak ze strony PO poprawka wydaje się także nawet i tę rolę stawiać pod znakiem zapytania.
Przegłosowana zmiana art.45 prowadzi do zamiany kryteriów socjalnych na aspekty czysto finansowe, w zamyśle, których o prawie do działki decyduje jedynie zaproponowana cena.
Wprowadzona zostaje całkowita dowolność terytorialna w objęciu działki. Dotychczasowa zasada „związania przymiotami lokalnej społeczności” została w pełni odrzucona.

Art. 48 projektu
Zgodnie z treścią projektu obywatelskiego, katalog praw i obowiązków działkowca w sytuacji wystąpienia sporu – konfliktu między nim a danym stowarzyszeniem ogrodowym, zabezpieczony został poprzez ewentualne dochodzenie swoich racji na drodze postępowania sądowego.
Aby jednak znacząco nie zwiększać i tak już dużej ilości wnoszonych do polskich sądów spraw z powództwa cywilnego, drogę sądową poprzedzono wcześniejszym postępowaniem pojednawczym w ramach samego stowarzyszenia. Miało to na celu ograniczenie ewentualnej liczby spraw kierowanych na drogę sądową.
Wprowadzona poprawką Platformy Obywatelskiej jedynie fakultatywność takiego rozwiązania, sprowadza je w praktyce niemal do rangi przepisu martwego. Możliwość bezpośredniego dochodzenia roszczeń w postępowaniu sądowym, czyni próby polubownego zakończenia sporu w ramach samego stowarzyszenia niepotrzebnym.
Konsekwencją wprowadzonej poprawki jest także wykreślenie art. 54 i 55 projektu.
Tak daleko posunięta marginalizacja ogrodowych organów rozjemczych, w sytuacji wypracowanego na przestrzeni kilkudziesięciu lat mechanizmów, wydaje się dużym błędem w zakresie funkcjonowania ROD i zapewne będzie mieć odczuwalne skutki w praktyce,
w szczególności wzrostu liczby spraw sądowych.

Art. 59 projektu i kolejne
Najistotniejszą z punktu widzenia zabezpieczenia praw blisko pięciu tysięcy ROD
i miliona użytkowników działek kwestią, jest przyjęcie takich rozwiązań prawnych, które
po pierwsze nie doprowadzą do utraty już słusznie nabytych praw – w tym majątkowych
– ogrodów działkowych i indywidualnych działkowców.
Wychodząc naprzeciw orzeczeniu TK, projekt obywatelski wprowadza zasadę ewolucyjnego wprowadzenia zmian, w szczególności w zakresie przynależności działkowców i ogrodów do stowarzyszenia ogrodowego, jakim stałby się obecny Polski Związek Działkowców. Przyjęta przez Klub PO poprawka wymuszająca de facto potwierdzenie przynależności do PZD jest swoistym zaprzeczeniem samej idei zrzeszania się wyrażonej w art. 58 oraz art.31 ust.3 Konstytucji. Przyjmuje ona bowiem poprzez swoją treść założenie, iż każdy z ponad miliona obecnych członków PZD nabył to członkostwo przymusowo i został niejako wcielony w szeregi członków.
Założenie takie wydaje się ze wszech miar błędnym. W pełni zasadnym jest, •aby umożliwić decydowanie o ewentualnej przynależności, bądź też nie, samym zainteresowanym poprzez ich swobodne wyrażenie woli a nie przymus ustawowy. Nie ma absolutnie żadnych podstaw prawnych uzasadniających weryfikację przynależności do organizacji – stowarzyszenia przez ustawodawcę. Potwierdzeniem powyższego jest chociażby komentarz do Konstytucji RP autorstwa prof. W. Sokolewicza, który w sposób niebudzący żadnych wątpliwości wskazuje, iż żaden podmiot zewnętrzny, także organ władzy publicznej, nie może pozbawić obywatela członkostwa w danym stowarzyszeniu. Regulacja o potwierdzaniu przynależności wydaje się oderwana od samych zapisów Konstytucji, a źródło wniesionej przez PO poprawki jest konsekwencją jedynie dostosowania prawa do uzasadnienia – wykładni prawa w wyroku TK z 11 lipca 2012r.
Dodatkowo wskazać należy, iż zaproponowany termin 5 – miesięczny jest terminem zbyt krótkim chociażby z uwagi na strukturę członków obecnego PZD (osoby starsze).
To właśnie owe osoby poprzez ewentualne nie złożenie stosownego oświadczenia
w przepisanym wyżej terminie, tracą mocą ustawy członkostwo w stowarzyszeniu ogrodowym. Rozwiązanie takie wydaje się posiadać daleko idące przymioty niekonstytucyjności, gdyż wyłącza członkostwo w stowarzyszeniu poprzez normę prawną, a nie wolę samych członków.
Z uwagi zaś na przewidziany tryb wyodrębniania się ROD ze struktur przekształconego Polskiego Związku Działkowców, zasadnym jest wskazanie na zbyt krótki termin 12 miesięcy, liczony od dnia wejścia w życie ustawy celem uchwalenia nowego statutu. W ramach tego terminu podnieść należy swoiste zawieszenie czasowe spowodowane procedurą potwierdzania przez ogrody działkowe funkcjonowania w ramach przekształconego PZD i ewentualnego wyłączenia się tymi działaniami z dotychczasowej przynależności. Pozostaje tym samym jedynie półroczny termin na opracowanie statutu w ramach stowarzyszenia „PZD”.
Przyjęta zaś poprawka obejmująca według Platformy art. 50 ust.3, mówiąca
o 2 – miesięcznym okresie na przeprowadzenie wyborów do organów tego stowarzyszenia jest czasem szalenie krótkim i niepozwalającym na przeprowadzenie obligatoryjnej procedury wyłonienia koniecznych organów. Wybory takie objęłyby wszystkie szczebla dotychczasowego Polskiego Związku Działkowców, począwszy od liczby blisko 5 tysięcy ROD, okręgów i jednostki centralnej.
Analizując zaś katalog poprawek PO wyrażony w przyjętych art. 51 – 56 wskazać należy na całkowicie niepotrzebną, złożoną i kosztowną procedurę podejmowania decyzji o przynależności do obecnego PZD.
Wykładnia tychże przepisów prowadzi do wniosku, iż oprócz możliwych do odbycia dwóch zebrań w przedmiocie pozostania w strukturach stowarzyszenia PZD, działkowcy zobowiązani byliby do trzeciego z zebrań, tym razem już o charakterze sprawozdawczym z działalności samego ogrodu, uchwalenia opłat i zasad funkcjonowania na dany rok kalendarzowy.
Wskazać należy także na niewątpliwe znaczące koszty zebrań „wyłączeniowych”
z uwagi na konieczność powiadamiania działkowców o terminie zebrania listem poleconym lub przesyłką kurierską.
Zasadnym także, jak się wydaje, jest odniesienie się do zasad odbywania drugiego z zebrań w przedmiocie ewentualnego wyłączenia ze struktur PZD. Jeśli na zwołanym pierwszym zebraniu, nie uzyskano wymaganego quorum, powinno się drugi termin odbyć np. po półgodzinnym czasie oczekiwania. Nie zachodzi potrzeba ponownego zwoływania zebrania i ponoszenia wspomnianych już wyżej znacznych kosztów finansowych w tym zakresie, w szczególności, co do procedury zaproszeń działkowców.
W sytuacji przeprowadzenia procedury ewentualnego „wyłączenia się” ze struktur obecnego Związku, zasadnym wydaje się wprowadzenie ograniczenia czasowego co do ponownego głosowania w kwestii wyodrębniania się przez poszczególny ROD.
Zaproponowany w poprawce PO czas 12 miesięcy jest zbyt krótkim – nie daje żadnej pewności działkowcom i samemu stowarzyszeniu, co do struktur, w jakich funkcjonują i prowadzić może do permanentnych prób wyłączenia ogrodu bez merytorycznych przesłanek, a wynikających jedynie ze składanego wniosku stałej, określonej grupy działkowców, nawet bez poparcia reszty użytkowników działek.
Określony chociażby 24 miesięczny okres karencji na ponowne pochylenie się
co do wyodrębnienia ogrodu z dotychczasowych struktur, pozwala na zachowanie stabilności funkcjonowania ROD i nie dopuszcza do swoistej jego dezorganizacji.
Konsekwencją przyjętej poprawki PO do art. 63 ust. 2 projektu obywatelskiego jest rezygnacja z zasady wypłaty odszkodowania za majątek likwidowanego ROD według zasad wskazanych w „normalnym” trybie likwidacji, a mianowicie art. 25 projektu inicjatywy obywatelskiej. Określa on obowiązek wypłaty sumy odszkodowania z uwzględnieniem zarówno rzeczywistej straty (damnum emergens) jak i utraconych korzyści (lucrum cessans).
Odesłanie procedury wypłaty odszkodowania do przepisów ustawy o gospodarce nieruchomościami z 21 sierpnia 1997 r., powoduje realne zmniejszenie możliwej do wypłaty kwoty jedynie do rzeczywistej wartości znajdującego się na terenie majątku działkowca oraz majątku wspólnego ROD.
Brak zasady ustalenia kwoty odszkodowania za części wspólne według reguły odtworzeniowej, skutecznie umniejsza możliwości odtworzenia ogrodu działkowego na nowym terenie z racji zdecydowanie niższej wartości odszkodowania, a z uwagi na stosowaną przy wycenie zasadę wartości wskaźnika amortyzacji, może doprowadzić do ustalenia kwoty w wymiarze symbolicznym lub nawet zerowym.
Biorąc pod uwagę całość przedstawionej powyżej analizy poprawek Klubu PO wniesionych do obywatelskiego projektu ustawy o ROD, trudno jednoznacznie ocenić czy dokument, pod którym swoje podpisy złożyło blisko milion obywateli, zachował swój fundamentalny kształt i zabezpiecza tym samym prawa polskich działkowców i ogrodów działkowych.
Przyjęte w propozycjach Platformy przepisy przejściowe, konstrukcja pseudo „uwłaszczenia” oraz brak nadzoru nad przenoszeniem praw do działek, wydają się tymi regulacjami, które decydują o braku możliwości identyfikacji obywateli z dokumentem, pod którym wyrazili swoje poparcie.
Wniesione modyfikacje ze strony największej z partii politycznych przy wsparciu Solidarnej Polski, z całą pewnością nie zmierzają do wzmocnienia pozycji prawnej działkowców, ogrodów i stowarzyszeń ogrodowych, a wręcz przeciwnie, stawiają– z chwilą ich zachowania na dalszym etapie prac legislacyjnych – przyszłość polskiego ogrodnictwa działkowego w bardzo trudnej sytuacji prawnej i funkcjonalnej.
Można nawet zaryzykować stwierdzenie, iż udało się Platformie Obywatelskiej postawić polskie ogrody działkowe w sytuacji, jaka nie była im znana od początku okresu transformacji.
mgr Jan Stańczyk – prawnik
Członek Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej Projektu Ustawy o ROD

Źródło: strona KR PZD (A.J.)


Dziś kolejne posiedzenie Podkomisji Nadzwyczajnej Sejmu ws. nowej ustawy działkowej 26.07.2013

Napisany przez delegatura 2013-07-26 09:37:06 CEST

Dziś, bezpośrednio po zakończeniu głosowań tj. ok. godz. 11.30. odbędzie się kolejne posiedzenie Podkomisji Nadzwyczajnej Sejmu, która zajmuje się przygotowaniem nowej ustawy działkowej.
Relację z posiedzenia będzie można śledzić za pośrednictwem strony internetowej Sejmu. Wystarczy kliknąć w zakładkę iTVSejm (link pod nazwą).

Źródło: strona KR PZD ( A.J.)


Stanowisko KR PZD w sprawie uwłaszczenia działkowców - 25.07.2013

Napisany przez delegatura 2013-07-25 09:34:55 CEST

STANOWISKO
Krajowej Rady Polskiego Związku Działkowców
z dnia 24 lipca 2013 roku
w sprawie uwłaszczenia działkowców

W nawiązaniu do przyjętej przez podkomisję treści art. 32 obywatelskiego projektu ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych oraz odbytej w dniu dzisiejszym konferencji prasowej Platformy Obywatelskiej w sprawie tzw. „uwłaszczenia działkowców”, Krajowa Rada Polskiego Związku Działkowców oświadcza, iż nie jest przeciwna samej idei uwłaszczenia działkowców. Jednakże rozwiązanie przegłosowane w pracach podkomisji jest nie do zaakceptowania.
Powyższa propozycja Klubu Platformy Obywatelskiej wniesiona została dość nieoczekiwanie, gdyż posłowie tego ugrupowania nigdy nie wydawali się być zainteresowani takim rozwiązaniem. Nigdy też nie pojawiało się ono w jakichkolwiek wypowiedziach czy pomysłach przedstawicieli tej partii, wręcz przeciwnie w ubiegłych latach PO stanowczo wykluczało taką możliwość.
Treść w/w art. 32 dotyczy ROD, do których stowarzyszenie ogrodowe posiada tytuł własności bądź użytkowania wieczystego. W myśl proponowanych rozwiązań działkowiec z takiego ogrodu miałby prawo złożyć pisemny wniosek o przyznanie mu analogicznego tytułu prawnego do indywidualnej działki. Stowarzyszenie ogrodowe w ciągu 6 miesięcy musiałoby taki wniosek uwzględnić, a ponadto działkowiec otrzymywałby stosowny udział w częściach wspólnych danego ogrodu. W ustępie drugim uszczegółowiono, iż do zarządu częścią wspólną ROD stosuje się odpowiednio przepisy o współwłasności.
Nie można oprzeć się wrażeniu, że utworzenie tej propozycji to najzwyklejszy w świecie populizm bądź po prostu próba zablokowania projektu obywatelskiego w subtelny, lecz skuteczny sposób. Dlaczego? Mogłoby się przecież wydawać, że PO wychodzi działkowcom naprzeciw, oferując wyczekiwane przez spory ich procent uwłaszczenie. Niestety, nic bardziej mylnego.
Po pierwsze i zdecydowanie najważniejsze – poprawka ta budzi ogromne wątpliwości natury konstytucyjnej. Jednym z głównych zarzutów wobec ustawy działkowej z 2005 r. była nadmierna ingerencja w sferę własności właścicieli gruntów, na których usytuowane są ogrody. Zwrócił na to uwagę także Trybunał Konstytucyjny w swym orzeczeniu o sygnaturze 39/00 wskazując, że uwłaszczenie pewnej kategorii działkowców objętych użytkowaniem wieczystym mogłoby prowadzić do uznania takiego uwłaszczenia
za niekonstytucyjne. Zdaniem uczestniczącego w pracach podkomisji eksperta konstytucjonalisty dr hab. Wojciecha Orłowskiego rodzi to poważne zagrożenie, że przepis ten jest niekonstytucyjny i przez niego nowa ustawa zamiast przynieść bezpieczeństwo i spokój ogrodom stanie się polem walki i powodem zaskarżenia do Trybunału Konstytucyjnego. Tymczasem poprawka PO ingerencję tę posuwa o wiele dalej, nieodpłatnie wywłaszczając stowarzyszenie ogrodowe z jego własności lub użytkowania wieczystego. Potwierdza to art. 21 ust. 2 Konstytucji RP, który stanowi, iż wywłaszczenie możliwe jest jedynie na cele publiczne, w dodatku za słusznym odszkodowaniem.
Jakkolwiek, więc sama idea uwłaszczenia jest godna rozważenia, to istnieje prawdopodobieństwo graniczące niemal z pewnością, iż owa poprawka w takim kształcie zostanie zakwestionowana przez Prezydenta RP, który przekaże ustawę do zbadania jej przez Trybunał Konstytucyjny pod kątem konstytucyjności. To zaś znacznie wydłuży cały proces legislacyjny. Znając graniczny termin wejścia w życie wyroku Trybunału, tj. 21 stycznia 2014 r. niemal pewne jest, że nowe przepisy regulujące funkcjonowanie rodzinnych ogrodów działkowych w Polsce nie zostaną wprowadzone. W ten sposób, mydląc działkowcom oczy i nęcąc obietnicami uwłaszczenia, celowo czy nie – zmierza się do zablokowania wejścia w życie ustawy przed wybiciem „godziny zero”.
Jeszcze trudniej jest wyobrazić sobie sytuację, w której poprawka zostaje jednak przyjęta przez Sejm, a Prezydent podpisuje ustawę w takim właśnie kształcie. Dla ogrodów oznaczałoby to dezorganizację zarządzania
i dysfunkcyjność całego systemu. Jak pogodzić, bowiem działkowców właścicieli lub użytkowników wieczystych z działkowcami użytkującymi swe działki na podstawie umowy dzierżawy? Jak pogodzić zarządzanie częściami wspólnymi przez stowarzyszenie w przypadku, gdy działkowcy-właściciele stają się współwłaścicielami tychże części z jednoczesnym prawem do zarządzania nimi? Jak wymóc na właścicielu działki stosowanie się do regulaminu ROD, do zakazu zamieszkiwania i zakazu prowadzenia działalności gospodarczej? Co w przypadku, gdy taki działkowiec naruszałby rażąco zasady współżycia społecznego? Czy stowarzyszenie oraz pozostali działkowcy mieliby jakąkolwiek możliwość wywierania na niego wpływu w celu szanowania zasad?
Podobnych pytań bez odpowiedzi można zadawać dziesiątki, co jest tylko potwierdzeniem faktu, że poprawka PO w takim brzmieniu jest zwyczajnie niedopracowana, nieprzemyślana i oderwana od systemu prawa, w którym miałaby ewentualnie funkcjonować.
Mało tego, zdaje się, że posłowie PO zupełnie nie wzięli też pod uwagę bardzo istotnych przepisów ustawy, które gwarantują gminie prawo pierwokupu użytkowania wieczystego przysługującego PZD. Nikt nie kwapi się z wyjaśnieniem stosunku poprawki do tych właśnie przepisów. W przypadku, gdy stowarzyszenie zechciałoby zbyć prawo użytkowania wieczystego (w tym przypadku – przenieść je na działkowca), wówczas w terminie miesiąca gminie przysługuje ustawowe prawo pierwokupu za jeden procent wartości. Dlatego uwłaszczenie według propozycji PO jest pozorne. Działkowcy w przypadku, gdy gmina działkę kupi - najzwyczajniej w świecie zostają „z niczym”. Powstaje także swoisty paradoks,
iż gmina może stać się „działkowcem”, co jest nie do pogodzenia z przyjętą wcześniej definicją działkowca, jako osoby fizycznej.
Na koniec należy także dodać, że dopuszczenie uwłaszczenia działkowców w takim kształcie stanowi zaprzeczenie idei ogrodnictwa działkowego pielęgnowanej w naszym kraju już od ponad 115 lat. Różnicowanie statusu działkowców prędzej, czy później wywoła konflikty i dysharmonię. Wprowadzenie właścicieli na ogrody doprowadzi do zamiany ich w zwykłe osiedla.
By uwłaszczenie przeprowadzić – z pewnością należy najpierw stworzyć dobre, spójne i klarowne przepisy prawa. Wiąże się to, bowiem nie tylko ze zmianą zapisów ustawy o ROD, ale także ze zmianami w całym szeregu innych aktów prawnych. Bez tego propozycja PO pozostaje populistycznym sloganem a nie realną propozycją wobec obywateli – działkowców. Nie można tego robić
w pośpiechu, składając obietnice bez pokrycia w celu podniesienia słupków popularności, nie mówiąc już o zwykłym mamieniu działkowców. Wskazać także należy, że projekt obywatelski był bardzo szeroko konsultowany ze środowiskiem działkowców i na żadnym etapie tych konsultacji kwestia uwłaszczenia nie była podnoszona. Jest to dobitnym dowodem na to, że uwłaszczenie nie jest dla działkowców sprawą fundamentalną.
Biorąc pod uwagę powyższe, Krajowa Rada Polskiego Związku Działkowców apeluje o wycofanie się z przyjętej przez podkomisję w art. 32 poprawki, deklarując jednocześnie wolę współpracy z parlamentarzystami przy tworzeniu odrębnej ustawy w zakresie uwłaszczenia działkowców.

KRAJOWA RADA
POLSKIEGO ZWIĄZKU DZIAŁKOWCÓW

Warszawa, dnia 24 lipca 2013 roku.

Źródło: strona KR PZD ( A.J.)


Posiedzenie Krajowej Rady PZD - 24.07.2013

Napisany przez delegatura 2013-07-24 20:41:13 CEST



Aktualna sytuacja ogrodów, działkowców i Związku, a także trwające w Podkomisji Nadzwyczajnej prace nad wprowadzeniem poprawek do projektu obywatelskiego, były najważniejszymi tematami kolejnego posiedzenia Krajowej Rady PZD, które odbyło się 24 lipca br. w Warszawie.
Jako pierwszy głos zabrał Prezes PZD Eugeniusz Kondracki, który podsumował przebieg dotychczasowych posiedzeń Podkomisji.
- Pierwsze posiedzenie Podkomisji w ROD Rakowiec zostało zmarnowane i wykpione przez posłów PO. Drugie sprowadziło się do wyboru członków prezydium i nie ruszyło ani o krok z pracami. Wydawało się, że te prace będą przebiegać bardzo szybko. Tym bardziej, że zgodnie z sugestią Premiera projekt stał się wiodącym w komisji. Tymczasem w wyniku zawirowań kolejne posiedzenia Podkomisji przesunięto o kilka tygodni, bo nikt z posłów nie miał czasu – mówił Prezes Eugeniusz Kondracki.

Prezes przypomniał, że pierwsze posiedzenie merytoryczne odbyło się w środę 17 lipca br., ale ograniczyło się ono wyłącznie do odwołania Przewodniczącego Bartosza Kownackiego z PiS i wyboru w jego miejsce nowej Przewodniczącej Krystyny Sibińskiej z PO. Kolejnego dnia, tj. 18.07 br. do KR PZD przesłano propozycje poprawek do projektu obywatelskiego wniesione przez PO. Podczas następnego posiedzenia w piątek 19.07br. współpraca była w ocenie Prezesa Eugeniusza Kondrackiego dość dobra. – Wtedy jeszcze PO trochę ustępowało ze swoich poprawek i były nadzieje na owocną i dobrą współpracę – mówił.
Prezes mówił także o spotkaniu z Premierem, które tego samego dnia, po zakończonych obradach Podkomisji odbyło się w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Rozmowa dotyczyła poprawek, które PO przygotowało do projektu obywatelskiego. Prezes E. Kondracki mówił, że podczas spotkania Premier zapewniał, że podziela wiele przedstawionych mu argumentów i jest mu bliżej do tego, co prezentuje Komitet Inicjatywy Ustawodawczej, niż do propozycji własnych posłów. – Podczas kolejnego posiedzenia w dniu 22.07 posłowie PO wykazywali jeszcze zrozumienie i życzliwość. Niestety wczorajsze posiedzenie 23.07 okazało się zaprzeczeniem wszelkich deklaracji Premiera. Co ustęp to walka, a o wynikach decydowała zwykła matematyka – mówił Prezes PZD. Zwrócił uwagę na to, jak w ramach swoich kompetencji nad projektem obywatelskim pastwi się Biuro Legislacyjne Sejmu. – Widać brak jakiejkolwiek życzliwości i obiektywizmu – mówił.

Prezes wspomniał o skutkach prawnych przyjęcia niektórych artykułów, w tym art. 32 (zezwalający na częściowe uwłaszczenie wybranych działkowców) zwracając uwagę, iż w połączeniu z art.45, który pozbawia stowarzyszenia kontroli i roli w obiegu handlowania prawem do działki, prowadzi do anarchii i wolnego handlowania działkami. Ponadto podczas posiedzenia można było zauważyć, że Biuro Legislacyjne Sejmu chce doprowadzić do całkowitego ograniczenia jakiegokolwiek rejestru działkowców prowadzonego przez stowarzyszenia, sugerując, że jest to sprzeczne z ustawą o ochronie danych osobowych.
Prezes Kondracki zauważył, że taki przebieg prac w Podkomisji nie jest dyskusją nad udoskonaleniem projektu obywatelskiego. - To jest wprowadzanie nowych mechanizmów mających podstawowe znaczenia dla funkcjonowania i rozwoju ogrodów działkowych w Polsce. Nasze doświadczenia, dorobek prawny, inwestycyjny w zagospodarowanie i funkcjonowanie ogrodów jest pomijany całkowitym milczeniem. Posłowie PO mają monopol na wiedzę i władze i nie przyjmują żadnych argumentów prawnych i merytorycznych. Nie mają też znaczenia przykłady europejskie – mówił E. Kondracki.

Medialny chwyt PO ws. pozornego uwłaszczenia działkowców
Głos zabrała także sekretarz KR PZD Izabela Ożegalska, która uczestniczyła we wszystkich posiedzeniach Podkomisji. - Nie ma znaczenia, co zapisano w naszym projekcie obywatelskim, bowiem PO ma swój projekt, do którego wprowadza czasem cos z obywatelskiego, jeśli nie burzy to ich konstrukcji. Wcale nie pracujemy na zapisach projektu obywatelskiego – mówiła Ożegalska zwracając uwagę, że posłowie PO są zdyscyplinowani i dążą do uchwalenia własnego zamysłu i nie mają znaczenia żadne propozycje, które padają ze strony innych posłów i Komitetu Inicjatywy Ustawodawczej. - Zostały dwa rozdziały – przepisy przejściowe i końcowe i w zasadzie nie ma projektu obywatelskiego, pod którym podpisało się milion osób, a projekt, który jest – Platformy Obywatelskiej - doprowadzi do likwidacji ogrodów działkowych w Polsce – mówiła Prezes OZ w Łodzi Izabela Ożegalska. – Dlatego dziś jak nigdy dotąd trzeba będzie walczyć i dotrzeć do działkowców, by wiedzieli, co się dzieje – apelowała do obecnych na posiedzeniu KR PZD.

- Coraz bardziej staje się jasne, że nikt z posłów PO nie traktuje nas poważnie – mówił Pełnomocnik Inicjatywy Ustawodawczej Projektu Ustawy o ROD. Mówiąc o tym, iż spotkania, które odbywają się w celu wypracowania kompromisu z posłami PO przebiegają pozytywnie, po czym podczas posiedzenia Podkomisji następuje całkowity zwrot i forsowanie własnych pomysłów.
Mec. Bartłomiej Piech poruszył także kwestie uwłaszczenia działkowców, które zostały wprowadzone poprzez art. 32. - W rozmowach nieformalnych i spotkaniach z Premierem podkreślaliśmy, ze prawo użytkowania wieczystego, które przysługuje PZD, a ma być przekazywane stowarzyszeniom i działkowcom jest obarczone pewną wada – prawem pierwokupem za 1% wartości przez gminę. Jeśli gmina skorzysta z tego prawa to działkowcy tracą swoje prawa – mówił mec. Piech. Ponadto zwrócił ustawę, że nowe przepisy ustawy nie przewidują mechanizmów kontrolnych, co do nabywania działek od osób prywatnych, co doprowadzi do komasacji działek. W efekcie stowarzyszenia nie będą mieć wpływu na to, kto nabywa działkę w danym ogrodzie, a zagrożeniem będzie skupywanie wielu działek w atrakcyjnych terenach. – Poza tym stowarzyszenie będzie zmuszone każdą decyzję dot. terenu wspólnego konsultować z tymi działkowcami, którzy będą współwłaścicielami, bowiem stowarzyszenie przestaje być podmiotem, który zarządza, a staje się jedynie jednym współużytkowników – sygnalizował Pełnomocnik Komitetu.

Mec. Piech mówił również o tym, że ryzyko zaskarżenia tej ustawy jeszcze przed jej wejściem w życie jest bardzo duże. Może to zrobić Prezydent kierując ustawę do Trybunału Konstytucyjnego jeszcze przed jej podpisaniem. Dodał, że posłowie PO nie ukrywają, że zmiany przez nich forsowane zostały opracowane w ciągu jednego wieczoru po odwołaniu posła Kownackiego i przejęciu przez posłankę Sibińską Przewodniczenia Podkomisji. – Niektóre zapisy świadczą o tym, że nie wiedzą, co proponują i to prawo robione jest na kolanie i bez myślenia o faktycznych skutkach tych zmian. Zmiany te otworzą furtkę do przejmowania ogrodów na cele komercyjne – mówił mec. Piech. - To, że nam ustępują w mało ważnej i drobnej sprawie, to nie ma znaczenia w wymiarze całej ustawy – zaznaczył.
Dyskusja nt. propozycji PO i prac Podkomisji oraz działań działkowców
Podczas dyskusji uczestnicy posiedzenia KR PZD opowiedzieli się za zorganizowaniem ogólnopolskiej manifestacji działkowców, a także za podjęciem działań informujących działkowców o tym, co się dzieje i do czego zmierzają prace w Podkomisji, a przede wszystkim o tym, jakie będą skutki wprowadzenia ustawy w takim kształcie, jak chce PO. Podkreślano, że nie należy poprzestawać na laurach, gdyż walka o dobrą ustawę dla działkowców nadal trwa i trzeba zrobić wszystko, co jest możliwe, by nie dopuścić do likwidacji ogrodów. Mówiono o tym, że działkowcom, co prawda składanych jest wiele obietnic, ale są to tylko słowa i nie znajdą one potwierdzenia w zapisach nowej ustawy. - W kolejnych dniach będą się rozstrzygały losy ogrodów działkowych i Związku. To co robicie – jest bardzo potrzebne i dobrze, że działacie. Tempo zdarzeń jest ogromne i dlatego musimy dyskutować nad dalszymi działaniami – mówił Prezes PZD.

Eugeniusz Kondracki zaznaczył, ze Związek jest za uwłaszczeniem działkowców, ale wszystkich, a nie wybranych i w sposób zgodny z prawem, po konsultacjach z samorządami. Przeciwny jest natomiast zwykłemu wykorzystywaniu hasła uwłaszczenia dla celów politycznych przez PO, jak również poświęcenia tej ustawy na ołtarzu sukcesów PO w celu polepszenia słupków sondażowych tej partii. - Polityki nie można robić kosztem działkowców. Liczymy na to, że Premier pokaże, iż jest Przewodniczącym PO i to co mówi jest szczere – powiedział.
Podczas dyskusji padały pytania, czy to co zostało ustalone podczas Podkomisji jest jeszcze zmienialne czy nie. Wincenty Kulik wyjaśnił zgromadzonym, że jedynym miejscem, gdzie racje działkowców mogą zostać jeszcze uznane jest posiedzenie dwóch Komisji Infrastruktury i Samorządu Terytorialnego, gdzie trafi sprawozdanie z prac Podkomisji wraz z przygotowaną ustawą.
Prezes PZD podsumowując dyskusję mówił, iż powoli niezbędna staje się manifestacja ogólnopolska w Warszawie.
W dyskusji głos zabierali m.in.:

Zygmunt Popielarczyk z ROD „Ory” w Opolu:
Uważam, że powinniśmy zorganizować manifestację centralną i iść pod biuro Pana Premiera i wygarnąć mu, że odwdzięczymy się w czasie najbliższych wyborów za to, co dla nas robią. Uważam też, że powinniśmy dalej wysyłać pisma do władz, choć większość z nich pozostaje bez odpowiedzi. Z naszego ogrodu wysłaliśmy 12 listów i będziemy wysyłać dalej.


Czesław Skonecki ze Szczecina:
- Czeka nas dużo pracy, a wyzwania są poważne i to niezwykle istotne byśmy dotarli z tymi informacjami do działkowców. Tematem tym są zainteresowane też media lokalne i trzeba to wykorzystać. Działanie posłów PO jest w mojej opinii niedemokratyczne i wydaje mi się, ze kłamstwem dochodzą do tego, by kupić elektorat działkowców, który jest całkiem spory. Potrzebujemy jedności i zgody, bo trzeba pokazać jaka jest prawda.
Janusz Wiśniewski, Ciechanów
Działkowcy są zainteresowani tym co robi dla nich Związek od strony prawnej i chcą wspierać te działania, tak jak mogą. Działkowcy wiedzą do czego dąży Platforma Obywatelska i są świadomi, jak ważne są to dla nich wszystkich sprawy i nie chcą pozostawać obojętni.

Grzegorz Oracz, Ostrołęka
Mówił o spotkaniu z posłem PO Kanią, który w wyniku zabiegów zgodził się na spotkanie z działkowcami. - Zachowanie Podkomisji przypomina mi skok główką do wody. Albo się uda i jakoś się wypłynie, albo skręci się kark. Jednak ta druga obawa raczej posłom PO nie towarzyszy, co też dał nam do zrozumienia podczas spotkania poseł Kania – mówił Oracz.

Marian Praczyk, Piła
Uważam, ze Krajowe Dni Działkowca powinny odbyć się w stolicy, by pokazać Premierowi siłę działkowców. Trzeba też trafić do Prezesów ROD, by oni przekazywali swoim działkowcom najważniejsze informacje o tym wszystkim co się dzieje.

Janusz Moszkowski, Wrocław
Powinniśmy zwołać jak najszybciej posiedzenia Okręgowych Zarządów. Trzeba wykazać jakie skutki i konsekwencje, także finansowe, niosą dla ogrodów działkowych i użytkowników obecne zmiany, które zostały wprowadzone do projektu. Poseł Huskowski na pewno cieszy się z propozycji swojego klubu, bo dążenie wciąż pozostało to samo – jest nim likwidacja dużych ogrodów w miastach. Prawo pierwokupu dla gminy będzie wszędzie tam gdzie jest użytkowanie wieczyste, we Wrocławiu jest to ponad tysiąc hektarów. To będzie koniec ogrodnictwa działkowego w dużych miastach w majestacie prawa, a w małych miasteczkach niech tam sobie zostaną te ogrody.

Michał Krawczyk, Śląsk
Premier Tusk okazał się świetnym propagandzistą przyjeżdżając na spotkanie do ogrodów działkowych w Warszawie. Choć to uwłaszczenie nigdy nie dojdzie do skutku, o czym wiedzą sami posłowie PO, to poprzez takie mamienie i obietnice partia Donalda Tuska uzyska duże poparcie elektoratu. Uważam, że Premier. wykorzystał działkowców do poprawy wizerunku działkowców.

Piotr Wilms, Gorzów Wielkopolski
Złożyliśmy tyle podpisów pod projektem obywatelskim, a teraz to już w mojej opinii nie jest ten sam projekt, pod którym się podpisaliśmy. Patrząc na to , jak został poharatany ten projekt, to już nie jest projekt obywatelski. Uważam, ze należałoby wycofać ten projekt z Podkomisji, bo został już tylko sam tytuł, a reszta jest poorana, a potem będą mówić – to wasi działacze tak przygotowali ten projekt.

Zygmunt Kacprzak, Radom
Postawmy sprawę jasno, ze Pan Premier pozwala sobie za dużo. Odważmy się przerwać tę passę i powiedzieć głośno, że Pan Premier nas oszukuje. Zaprotestujmy razem w Warszawie, mówiąc „dość oszukiwania działkowców”. Jeśli PO tworzy własny projekt, jakaś hybrydę, to z tego nic dobrego nie będzie.

Czesław Smoczyński, Gdańsk
Dlaczego posłowie PO zaproponowali uwłaszczenie? Podobne zapisy pojawiły się przecież także w projekcie Solidarnej Polski. Uważam, ze posłowie PO dążą wszystkimi siłami do likwidacji Polskiego Związku Działkowców. Planujemy spotkanie z Prezesami ogrodów, bo chcemy przedstawić im, o co chodzi w tych wszystkich zmianach wprowadzonych przez PO do projektu obywatelskiego.

Janina Dziechciaruk, Zamość
Uważam, że zrobiliśmy już dość dużo. Działkowcy boją się przyszłości i tego co przyniesie nowa ustawa. Te wnioski, które tu dziś padły są właściwe i musimy robić wszystko co możliwe, by ratować sytuację.
Halina Kmieciak, Małopolska.
My mamy problem już w dwóch miastach ze studium zagospodarowania przestrzennego – w Tarnowie i Krakowie. Administracja czeka na ustawę i taka będzie decyzja co do zatwierdzenia studium i obecności w nich ogrodów działkowych. Musimy zademonstrować Premierowi swoje stanowisko i dlatego trzeba określić termin manifestacji ogólnopolskiej.

Antoni Molka, Legnica
Ważne, by wykładnia prawna dot. iluzorycznego uwłaszczenia dotarła do działkowców poprzez media związkowe, bo PO robi sobie PR organizując konferencje prasowe.

Henryk Ziomek, Sudecki
Działkowcy oczekują od nas informacji. W jak najkrótszym czasie zorganizujemy spotkania z prezesami, by poprzez nich dotrzeć do poszczególnych działkowców. PO robi ferment i trzeba tłumaczyć ludziom, że to zabieg socjotechniczny, który ma skłócić działkowców i pokazać, ze PO jest dobre dla działkowców, co nie jest prawdą. Trzeba dalej wysyłać listy do Premiera i poszczególnych członków Podkomisji i Komisji, gdzie trafi dalej opracowany projekt. Jest szansa, że tam jakieś poprawki zostaną wprowadzone i dopiero ten projekt trafi do drugiego czytania w Sejmie,

W posiedzeniu KR PZD uczestniczyli członkowie Krajowej Rady, Przewodnicząca Krajowej Komisji Rewizyjnej, zaproszeni goście, działkowcy i Prezesi rodzinnych ogrodów działkowych z całej Polski. Było to liczne posiedzenie i charakteryzowało się ogromną determinacją uczestników w obronie ogrodów działkowych i interesów działkowców poprzez obronę projektu obywatelskiego i Związku. Podczas posiedzenia uczestnicy wypowiedzieli się w sprawach wymagających dyskusji. Opracowane również stanowiska w sprawie uwłaszczenia działkowców, w sprawie poprawek Platformy Obywatelskiej do przepisów przejściowych w projekcie obywatelskim ustawy o rodzinnych ogrodach działkowych i w sprawie poprawki Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej do obywatelskiego projektu ustawy o ROD dotyczącej niekontrolowanego obrotu działkami.

Źródło: strona KR PZD (A.J.)


Informacja – Komunikat

Napisany przez delegatura 2013-07-23 20:16:31 CEST


W związku z bardzo licznymi pytaniami w sprawie strony internetowej Delegatury PZD Gliwice,uprzejmie informujemy ( zgodnie z uzyskanymi wiadomościami), że serwer, na którym umieszczona jest nasza strona uległ awarii, ale już od dzisiejszego dnia strona funkcjonuje. Niestety szczęście nigdy nie jest pełne, część informacji z miesięcy: kwiecień, maj, czerwiec i lipiec na razie jest niedostępna. Mamy zapewnienie, że komputerowcy w jak najkrótszym czasie postarają się odzyskać i uzupełnić brakujące materiały.

Źródło: Delegatura PZD.(A.J.)


<< Nowsze  Starsze >>
POWRÓT

Dzisiejszego dnia stronę odwiedziło » » » 124
W tym tygodniu stronę odwiedziło » » » 363
W tym miesi±cu stronę odwiedziło » » » 4628
W tym roku stronę odwiedziło » » » 16472
Od pocz±tku stronę odwiedziło » » » 1535288
 
Rekordowo odwiedziło nas 3940 Internautów w dniu 2023.05.10