STRONA GŁÓWNA DELEGATURA PZD AKTUALNOŚCI KOMUNIKATY SPIS OGRODÓW OŚRODEK FINANSOWO- KSIĘGOWY GALERIA ZDJĘĆ PORADY SYMBOLE ZWIĄZKU JAK ZOSTAĆ DZIAŁKOWCEM CIEKAWE LINKI DO STRON ZASOBY STRONY WWW KRAJOWEJ RADY PZD ZASOBY STRONY WWW OKRĘGOWEGO ZARZĄDU ŚLĄSKIEGO PZD BROSZURY KOMISJA REWIZYJNA NASZE OGRODY – ZDJĘCIA POBIERANIE KONTAKT MAPA DOJAZDU WOLNE DZIAŁKI Z POŻÓŁKŁYCH STRON WIERSZE BIULETYNY SZKOLENIA W DELEGATURZE PZD W GLIWICACH

baner codzienniepomagam.pl

 

AKTUALNO¦CI

<< Nowsze  Starsze >>

CBOS: Większość Polaków uważa, że w miastach jest miejsce na działki - 13.09.2012

Napisany przez delegatura 2012-09-13 21:41:10 CEST


Większość Polaków uważa, że w miastach jest miejsce dla rodzinnych ogrodów działkowych - wynika z opublikowanego w czwartek sondażu CBOS.
Tego zdania jest 88 proc. badanych; 8 proc. uważa, że teren działek należy zagospodarować inaczej, a 4 proc. nie ma opinii. Badanie przeprowadzono w dniach 14-22 sierpnia na reprezentatywnej próbie losowej dorosłych, mieszkańców Polski, liczącej1011osób. 29 proc. ankietowanych zadeklarowało, że mają działkę na terenie rodzinnych ogrodów działkowych, albo taką działkę ma ktoś z najbliższej rodziny. 60 proc. badanych z tej grupy zadeklarowało, że spędza na tej działce czas. "Można, więc powiedzieć, że 17 proc. dorosłych Polaków korzysta z rodzinnych ogródków działkowych" - czytamy w komunikacie CBOS.
Jak wynika z sondażu, z ogródków działkowych nieco częściej niż inni korzystają ankietowani w wieku 25-34 lat, mający średnie wykształcenie, pracujący w usługach lub na własny rachunek oraz robotnicy niewykwalifikowani. Na ogół są to mieszkańcy małych miast - do 20 tys. mieszkańców - albo większych aglomeracji - od 100 tys. do 500 tys. mieszkańców. "Częściej są to osoby dobrze sytuowane niż znajdujące się w złej sytuacji materialnej. Najwyższe odsetki korzystających z rodzinnych ogródków działkowych są w województwie zachodniopomorskim (45 proc.), warmińsko-mazurskim (30 proc.), dolnośląskim (28 proc.) i opolskim (25 proc.) „ - napisano w komunikacie.
Ankietowani, którzy korzystają z działek, jeszcze bardziej niż ogół badanych popierają obecność działek w miastach. 93 proc. z nich uważa, że działki w miastach powinny istnieć, a tylko 5 proc. jest zdania, że teren ten należy zagospodarować inaczej.
CBOS pytał w sondażu także o konkretne sposoby zagospodarowania terenów ogrodów działkowych. Na pytanie, czy ten teren byłby lepiej zagospodarowany, gdyby powstały na nim budynki mieszkalne, 80 proc. badanych odpowiedziało, że nie, 11 proc. było przeciwnego zdania, a 9 proc. nie ma poglądu w tej sprawie. 57 proc. ankietowanych jest też przeciwnych zastąpieniu ogródków działkowych ogólnodostępnymi miejscami rekreacji i wypoczynku. 35 proc. uważa, że byłoby to lepsze rozwiązanie, a 8 proc. nie ma zdania.

Ankietowani odnieśli się także do niedawnego orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego, który zakwestionował prawie połowę przepisów ustawy o rodzinnych ogródkach działkowych, czyli ustawowe podstawy funkcjonowania Polskiego Związku Działkowców.

"Wśród badanych przeważa opinia (39 proc.), że zmniejszenie uprawnień związku w zarządzaniu rodzinnymi ogrodami działkowymi przełoży się na pogorszenie sytuacji działkowców. Niemal czterokrotnie mniej osób (10 proc.) uważa, że decyzja Trybunału poprawi sytuację działkowców, natomiast około jednej piątej (18 proc.) - że niczego nie zmieni" - napisano w komunikacie.
Działalność Polskiego Związku Działkowców dobrze lub bardzo dobrze ocenia 35 proc. ankietowanych, a 11 proc. ocenia ją źle.
Aż 54 proc. nie potrafiło ustosunkować się do jego działalności, co zdaniem autorów badania oznacza, że jest on słabo rozpoznawalną organizacją.

Według danych Polskiego Związku Działkowców, w 4948 rodzinnych ogrodach działkowych znajduje się 966 tys. 332 działek o łącznej powierzchni 43 tys. 433 ha. PZD szacuje, że z działek korzystają blisko 4 miliony osób.

(źródło: PAP) – strona KR PZD ( A.J.)


13.09. ROD Zacisze

Napisany przez delegatura 2012-09-13 20:34:31 CEST





W dniu 13.09.2012r. w ROD ,,ZACISZE'' w Gliwicach odbyło się kameralne spotkanie przy kawie z okazji Dnia Działkowca. Spotkanie otworzył Prezes ogrodu, który powitał przybyłych działkowców oraz przedstawiciela Delegatury Rejonowej w Gliwicach. Po okolicznościowym wystąpieniu Prezesa ogrodu przedstawiciel delegatury dokonał odznaczeń działkowców srebrnymi i brązowymi odznakami ,,Zasłużony Działkowiec, a prezes ogrodu wręczył dyplomy za najładniejsza działkę.
Następnie wywiązała się dyskusja na temat przyszłości ogrodów i PZD, padało wiele pytań, na które odpowiadał przedstawiciel delegatury i Zarząd ROD.







Źródło i zdjęcia Jan Pękala


Ryszard Kalisz (SLD): „Działkowcy nie powinni być spokojni” - 11.09.2012

Napisany przez delegatura 2012-09-11 22:58:56 CEST

Po niekorzystnym dla działkowców wyroku TK przedstawiciele wszystkich partii politycznych zapowiadali, że działkowcy mogą być spokojni, bo nowe regulacje prawne z pewnością zabezpieczą przyszłość rodzinnych ogrodów działkowych. Zdaniem Ryszarda Kalisza (SLD) działkowcy nie powinni wierzyć w te zapewnienia, bo obecna koalicja rządząca bardziej reprezentuje prawa deweloperów niż działkowców.

Rozmowa z Ryszardem Kaliszem.

Mimo tego, że od wyroku TK w sprawie ustawy o ROD minęło prawie dwa miesiące, jest on nadal żywo komentowany przez działkowców, gdyż pod znakiem zapytania postawił dalszą przyszłość i istnienie rod.

Jak Pan ocenia orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego?

Bardzo krytycznie. Z żalem stwierdzam, że od siedmiu lat kolejni członkowie TK wybierani są przez ugrupowania prawicowe. Nie kwestionuję wiedzy prawniczej tych osób i ich dorobku naukowego, ale stwierdzam, że nie posiadają oni tzw. wrażliwości społecznej, a jest to niezwykle ważne przy wydawaniu orzeczeń. To chyba była jedna z głównych przyczyn takiego, a nie innego wyroku. Działkowcy czują się bardzo dobrze na działkach, wielu z nich jest związanych z nimi od wielu lat. Działki spełniają ważną rolę społeczną, szczególnie dla ludzi starszych, którzy na tych kilkunastu metrach kwadratowych mają poczucie spełnienia życia i przede wszystkim stabilności. Raptem pojawia się ktoś, kto chce im to odebrać. Gdzie tu wrażliwość i zrozumienie zasady felicytologii, czyli nauki o szczęściu?

Kto Pana zdaniem jeszcze nie rozumie tej zasady?

Myślę, że poza sędziami Trybunału Konstytucyjnego np. Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego.Który najpierw zakwestionował sześć zapisów ustawy o rod, następnie całą ustawę, a w dniu rozprawy zgłaszał kolejne zmiany. Żeby była jasność, chcę zaznaczyć, że miał do tego prawo i uprawnienia. Ale jest coś takiego w demokratycznym państwie prawa, że od najważniejszych urzędników państwowych, którzy mają wielu współpracowników, oczekuje się racjonalnego postępowania. W tym przypadku tego zabrakło i muszę stwierdzić, że zachowanie Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego nie było racjonalne.

Czemu Pana zdaniem służą podobne zachowania?

Cały problem sprowadza się do tego, że ogrody działkowe traktowane są, jako relikt PRL. Partie prawicowe nie boją się tego mówić głośno. Zapomina się przy tym, że działki pracownicze funkcjonowały o wiele wcześniej. Mam wrażenie, że w tej całej sytuacji starają się zaistnieć spóźnieni rewolucjoniści.

Tylko traci na tym czteromilionowa społeczność działkowców

To prawda. Dlatego wymagam dziś od siebie, całego SLD, polityków innych partii politycznych jak i PZD współdziałania. Musimy przystąpić do pracy, podczas której opracowana zostanie konstrukcja prawna, która pozwoli zachować ogrody działkowe. SLD od kilku tygodni spotyka się z działkowcami i zapowiada, że niebawem złoży projekt swojej ustawy do Sejmu. Kiedy możemy się tego spodziewać?
Nasz projekt jest już gotowy. Ale jest to dopiero pierwszy etap, dlatego nie chcemy się spieszyć. Nawet nasz najlepszy projekt bez pracy politycznej nie przyniesie rezultatu. Dlatego jestem za rozmową z obywatelami, politykami i za wypracowaniem wspólnej formuły, dzięki której działkowcy będą mogli korzystać z dobrodziejstwa ogrodów działkowych.

A co w tym czasie powinni Pana zdaniem robić działkowcy. Czy rzeczywiście mogą czekać spokojnie na dalszy rozwój wydarzeń, ponieważ przedstawiciele niemal wszystkich partii politycznych zapewnili, że nowe regulacje prawne z pewnością zabezpieczą przyszłość rodzinnych ogrodów działkowych.

Działkowcy nie powinni być w ogóle spokojni. Wręcz przeciwnie. Moim zdaniem dzisiejsza koalicja rządowa dużo bardziej reprezentuje deweloperów niż działkowców.

Co więc doradza Pan działkowcom? Co mogą w tej sytuacji zrobić?

Muszą mówić o sobie i swoich potrzebach. Jak będą mówili głośno i będzie ich dużo, to zostaną usłyszani. Muszą stworzyć demokratyczny nacisk na władzę. Namawiam działkowców, żeby zmobilizowali siły i zaczęli mówić o tym, co leży im na sercu. Wszyscy działkowcy chcą przecież zachowania ogrodów, mówią o tym w ogrodach, ale muszą mówić o tym także poza nimi. Namawiam ich do głośnego mówienia o tym, co ich boli. Namawiam także mieszkańców miast, którzy także korzystają z dobrodziejstwa ogrodów, by włączyli się w obronę rod. Uważam, że w obecnej sytuacji działkowcy nie mają, na co czekać. Powinni walczyć o zachowanie tego, co jest im bliskie i co im się należy.

Trybunał Konstytucyjny dał politykom 18 miesięcy na stworzenie nowej ustawy. Co Pana zdaniem może wydarzyć się w tym czasie?

Znam metody PO i obawiam się, że nic nie zrobi. Minie 18 miesięcy i potem może wydarzyć się już wszystko. Dlatego zachęcam działkowców do działania. Moim zdaniem ich los w dużym stopniu jest w ich rękach. Powinni działać, a nie czekać spokojnie na rozwój wydarzeń.

Rozmowa przeprowadzona została podczas obchodów jubileuszu 80-lecia ROD „Sady Żoliborskie”.

Rozmawiała M. Zaliwska, dział medialny PZD.

Źródło: strona KR PZD.(A.J.)


„Polityka” po raz kolejny kłamie na temat PZD - 10.09.2012

Napisany przez delegatura 2012-09-10 22:51:59 CEST


W dniu 21 sierpnia br. na łamach „Polityki” ukazał się artykuł pt. „Rzeczpospolita Leśnych Dziadków”. Kolejny już raz dziennikarz tego tygodnika w sposób bezpardonowy uderza w Polski Związek Działkowców. Tym razem dziennikarz Wojciech Mazowiecki próbuje krytykować kilka organizacji, które istnieją już od wielu lat, co w oczach pana redaktora jest ich głównym grzechem, bo „wywodzą się z PRL-u”. Może zanim zabrał się Pan za temat warto byłoby zapoznać się także z historią tygodnika, na łamach, którego publikuje Pan swój tekst?
Historia „Polityki” jest nawet bardziej PRL-owska, niż organizacji, które Pan opisuje. "Polityka" w czasach komunizmu była oficjalnym organem partii – decyzję o utworzeniu tygodnika społeczno-politycznego podjął 2.01.1957 roku Sekretariat Komitetu Centralnego PZPR. „Polityka” z założenia miała być trochę bardziej "otwarta" niż "Trybuna Ludu". Czy zatem pismo wywodzące się z głębokiego PRL-u uprawnione jest do tego, by z tego powodu krytykować inne organizacje, które powstały kilkadziesiąt lat temu? Zmiany ustrojowo-polityczne wymusiły zmiany w różnych instytucjach, jeśli nie personalne, to na pewno organizacyjne i prawne. Podobnie też wraz z tymi zmianami przeobrażał się tygodnik „Polityka”, który obecnie jest pismem programowo i redakcyjnie innym, niż był w czasach PRL-u. Podobnie jest z PZD.
Jakie zatem to dziwne, że choć Polski Związek Działkowców wiele razy prostował nieprawdziwe informacje rozpowszechniane na temat finansów w PZD i składek członkowskich, kolejny raz używa się tych samych argumentów, by uderzyć z niezależną organizacje działkowców. Czy to już jest ignorancja czy arogancja i podążanie za sensacją dla zwiększenia czytelnictwa? Jak bowiem nazwać uporczywe trzymanie się kłamliwych informacji, podczas gdy Polski Związek Działkowców, nie mając nic do ukrycia, dzieli się swoimi finansowymi wynikami? Gdyby wpływ i rozchody każdej organizacji w Polsce były tak jasno i rzetelnie rozliczane, jak dzieje się to w Związku, to nie byłoby korupcji, afer i pokazowych akcji CBA i ABW. Redaktorze Mazowiecki czy dziennikarza nie obowiązuje czasem etyka i dążenie do poznania prawdy? Jeśli mieni się Pan dziennikarzem, to czemu nie próbował Pan dotrzeć do rzetelnej informacji, zamiast „zżynać” bzdury od swoich kolegów z innych gazet pisząc, że „Związek co roku zbiera ponad 80 mln złotych”? Skąd się biorą te wyliczenia? Bo na pewno nie z wiedzy i informacji na ten temat powszechnie dostępnych, a jedynie z własnych niepotwierdzonych nigdzie domysłów i wyliczeń. Wpływy ze składki członkowskiej ustalane są każdego roku w oparciu o powierzchnię pod działkami. W uchwale nr 1/2012 Prezydium KR PZD ustaliło, że podstawą przygotowania preliminarzy finansowych na 2012 rok jest 32.256,8065 ha. Zatem wpływy ze składki wynoszącej w 2012r. 19gr. za m˛ winny wynosić dla całego Związku – 61.291.732,35 zł.
Jakie będą faktyczne wpływy zostanie ustalone na koniec roku. Jak pokazuje sprawozdanie finansowe za 2011 rok wpływy ze składki bieżącej, jakimi dysponował cały Związek, a nie Krajowa Rada, na realizację zadań statutowych wyniosły 54,7mln. Zgodnie z uchwałą KR PZD podział składki był następujący:
- 65% składki pozostaje w dyspozycji zarządów rodzinnych ogrodów działkowych
- 35% składki przekazywane jest do okręgowych zarządów PZD, gdzie suma ta podlega dalszemu podziałowi:
a) 5% kwoty otrzymanej od ROD okręgowe zarządy przekazują na Fundusz Obrony Rodzinnych Ogrodów Działkowych
b) z pozostałej kwoty: 2/3 zostaje w dyspozycji okręgowych zarządów PZD, a 1/3 przekazywane jest do Krajowej Rady PZD.
Podsumowując – ponad 35 mln pozostało do wyłącznej dyspozycji ogrodów działkowych, 12 mln do dyspozycji Okręgowych Zarządów PZD, a 6 mln trafiło do Krajowej Rady PZD. Ze środków tych prowadzona jest działalność konkursowa, szkoleniowa (szkolenia+ materiały), a także dotacje celowe, takie jak inwestycje w ogrodach – w ten sposób spora kwota z powrotem wraca w różnej postaci do jednostek PZD. To informacje przygotowane przez Główną Księgową PZD.
Kolejny raz wykorzystuje się także argument wieku – to, że prezes PZD sprawuje swoją funkcję od 31 lat, tylko po to, by krytykować, negować i wyśmiewać. W Polsce z całą pewnością znajdziemy dziesiątki osób, które swoją funkcję sprawują od wielu już lat, jednakże nie jest to wystarczający argument do krytykowania i ośmieszania kogokolwiek. Czy istnieje jakieś prawo, które określa ile ktoś powinien sprawować swoją funkcję? Nie wystarczy chcieć, by móc być prezesem. Nie długość sprawowania danej funkcji jest miarą człowieka. Dlatego działkowcy mając na uwadze wieloletnie doświadczenie prezesa Eugeniusza Kondrackiego w ogrodnictwie działkowym i problemach z nim związanych, dobrowolnie i z zaufaniem powierzają mu od lat stanowisko prezesa KR PZD.
Kłamstwem jest także, że budżet centrali PZD powiększa obowiązkowa prenumerata pisma „działkowiec”. Jest wręcz odwrotnie, bo to Krajowa Rada PZD dostarczała i dostarcza do rodzinnych ogrodów działkowych „działkowca” na swój własny koszt, by ludzie, których na to nie stać, mieli dostęp do wiedzy. Działkowcy czasopismo to otrzymują po to, by mogli wdrożyć się w specyfikę ogrodnictwa działkowego i nie szkodzić sobie i innym użytkownikom działek. „Działkowiec” to bardzo poczytna gazeta, o czym świadczy największy odsetek czytelników i największy nakład na rynku wśród wszystkich pism zajmujących się tematyką ogrodów. W opinii działkowców-czytelników to jedno z najlepszych czasopism w Europie.
Medialnie funkcjonujące pomówienia nie mogą i nie powinny być podstawa do budowania artykułu. W tym wypadku kłamstwa te ewidentnie służą temu, by założone w tekście tezy miały pozorne poparcie w rzeczywistości. To, że owe fakty są jedynie kłamstwem i pomówieniem, które wielokrotnie dementował PZD, nie ma widać dla dziennikarza i redakcji „Polityki” żadnego znaczenia. Kłamstwo powtórzone 1000 razy staje się prawdą” mawiał mistrz nazistowskiej propagandy Joseph Paul Goebbels. W sytuacji, gdy PZD kolejny raz staje się ofiarą nieprawdziwych oskarżeń i pomówień tygodnika „Polityka”, koniecznością staje się rozważenie czy sprawa ta nie powinna zostać skierowana do odpowiedniej instancji sądowniczej. Nie możemy i nie chcemy pozwolić na kolejne kłamstwa, które potem publikowane są i powielane przez kolejne „rzetelne i obiektywne” media.

Źródło: strona KR PZD ( A..J.)


Dożynki w ROD POCH

Napisany przez delegatura 2012-09-10 22:36:32 CEST



08.09.2012r. odbyły się obchody Dnia Działkowca w ROD ,,POCH’’.
Przedstawiciel Delegatury Gliwickiej pan Henryk Terelak, który zaszczycił nas swoją obecnością, wręczył w czasie uroczystości puchar dla Ogrodu za zajęcie pierwszego miejsca w Konkursie na Najładniejszy Ogród w obrębie Delegatury.
Również działki naszego Ogrodu zostały uhonorowane i tak:
Państwo Eleonora i Andrzej Jakimek otrzymali puchar za zajęcie drugiego miejsca w Konkursie na Najładniejszą Działkę, a Państwo Barbara i Ryszard Baranek zostali wyróżnieni dyplomem Delegatury za wzięcie udziału w tymże konkursie.
Przedstawiciel Delegatury Rejonowej PZD Henryk Terelak wspólnie z Prezes Ogrodu Panią Janiną Sałamacha uhonorowali działkowców odznaczeniami związkowymi.
Przy suto zastawionych stołach, na których znalazły się smakołyki przyrządzone przez nasze działkowczynie, grochówce, piwku i dobrej muzyce bawiliśmy się do późnych godzin nocnych.

Źródło i zdjęcie J. Sałamacha, zdjęcia w galerii A. Jakimek zobacz.


Dożynki w ROD „NOWY START”

Napisany przez delegatura 2012-09-10 22:10:08 CEST






W dniu 08 września 2012 r odbyły się Dni Działkowca w ROD „NOWY START”. Prezes ogrodu powitał działkowców oraz poinformował, iż ogród w 2012r brał udział w Konkursie Najładniejszy Ogród i Najładniejsza Działka. Ogród zajął w tym konkursie II miejsce i otrzymał Puchar, a działka Nr 115 Państwa Leokadii i Bogdana Kłos otrzymała dyplom oraz Vademecum Działkowca. W dalszym wystąpieniu Prezes ogrodu skrótowo omówił, co czeka działkowców po wyroku TK i jakie są prowadzone działania PZD w tej sprawie. Po części oficjalnej podano tradycyjny poczęstunek /grochówka/ a do tańca grał Pan Mirosław Samek z własnych zasobów taśmowych wspaniałymi melodiami, bawiono się do północy.











Źródło i zdjęcia Jan Pękala.







Dożynki w ROD MIMOZA

Napisany przez delegatura 2012-09-10 21:49:55 CEST




Przed oficjalnym otwarciem uroczystości dożynkowych odbył się pokaz sprzętu ogrodowego przeprowadzony przez Leroy Merlin, pokaz cieszył się dużym zainteresowaniem działkowców.
Gośćmi honorowymi działkowców ROD „MIMOZA” byli:
Prezydent Miasta Gliwice Pan Zygmunt Frankiewicz z małżonka Anną,
Dyrektor Leroy Merlin Pan Mirosław Janota,
Przewodniczący Delegatury Rejonowej PZD Gliwice Pan Tadeusz Kosowski.
W wystąpieniu, Prezes Ogrodu Zdzisław Prejzner podkreślił osiągnięcia dokonane w bieżącym roku w Ogrodzie między innymi wykonanie ogrodzenia zewnętrznego Ogrodu od ul. Gierymskiego, oraz podkreślił bardzo dobrą współpracę z władzami miasta – zorganizowanie dużej imprezy z okazji Dnia Dziecka, sfinansowanej przez Urząd Miejski w Gliwicach i sklep patronacki Leroy Merlin.
Prezydent Miasta zapewnił działkowców, że w obecnej sytuacji nic nie zagraża działkowcom, jak również ROD Mimozie. Podkreślił bardzo dobrą współpracę z Delegatura PZD, - częste spotkania z przedstawicielami działkowców.
Pan Tadeusz Kosowski nakreślił sytuacje w Związku po wyroku Trybunału Konstytucyjnego (11.08,2012).
Odznaczenia związkowe wręczali T. Kosowski i Prezydent m. Gliwic.
Nagrody we współzawodnictwie ogrodowym o najpiękniejszą działkę w Ogrodzie wręczali: Przewodnicząca Komisji Konkursowej Pani Iwona Tomaszewska wspólnie z Panem Mirosławem Janotą Dyrektorem Leroy Merlin. Sklep ufundował nagrody rzeczowe dla działkowców, za co serdecznie Zarząd Ogrodu Mimoza dziękuje.
Nagrody specjalne za zaangażowanie się w pracach na rzecz Ogrodu otrzymali: Pan Jerzy Gruchlik i Pani Hanna Andrzejewska – nagrody wręczał Prezes Ogrodu.
Po części oficjalnej bawiono się wspaniale przy muzyce i ognisku.

Źródło: Zdzisław Prejzner – zdjęcia zobacz w galerii zdjęć.


9.09.2012 Dożynki w Pyskowicach

Napisany przez delegatura 2012-09-09 20:09:08 CEST




W dniu 09 września 2012r. odbyły się XIX DOŻYNKI MIEJSKIE w PYSKOWICACH, w których bardzo czynny udział brały ogrody działkowe miasta Pyskowic.
Władze miasta doceniając wagę ogrodów działkowych, jako oazy zieleni i płuc miasta, wszystkich prezesów tych ogrodów wyróżnili dyplomami oraz drobnymi upominkami. Doceniając trud działkowców również z każdego ogrodu - najstarszego lub najaktywniejszego działkowca uhonorowano dyplomem i drobnym upominkiem. Delegaturę Rejonową reprezentowali Pani Gabriela Sar księgowa OFK oraz Panowie Jan Pękala Tadeusz Witek i Zbigniew Kowalik z żoną. Honorowym gościem zaproszonym przez Komitet organizacyjny był Pan Andrzej Jakimek.
W dowód wdzięczności dla Burmistrza Miasta Pyskowic Pana Wacława Kęska za ogromny wkład pracy i osobiste zaangażowanie w rozwój ogrodów działkowych miasta Pyskowice Kierownik Delegatury w Gliwicach w imieniu działkowców oraz w imieniu Delegatury wręczył Dyplom Uznania z wpisem / Za długoletnią i wspaniałą współpracę z PZD dla dobra i rozwoju ogrodów działkowych/ z drobnym upominkiem o tematyce PZD.




Jednocześnie Kierownik Delegatury w imieniu działkowców i ogrodów działkowych Pyskowic za przychylność i pomoc dla ogrodów uhonorował Dyrektora MOKiS Pana Henryka Sibielak Dyplomem Uznania z wpisem /Za Długoletnia i wspaniała współpracę z PZD dla dobra i rozwoju Ogrodów Działkowych/ oraz drobnym upominkiem o tematyce związkowej.



To dzięki takim ludziom ogrody i działkowcy mogli czuć się bezpiecznie.

Źródło: Jan Pękala zdjęcia- G.Sar i A. Jakimek - zobacz w galerii.







<< Nowsze  Starsze >>
POWRÓT

Dzisiejszego dnia stronę odwiedziło » » » 3
W tym tygodniu stronę odwiedziło » » » 654
W tym miesi±cu stronę odwiedziło » » » 4919
W tym roku stronę odwiedziło » » » 16763
Od pocz±tku stronę odwiedziło » » » 1535579
 
Rekordowo odwiedziło nas 3940 Internautów w dniu 2023.05.10