STRONA GŁÓWNA DELEGATURA PZD AKTUALNOŚCI KOMUNIKATY SPIS OGRODÓW OŚRODEK FINANSOWO- KSIĘGOWY GALERIA ZDJĘĆ PORADY SYMBOLE ZWIĄZKU JAK ZOSTAĆ DZIAŁKOWCEM CIEKAWE LINKI DO STRON ZASOBY STRONY WWW KRAJOWEJ RADY PZD ZASOBY STRONY WWW OKRĘGOWEGO ZARZĄDU ŚLĄSKIEGO PZD BROSZURY KOMISJA REWIZYJNA NASZE OGRODY – ZDJĘCIA POBIERANIE KONTAKT MAPA DOJAZDU WOLNE DZIAŁKI Z POŻÓŁKŁYCH STRON WIERSZE BIULETYNY SZKOLENIA W DELEGATURZE PZD W GLIWICACH

baner codzienniepomagam.pl

 

AKTUALNO¦CI

<< Nowsze  Starsze >>

Dziennik Trybuna: Rzecznik Praw Obywatelskich burzy spokój działkowców - 14.03.2016

Napisany przez delegatura 2016-03-15 09:56:05 CET

Dziennik Trybuna: Rzecznik Praw Obywatelskich burzy spokój działkowców - 14.03.2016

Rzecznik Praw Obywatelskich obrońca czy też pogromca działkowców? Takie pytania cisną się na usta wielu przedstawicielom środowiska działkowego, którzy wyrażają głębokie zaniepokojenie po wystąpieniu dr Adama Bodnara w obronie działkowców łamiących prawo w ROD. To, co jeszcze nie dawno wydawało się mało istotnym tematem, dziś trafiło na szczyt medialnego szumu. Wszystko za sprawą listu, jak RPO wystosował do Ministra Infrastruktury i Budownictwa oraz Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Poruszył w nim problem rodzin zamieszkujących ogrody działkowe. Nie byłoby w tym może i nic dziwnego, gdyby nie fakt, że ludzie ci w sposób bezpardonowy i bezkarny od wielu już lat łamią prawo doprowadzając do powstania wielu zagrożeń zarówno dla siebie, swoich rodzin, jak i środowiska naturalnego oraz całej społeczności ogrodowej. Czyżby w Polsce brakowało ważnych problemów i tematów, którymi powinien w pierwszej kolejności zabrać się Rzecznik Praw Obywatelskich, że zza pazuchy wyciągnięto tak niefortunną sprawę jak obronę mających za nic obowiązujące prawo i normy społeczne ludzi? Prezentując swój program działania Adam Bodnar mówił o tym, że będzie starał się rozwiązać problem bezdomności. Szkoda jednak, że nie wskazał wówczas, iż ma się to stać kosztem nie państwa, a zwykłych ludzi. Doprowadzenie do utraty praw przez ponad milion działkowców, a także likwidacja rodzinnych ogrodów działkowych w celu zamienienia ich w osiedla mieszkaniowe, albo slumsy zamieszkiwane przez bezdomnych nie jest sposobem rozwiązywania problemów. Ogrody działkowe nie mogą być traktowane jako „lek” na problemy mieszkaniowe społeczeństwa. Chyba, że nie o bezdomnych w tym wszystkim chodzi. Wówczas sens tego wystąpienia staje się zupełnie oczywisty.

Burza w szklance wody

Problem zamieszkiwania w ROD, który stał się tak ważny w oczach Rzecznika dotyka de facto zaledwie 1,02% osób posiadających działki. Raport w tej sprawie został przygotowany z należytą starannością i opiera się na potwierdzonych dokumentami faktach, a nie na emocjonalnych dywagacjach osób, którym wydaje się, ze skoro one same łamią prawo, to muszą robić to także inni – w domyśle zaś wszyscy. Dane te są powszechnie dostępne. Zostały one opublikowane przez PZD pod koniec 2015 roku. Dlatego jest całkowicie niezrozumiałe dlaczego organ, jakim jest Rzecznik Praw Obywatelskich, nie opiera się na faktycznych danych dotyczących skali tego problemu? Nie dziwi więc pojawiające się w środowisku działkowym podejrzenie, że w rzeczywistości nie chodzi o tę grupkę kilkuset osób, ale o grunty ogrodów działkowych, o które toczy się nieustająca i nieprzerwana walka. Wystarczy przypomnieć sobie bój, jaki toczyli zjednoczeni pod egida PZD działkowcy przez blisko 18 miesięcy, a który zakończył się ogromnym sukcesem – uchwaleniem ustawy o ROD, która wydawało się – przyniesie w końcu działkowcom spokój i bezpieczeństwo. Jak widać jednak, tam gdzie w grę wchodzą miliony złotych ukryte w ziemi, tam o spokoju mowy być nie może. Jak zwrócili uwagę członkowie Prezydium KR ZPD „wydaje się co najmniej dyskusyjna sytuacja, w której autorytet urzędu RPO angażowany jest w działania skierowane przeciwko ustawie przyjętej dzięki inicjatywie obywatelskiej”. Rola, jaką próbuje w tym wypadku odegrać Rzecznik Praw Obywatelskich nie tylko nie licuje z powagą pełnionego stanowiska, ale też dalece odbiega od tego, co powinno w tej sprawie zostać uczynione.

Praworządność czy bezprawie?

„W mojej ocenie uchwalona 13 grudnia 2013 roku ustawa o ROD (…)w nadmierny sposób ingeruje w sferę podstawowych praw i wolności osób, które takie budynki na działkach wzniosły – czytamy w liście RPO, który podkreśla, że rozwiązanie umowy uprawniającej do korzystania z działki bez odszkodowania za utratę własności znajdujących się na działce - obiektów stanowiących własność działkowca - jest zbyt dotkliwą sankcją. Pytanie jednak kto i dlaczego, zdaniem Rzecznika, ma płacić za obiekty wykonane niezgodnie z prawem? Samowola budowlana w demokratycznym państwie prawnym, jakim jest Polska, nie może być przecież sankcjonowana. To byłby całkowity absurd. Co w tym wypadku z konstytucyjną zasadą, jaką jest „równość wszystkich obywateli wobec prawa”? Wszystko wskazuje jednak na to, że Rzecznik Praw Obywatelskich uległ jedynie emocjonalnym aspektom tej sprawy, całkowicie ignorując albo nie dostrzegając obowiązujących w tym względzie norm prawnych i społecznych. „Zaskakujące są także konstrukcje, w których powołując się na rzekomą nadmierną ingerencję ustawodawcy w prawo własności do naniesień będących samowolą budowlaną w ROD, RPO abstrahuje od faktu, iż żaden przepis prawa nie przewiduje, aby osoby działające w warunkach samowoli budowlanej mogły oczekiwać, że usunięcie skutków naruszenia prawa (rozbiórka obiektu) następować ma za odszkodowaniem” – czytamy w liście otwartym Prezydium KR PZD. Czy obrona własności stoi zatem ponad konstytucyjną zasadą praworządności i konieczność ochrony prawa do zaspakajania socjalnych, wypoczynkowych i rekreacyjnych potrzeb innych użytkowników działek w ogrodzie działkowym?

Kto zyskał, a kto straci

Zamieszkiwanie w ogrodach działkowych to trudny problem, który nie pojawił się wczoraj. Istnieje od wielu lat, ale jego znikomy wymiar, a przede wszystkim brak jakichkolwiek działań odpowiedzialnych za to instytucji państwowych sprawił, że PZD wciąż nie może uznać go za rozwiązany. Co więcej brak jakichkolwiek konsekwencji czy kar dla osób łamiących prawo zachęca też innych do takiego postępowania, a więc pośrednio przyczynia się do wzrostu ilości takich przypadków. Pomijając jednak bezprawność tych działań, płacenie odszkodowań za samowole budowlane byłoby ogromnym polem do nadużyć i wyłudzeń pieniędzy. Granica poszanowania dla własności zbudowanej na cudzym terenie i wbrew prawu, a dążeniem do normalizacji i akceptacji tej sytuacji przez organa państwowe jest w tym wypadku dosyć kontrowersyjna. Dlatego trzeba podkreślić, że działania Rzecznika wydają się w tym względzie nie tylko wątpliwe ze względu na szacunek dla stanowionych norm prawa i ich przestrzegania, ale także wywołują zamęt i chaos wśród całego środowiska. Oto bowiem obronę zyskują nie ci, którzy prawo przestrzegają, ale ci, którzy sieją bezprawie. Z działań RPO nie trudno wysnuć wniosek, że nie warto być uczciwym Polakiem, bo oszukując, łamiąc prawo – można zyskać więcej, np. można bezkarnie zamieszkiwać ogrody działkowe i mieć obronę samego Rzecznika Praw Obywatelskich. Czy o to chodziło RPO, gdy wziął w obronę grupę nie pokrzywdzonych przez prawo ludzi, ale garstkę osób dumnych z własnych poczynań stojących przy okazji w całkowitej sprzeczności z prawem, a wręcz łamiących konstytucyjne prawa innych osób. Niestety, jak wskazuje w swoim liście Prezydium KR PZD „treść podpisanych przez RPO wystąpień skierowanych do w/w ministrów, daje podstawy by sądzić, że przyjął on wyjątkowo jednostronny punkt widzenia na kwestię zamieszkiwania i samowoli budowlanych w ROD”.

Błędne założenia RPO

Tymczasem śledząc ten temat od dłuższego czasu z całą pewnością można stwierdzić, że nikt nigdy nie skrzywdził żadnej rodziny, która z przyczyn materialnych zamieszkała w ogrodzie, łamiąc w tym względzie obowiązujące prawo. PZD nie jest także uprawniony ani do przeprowadzania wysiedleń, ani eksmisji z ROD. Jednak rola, jaką próbuje w tym wypadku odegrać Rzecznik Praw Obywatelskich nie tylko nie licuje z powagą pełnionego stanowiska, ale też dalece odbiega od tego, co powinno w tej sprawie zostać uczynione. To nie ustawa jest przyczyna tego stanu rzeczy. Dlatego też całkowicie niezrozumiałe są wysnuwane przez Adama Bodnara przypuszczenia, że działania struktur PZD będące „porządkowaniem sprawy i przywracaniu w tym zakresie stanu zgodnego z prawem”, mogą sprawić, „że w niedługim czasie bardzo duża liczba osób będzie wymagała pomocy mieszkaniowej ze strony gmin”. Błędne jest też przekonanie, iż sprawa ma wymiar szerszy, co zostało już wyjaśnione powyżej. Niestety dążenie niektórych środowisk do legalizacji samowoli budowlanych w ROD było widoczne już podczas prac nad nową ustawą działkową, podobnie jak bój o zapis dopuszczalności zamieszkiwania na działkach. Jednak propozycje te stały w rażącej sprzeczności z zasadami funkcjonowania ROD oraz z założeniami projektu obywatelskiego. Nieprawdą jest zatem sugestia RPO, że za taki kształt ustawy odpowiada raport NIK, bowiem to sami działkowcy dążyli do eliminacji zjawiska zamieszkiwania w ogrodach i wielokrotnie wyrazili swój stanowczy sprzeciw wobec tak krzywdzących propozycji garstki członków tychże stowarzyszeń. To, że są wśród działkowców niezadowoleni z tej ustawy nie jest zatem żadną niespodzianką – są to głównie ludzie, którzy nieustająco próbują nagiąć prawo do swoich potrzeb lub usankcjonować nieprawidłowości powstałe w wyniku łamanych przez siebie kiedyś przepisów. Ich dążenie wywołuje jednak masowy sprzeciw całego środowiska działkowego. Tym razem kolejny już raz działkowcy widzą potrzebę pokazania prawdziwego oblicza problemu zamieszkiwania na działkach, dlatego też do PZD trafiają kopie dziesiątek listów, jakie każdego dnia docierają na biurko RPO i ministra infrastruktury.

Co piszą działkowcy?

„Wprowadzone procedury przeciwdziałania niekorzystnym zjawiskom przez organy podstawowych jednostek organizacyjnych stowarzyszenia ogrodowego, jakimi są zarządy ROD nie są nadmiernie restrykcyjne, a jedynie mają na celu uporządkowanie przedmiotowej materii. Nie podjęcie tych działań szybko spotkałoby się z atakami zaniechania” – można przeczytać w liście Krajowej Komisji Rewizyjnej. Z kolei OZ PZD we Wrocławiu zwraca uwagę za zagrożenia, jakie w swoim wystąpieniu zupełnie zignorował Adam Bodnar, a które wiążą się w sposób bezpośredni z zamieszkiwaniem w ROD: „sugerowane przez Rzecznika zmiany w obowiązującym prawie mogą doprowadzić do ogromnego chaosu w ogrodach działkowych, do tysięcy konfliktów, do powstawania niekontrolowanej zabudowy, do powstawania slumsów, do naruszania prawa dotyczącego środowiska naturalnego (szamba, niekontrolowane odprowadzanie ścieków, zaleganie śmieci i odpadów), do działań sprzecznych z przepisami sanitarno – epidemiologicznymi”. Postępowania RPO nie potrafią zrozumieć przede wszystkim zwykli działkowcy. „Nie rozumiem dlaczego Rzecznik Praw Obywatelskich popiera bezprawie tych działkowców i neguje prawne działania Zarządów rodzinnych ogrodów działkowych, które egzekwują od tej grupy działkowców zgodnie z zapisami ustawy o ROD z 2013 roku przestrzegania prawa” – pisze Czesław Wiśniewski z ROD S. Sempołowskiej w Pile. Autorzy listów zwracają przede wszystkim uwagę, iż bezdomni zamieszkujący ogrody z przyczyn działkowych to znikomy problem. Ubogiego i bezdomnego człowieka nie stać na wybudowanie altany, nawet mniejszej niż dopuszczalne normy. Tymczasem wystarczy przejść się ogrodowymi alejami, by zobaczyć 2-albo i 3-krotnie większe niż dopuszczalne normy pseudo-altany będące w rzeczywistości zwykłymi domami jednorodzinnymi budynki, które nie spełniają jakichkolwiek norm budowlanych, a także stojące przy nich ekskluzywne auta. „Tolerujemy tych, którzy z powodów losowych zamieszkują w altanach. Są to ludzie biedni, którym należy pomóc. Piętnujemy tych, którzy pobudowali domy w ogrodach działkowych i czerpią z tego korzyści, bowiem za cenę kilkuset złoty rocznej opłaty mieszkają na działach, a swoje mieszkania często wynajmują. Pierwsi są cisi, jakby zawstydzeni swą sytuacją, drudzy głośno domagają się praw. I Pan występuje w obronie tych drugich, sugerując konieczność zmiany prawa działkowego” – alarmują członkowie OZ PZD w Opolu. Z kolei na aspekty braku rozeznania w temacie, jak i szukania źródeł, które mogłyby Rzecznikowi wskazać światełko w tunelu, wskazują członkowie OZ PZD na Śląsku. „Przed wystąpieniem, powinien Pan zasięgnąć opinii Polskiego Związku Działkowców, jako największej organizacji zrzeszającej Działkowców w Polsce. PZD posiada bowiem pełną wiedzę na omawiany temat, w tym również zna powody zamieszkiwania na działkach rodzinnych” – napisano w liście. „Polski Związek Działkowców, jako reprezentant prawie milion członków naszego stowarzyszenia jest społecznym partnerem we wszystkich sprawach, dotyczących funkcjonowania rodzinnych ogrodów działkowych i winien występować przy konsultacjach i opiniowaniu inicjatyw związanych z funkcjonowaniem ogrodów działkowych w Polsce, jako jej prawny reprezentant” – dodają w temacie członkowie OZ PZD w Częstochowie.

Zamiast dialogu - monolog

Szkoda, że słowa Adama Bodnara o dialogu społecznym, który jest naturalnym elementem każdej demokracji, tak szybko odeszły w zapomnienie. Czy były one jedynie frazesami, a nie rzeczywistym planem działania nowego rzecznika na tym stanowisku? Podczas swojego wywiadu dla Gazety Wyborczej w lipcu ur. mówił: „Rzecznik powinien się starać reprezentować wszystkich obywateli, traktować na równi rozmaite wrażliwości. To nie znaczy, że nie powinien w ogóle dotykać tematów wrażliwych. Ale jeśli sytuacja tego wymaga, powinien przed podjęciem decyzji zorganizować debatę, w której swoje argumenty będą mogły przedstawić wszystkie strony. I dopiero potem podjąć decyzję”. Czy pół roku piastowania stanowiska tak drastycznie zmieniło wyrażane wówczas przekonania i opinie? Występując przeciwko ustawie działkowej i sytuacji zamieszkiwania w ogrodach, Rzecznik Praw Obywatelskich nie tylko nie reprezentuje wszystkich obywateli, ale wręcz zdecydowanie występuje przeciwko większości z nich. Nie tylko nie ma przyzwolenia społecznego na mieszkanie w ogrodach, ale sytuacja ta jest niebezpieczna dla zdrowia i życia mieszkających tam osób i ich sąsiadów, którzy w ogrodach szukają wytchnienia i odpoczynku, a więc dokładnie tego, do czego zostały one powołane. Przyjmując ten wyjątkowo jednostronny punkt widzenia, dr Adam Bodnar nie tylko pokazał zupełny brak rozeznania w tym temacie, ale przede wszystkim całkowicie pominął choćby fakt, że obowiązująca ustawa jest gwarantem praw nie dla garstki osób, ale dla całego środowiska działkowego. Nie da się rozwiązywać problemów koncentrując się jedynie na myśleniu incydentalnym i emocjonalnym. W języku codziennym funkcjonuje powiedzenie, że „nadgorliwość gorsza jest od faszyzmu”. Czy zatem słuszne i potrzebne jest działanie, które zaprzepaści bezpieczeństwo milionowego środowiska działkowców wyłącznie po to, by usankcjonować ogrodowe bezprawie i samowolkę?

AH

Załącznik plikowy do pobrania
20160314_DZIENNIK_TRYBUNA_RZECZNIK_PRAW_OBYWAT_5ddd9.pdf

Źródło
Zasoby strony internetowej http://www.pzd.pl


Głos Ministra Infrastruktury i Budownictwa w sprawie ustawy o ROD - 11.03.2016

Napisany przez delegatura 2016-03-12 08:42:05 CET

Głos Ministra Infrastruktury i Budownictwa w sprawie ustawy o ROD - 11.03.2016


]W mediach społecznościowych został opublikowany list od Ministra Infrastruktury i Budownictwa, który zabrał głos w sprawie zamieszkiwania w ROD i obowiązującej ustawy o ROD. Związek uznał za stosowne opublikowanie wspomnianego listu na stronie pzd.pl ze względu na to, że sprawa jest przedmiotem uwagi całego środowiska działkowego i mediów.





Warszawa, 07 marca 2016 r.


MINISTERSTWO INFRASTRUKTURY I BUDOWNICTWA

Sekretarz Stanu

Kazimierz Smoliński



Szanowna Pani,



W odpowiedzi na przekazane w dniu 10 lutego 2016 r. przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów pismo z dnia 3 stycznia 2016 r., zawierające postulaty w sprawie zmian przepisów o rodzinnych ogrodach działkowych, uprzejmie udzielam odpowiedzi w zakresie poruszonych zagadnień.

Z uwagą zapoznałem się z przedstawionymi przez Panią propozycjami wprowadzenia nowych uregulowań prawnych w zakresie funkcjonowania rodzinnych ogrodów działkowych. Odnosząc się z głębokim zrozumieniem do przedstawionych postulatów należy zasygnalizować, że głównym założeniem obecnie obowiązującej ustawy z dnia 13 grudnia 2013 r. o rodzinnych ogrodach działkowych (Dz. U. z 2014 r. poz. 40, z późn. zm.), zwanej dalej: "ustawą o rod", jest ukierunkowanie roli ogrodnictwa działkowego na zaspakajanie socjalnych, wypoczynkowych i rekreacyjnych potrzeb społeczeństwa, a zwłaszcza rodzin z dziećmi, emerytów, rencistów i niepełnosprawnych, poprzez kształtowanie warunków dla prowadzenia aktywnego i zdrowego trybu życia oraz ochrony środowiska i przyrody. Takie cele istnienia ogrodów działkowych są zakorzenione w wieloletniej tradycji ogrodnictwa działkowego, więc obowiązkiem ustawodawcy jest dbałość o ich zachowanie i kontynuowanie. W tym kontekście formułowanie ewentualnych propozycji legislacyjnych zmierzających do istotnej zmiany roli ogrodów działkowych nie może następować bezrefleksyjnie.

Należy zauważyć, że funkcje mieszkalne dotychczas nie były przypisane ogrodom działkowym. Podkreślano ten fakt w uchylonej już ustawie z dnia 8 lipca 2005 r. o rodzinnych ogrodach działkowych (Dz. U. Nr 169, poz. 1419, z późn. zm.) oraz w art. 12 obowiązującej ustawy o rod. Przepis powyższy stanowi, że na terenie działki obowiązuje zakaz zamieszkiwania. Ponadto ustawodawca przewidział sankcje za korzystanie z działki lub altany w sposób sprzeczny z przepisami ustawy (art. 36 ust. 3 pkt 1 ustawy o rod). Konsekwencja z jaką ustawodawca traktuje od lat kwestię roli ogrodów jako miejsc wypoczynku i okresowego pobytu, dowodzi, że zakaz zamieszkiwania na terenie ogrodów jest świadomym i słusznym rozwiązaniem. Należy bowiem zauważyć, że tereny rodzinnych ogrodów działkowych nie są przystosowane do zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych obywateli. Powierzchnia tych nieruchomości, układ przestrzenny, sposób zagospodarowania, stan wyposażenia w infrastrukturę techniczną, urządzenia ochrony sanitarnej, są niewystarczające dla dopuszczenia tworzenia osiedli mieszkaniowych na tych obszarach. Umożliwienie stałego zamieszkiwania na terenie ogrodów może spowodować, w sytuacji zainteresowania dużej grupy osób, wystąpienie nieprawidłowości i zagrożeń budowlanych, technicznych i sanitarnych. Nie wydaje się zatem, aby możliwe było wprowadzenie regulacji znoszącej zakaz zamieszkiwania na terenie rodzinnych ogrodów działkowych.

W kontekście propozycji zwiększenia powierzchni działki ogrodowej należy zwrócić uwagę, że dopuszczalna wielkość działki ustalona na 500 m2, została określona w przepisie art. 2 ust. 2 ustawy o rod w oparciu o funkcję działki rodzinnego grodu oraz w oparciu o wieloletnią praktykę. Jej wielkość uzależniona jest od rodzaju i położenia gruntów oraz od warunków geodezyjnych. Tradycja ogrodnictwa działkowego na ziemiach polskich sięga XIX wieku. Tereny przeznaczone pod ogrody, dzielono na niewielkie części i przydzielano konkretnym rodzinom, służyły one przede wszystkim pozyskiwaniu warzyw i owoców oraz jako miejsca wypoczynku i taką też rolę pełnią obecnie. Podobnie w przypadku wielkości altan działkowych, których powierzchnia zabudowy zgodnie art. 2 ust. 9a ustawy o rod nie powinna przekraczać 35 m2. została uwarunkowana historycznie. Altany budowane były na działkach jako niewielkie domki rekreacyjno - wypoczynkowe, służące za miejsce schronienia przed deszczem, czy przechowywania narzędzi. Stąd wydaje się, iż zmiany ustalonych na podstawie wieloletnich praktyk wielkości powierzchni działki w rodzinnym ogrodzie działkowym oraz powierzchni zabudowy altany działkowej nie znajdują uzasadnienia.

Odnosząc się do postulatu "zdelegalizowania" Polskiego Związku Działkowców należy zauważyć, że w celu zniesienia dominującej pozycji jednej organizacji zrzeszającej działkowców - Polskiego Związku Działkowców wprowadzono z dniem wejścia w życie ustawy o rod. tj. z dniem 19 stycznia 2014 r. instytucję stowarzyszenia ogrodowego, do którego zastosowanie znajdują przepisy ustawy z dnia 7 kwietnia 1989 r. - Prawo o stowarzyszeniach (Dz. U. z 2015 r. poz. 1393. z póżn. zm.). W ten sposób ustawodawca zrealizował zalecenie Trybunału Konstytucyjnego zawarte w wyroku z dnia 11 lipca 2012 r., sygn. akt K 8/10, dotyczące zagwarantowania działkowcom chronionej Konstytucją RP wolności zrzeszania się. Na podstawie art. 65 ust. 1 pkt 1 ustawy o rod, Polski Związek Działkowców stał się jednym ze stowarzyszeń ogrodowych, przy czym ustawodawca umożliwił działkowcom zrzeszanie się w innych stowarzyszeniach ogrodowych. Działkowcy zgodnie z art. 69 ustawy o rod mogli bowiem do dnia 19 stycznia 2015 r. podjąć decyzję, czy pozostaną członkami stowarzyszenia Polski Związek Działkowców, czy wyodrębnią rodzinny ogród działkowy z tego stowarzyszenia i powołają nowe stowarzyszenie, które przejmie prowadzenie ogrodu. Decyzja powyższa mogła zostać podjęta na zebraniach, do których zwołania zostały zobowiązane zarządy rodzinnych ogrodów działkowych. Wystąpienie ze struktur Polskiego Związku Działkowców może również nastąpić zgodnie z art. 74 ust. 4 ustawy o rod, po upływie 24 miesięcy od dnia ostatniego zebrania, którego celem było rozstrzygnięcie o wystąpieniu ze stowarzyszenia Polski Związek Działkowców. Ponadto, jak stanowi art. 73 ust. 3 ustawy o rod, nowo utworzone stowarzyszenie ogrodowe z dniem nabycia osobowości prawnej staje się następcą prawnym terenowej jednostki organizacyjnej stowarzyszenia Polski Związek Działkowców, z której zostało wyodrębnione, zarówno w zakresie praw, jak i obowiązków. Następstwo prawne obejmuje w szczególności prawa do nieruchomości zajmowanych przez rodzinny ogród działkowy, własność infrastruktury ogrodowej oraz środki na rachunkach bankowych prowadzonych dla terenowej jednostki organizacyjnej. Omówione powyżej regulacje wypełniają zatem skierowany przez Panią postulat dotyczący umożliwienia działkowcom zrzeszania się oraz przekazania organizacjom zrzeszającym działkowców praw do gruntów ogrodów.

Odnośnie nadzoru nad stowarzyszeniem ogrodowym Polski Związek Działkowców, należy wskazać, że zasady nadzoru nad stowarzyszeniami regulują przepisy rozdziału 3 ustawy - Prawo o stowarzyszeniach. Zgodnie z art. 8 ust. 5 pkt 2 powołanej ustawy nadzór nad działalnością stowarzyszeń, w tym stowarzyszeń ogrodowych należy do starosty właściwego ze względu na ich siedzibę. W myśl art. 27 ustawy - Prawo o stowarzyszeniach, w przypadku gdy stowarzyszenie składa się z jednostek terenowych, wówczas nadzór sprawowany jest przez starostę właściwego ze względu na siedzibę terenowej jednostki organizacyjnej. Jak wskazuje art. 28 ustawy - Prawo o stowarzyszeniach organ nadzoru powinien podjąć działania nadzorcze w przypadku, kiedy stowarzyszenie narusza przepisy prawa. Zgodnie z art. 29 ustawy - Prawo o stowarzyszeniach sąd na wniosek organu nadzorującego stowarzyszenie lub prokuratora może udzielić upomnienia władzom stowarzyszenia, uchylić niezgodną z prawem lub statutem uchwałę stowarzyszenia, rozwiązać stowarzyszenie, jeżeli jego działalność wykazuje rażące lub uporczywe naruszanie prawa albo postanowień statutu i nie ma warunków do przywrócenia działalności zgodnej z prawem lub statutem. Natomiast Najwyższa Izba Kontroli zgodnie z przepisami art. 2 ust. 3 ustawy z dnia 23 grudnia 1994 r. o Najwyższej Izbie Kontroli (Dz. U. z 2015 r. poz. 1096) została powołana do kontrolowania działalności podmiotów państwowych oraz innych jednostek organizacyjnych i podmiotów gospodarczych (przedsiębiorców) w zakresie, w jakim wykorzystują one majątek lub środki państwowe czy komunalne oraz wywiązują się z zobowiązań finansowych na rzecz państwa. W związku z powyższym nie jest organem właściwym do nadzoru działalności stowarzyszeń ogrodowych.

Konkludując należy zauważyć, że kwestie podjęte w piśmie zostały uregulowane przepisami, w zgodzie z wieloletnią praktyką w zakresie rodzinnego ogrodnictwa działkowego. Ogrody działkowe nie mogą zastąpić, ani uzupełnić terenów zaspokajających potrzeby mieszkaniowe obywateli. W tym celu niezbędne jest zabezpieczenie powierzchni gruntów o odpowiednich parametrach technicznych, w tym wyposażonych w infrastrukturę techniczną. Zapewniam jednakże, że resort dostrzega problem zagrożenia bezdomnością i utrudnień w dostępie do mieszkań dla osób o niższych dochodach. W tym obszarze zostały podjęte już działania systemowe mające na celu zbliżenie poziomu zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych obywateli w Polsce do obecnego poziomu średniej w Unii Europejskiej, przy założeniu zrównoważonego rozwoju społecznego i gospodarczego. Kluczowymi filarami takich działań jest stworzenie spójnego prawa regulującego proces inwestycyjno-budowlany i funkcjonowanie rynku mieszkaniowego oraz mechanizmów wsparcia budownictwa mieszkaniowego poprzez udostępnienie gruntów publicznych pod zabudowę. Spodziewanym efektem prac jest zwiększenie dostępności mieszkań dla osób znajdujących się w różnej sytuacji finansowej.



Z poważaniem

SEKRETARZ STANU

Kazimierz Smoliński


ZOBACZ PISMO

Źródło
Zasoby strony internetowej http:/www.pzd.pl


Posiedzenie Delegatury Rejonowej PZD w Gliwicach

Napisany przez delegatura 2016-03-10 23:25:30 CET

Posiedzenie Delegatury Rejonowej PZD w Gliwicach




W dniu 10 marca 2016r odbyło się wspólne posiedzenie członków Delegatury i wszystkich Komisji Problemowych Delegatury. Tematem dominującym posiedzenia było; obsługa zebrań sprawozdawczych na ogrodach, zadania i obowiązki osób obsługujących te zebrania, pomoc w przygotowaniu niezbędnych dokumentów zarządom, gdy takiej pomocy zechcą.Realizacja art.76 ustawy o ROD z dnia 13 grudnia 2013 w sprawie regulacji stanu prawnego gruntów, przez władze samorządowe poszczególnych miast terenu działania Delegatury Rejonowej w Gliwicach. Następnie kierownik delegatury dokonał omówienia kierunków działań delegatury, które mają służyć do prawidłowego zarządzania przez Zarządy ogrodami, szczególnie pomoc zarządom, które maja trudności w ich prawidłowym zarządzaniem. Z dyskusji, która była bardzo rzeczowa nasunęło się wiele wartościowych spostrzeżeń, które delegatura wprowadzi do swych zadań w bieżących pracach.





Źródło i foto J.P.


Prezydium OZ Śląskiego pisze do Ministra Infrastruktury i Budownictwa w sprawie ponadnormatywnych altan i zamieszkiwania w ROD

Napisany przez delegatura 2016-03-10 23:23:17 CET

W dniu 10.03.2016r. odbyło się posiedzenie Prezydium Okręgowego Zarządu Śląskiego PZD. Narada stała się także okazją do zajęcia stanowiska w sprawie zamieszkiwania w ROD i ponadnormatywnych altan, które zostało przesłane do Ministra Infrastruktury i Budownictwa. Treść stanowiska prezentujemy poniżej.



Pan Andrzej Adamczyk


Minister Infrastruktury i Budownictwa




Stanowisko Prezydium Okręgowego Zarządu Śląskiego PZD




Szanowny Pani Ministrze,

Jako przedstawiciele działkowców Polskiego Związku Działkowców – Okręgu Śląskiego w Katowicach pragniemy poinformować, iż z ogromnym niepokojem przyjęliśmy apel skierowany do Pana Ministra przez Pana Rzecznika Praw Obywatelskich, wynikający z inicjatywy Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów oraz Stowarzyszenia Ogrodów Działkowych „Forsycja” w sprawie pomocy dla osób zamieszkujących tereny rodzinnych ogrodów działkowych.

W naszej ocenie problem został nagłośniony nie przez osoby zmuszone do zamieszkania na działkach rodzinnych z powodu ubóstwa i braku innego lokum, lecz przez osoby zamożne
i sprytne, które na swoich działkach pobudowały bogate wille często kilkakrotnie przekraczające dopuszczalne 35 m2. Osoby te bardzo często pozostają w konflikcie
z Zarządami ogrodów, kwestionując wszelkie inne ich działania, obecnie zaś czynią wszystko po to, aby dla zasady uniknąć dostosowania tychże budynków do norm przewidzianych w prawie związkowym i budowlanym.

Działania Wielkopolskiego Stowarzyszenia Lokatorów oraz Stowarzyszenia Ogrodów Działkowych „Forsycja” z Poznania wynikają wyłącznie z problemu budowy ponadnormatywnych altan w ogrodach, z którym społeczność działkowa zmaga się już od początku swojego istnienia.

Problem ponadnormatywnych altan nigdy nie był zaniedbywany w Polskim Związku Działkowców. Od wielu lat jednostki terenowe Polskiego Związku Działkowców podejmują działania przeciwko rozbudowy ponadnormatywnych altan. Powoływane są komisje problemowe i rozstrzygane postępowania, które są szczególnie trudne. Osoby, które zamierzają altanę rozbudować do rozmiarów ponadnormatywnych, zazwyczaj nie przedstawiają Zarządowi prawdziwych informacji w tym zakresie na etapie budowy, choć jest to ich obowiązkiem. Postępowania sądowe inicjowane są po wielu próbach nakłaniania takich działkowców do usunięcia naruszenia i bez winy Polskiego Związku Działkowców trwają od kilku miesięcy do kilku lat. Trudności w wyegzekwowaniu stosowania przepisów zakazujących budownictwa ponadnormatywnego powoduje osłabienie ich oddziaływania na innych członków działkowej społeczności a także frustrację osób, które z tym problemem się zmagają.

Jako przedstawiciele tej zdecydowanie większej grupy działkowiczów, która od lat stosuje się do przepisów prawa i pragnie w spokoju korzystać ze swoich działek rodzinnych, wyrażamy nadzieję, że uda się z zaistniałej sytuacji wyciągnąć prawidłowe wnioski i wspólnie podjąć takie działania, które doprowadzą do eliminacji tego niepożądanego zjawiska społecznego, jakim jest budowa ponadnormatywnych altan na działkach w rodzinnych ogrodach działkowych.



Członkowie Prezydium Okręgowego Zarządu Śląskiego PZD

LIST

Źródło
Zasoby strony internetowej http://slaski-ozpzd.pl


List PZD Okręgu Ślaskiego do Rzecznika Praw Obywatelskich

Napisany przez delegatura 2016-03-07 21:45:40 CET

List OZ Śląskiego do Rzecznika Praw Obywatelskich - 07.03.2016


Katowice, dnia 7.03.2016r.






Rzecznik Praw Obywatelskich

Pan Adam Bodnar


al. Solidarności 77


00 – 090 Warszawa




Dotyczy: sygn. IV.7006.37.2016.KD/ZA



Polski Związek Działkowców Okręg Śląski zapoznając się z Pana wystąpieniem do Ministra Infrastruktury i Budownictwa w sprawie zamieszkiwania oraz ponadnormatywnego budownictwa w Rodzinnych Ogrodach Działkowych, pragnie stanowczo podkreślić, iż wszelkie działania podejmowane w tym zakresie przez Polski Związek Działkowców są zgodnie z obowiązującym prawem, a w szczególności z ustawą o Rodzinnych Ogrodach Działkowych z dnia 13.12.2013r.

Niewielka grupa obywateli z Stowarzyszenia Ogrodów Działkowych „Forsycja”, która zwróciła się do Pana o „pomoc”, jest w rzeczywistości zaprzeczeniem idei ogrodnictwa działkowego. Idea ta nigdy nie zakładała wykorzystywania działki rodzinnej do celów mieszkaniowych, skupiając się przede wszystkim na rekreacji, wypoczynku oraz uprawie roślin/owoców na własne potrzeby.

Działki rodzinne skupione w Rodzinnych Ogrodach Działkowych pełnią przede wszystkim funkcje socjalne. Niezamożnym rodzinom dają możliwość odpoczynku oraz kontaktu z naturą. Pan jednak w swoich wystąpieniach poszedł o krok dalej. Podejmuje się Pan bowiem obrony osób jawnie łamiących prawo, sprowadzając Polski Związek Działkowców do organizacji, która działa wbrew interesom niewielkiej grupy obywateli. Prawdą jest, iż Polski Związek Działkowców prowadzi postępowania mające na celu wyegzekwowanie obowiązujących przepisów w zakresie zakazu zamieszkiwania na terenie Rodzinnych Ogrodów Działkowych oraz likwidacji wszelkich ponadnormatywnych zabudowań. Nie są to działania nowe, były one prowadzone cały czas, jednakże dopiero ustawa o ROD z dnia 13.12.2013r. dała o wiele większe możliwości, wprowadzając również słuszne, daleko idące sankcje wobec osób naruszających omawiane zakazy. Nie można się więc zgodzić z Panem, iż obowiązki stowarzyszeń ogrodowych w zakresie likwidacji omawianych nieprawidłowości są „nadmiernie restrykcyjne i nieprecyzyjne”. Według Polskiego Związku Działkowców oraz ogromnej większości Działkowców te prawa i obowiązki nie budzą żadnych wątpliwości, służą one bowiem zapewnieniu porządku na terenie każdego Rodzinnego Ogrodu Działkowego.

Pismo skierowane do Ministra Infrastruktury i Budownictwa oparł Pan na głosach kilkudziesięciu obywateli, którzy wskazują złą sytuację materialną oraz deficyt mieszkań komunalnych, jako powód zamieszkiwania na działkach rodzinnych oraz wznoszenia ponadnormatywnych zabudowań. Należy w tym zakresie stanowczo podkreślić, iż ogrody działkowe nie mogą być traktowane jako „lek” na problemy mieszkaniowe społeczeństwa. Taki pogląd doprowadziłby do całkowitego unicestwienia idei ogrodnictwa działkowego. Zapewnienie lokalu mieszkalnego należy bowiem do innych podmiotów, a nie do Polskiego Związku Działkowców.

Przed wystąpieniem, powinien Pan zasięgnąć opinii Polskiego Związku Działkowców, jako największej organizacji zrzeszającej Działkowców w Polsce. PZD posiada bowiem pełną wiedzę na omawiany temat, w tym również zna powody zamieszkiwania na działkach rodzinnych. Często bowiem zamieszkiwanie na działce wiąże się z wyborem danej osoby lub wynika, z okoliczności za które ona odpowiada i które własnym działaniem lub zaniechaniem spowodowała.

Liczymy jednocześnie, iż dalsze Pana działania zostaną skierowane w właściwym kierunku tj. w celu pełnego wyegzekwowania zapisów ustawy o ROD z dnia 13.12.2013r. dotyczących zakazu zamieszkiwania oraz ponadnormatywnej zabudowy. PZD Okręg Śląski deklaruje pełną gotowość współpracy z Panem w omawianym zakresie. Myślimy, iż wspólnie możemy zadbać o dobro wszystkich Działkowców.



OZ Śląski



Do wiadomości:

1 x Pan Andrzej Adamczyk Minister Infrastruktury i Budownictwa

1 x Krajowa Rada PZD

1 x a/a



ZOBACZ PISMO

Źródło
Zasoby strony internetowej http://www.pzd.pl


List otwarty Prezydium KR PZD do Rzecznika Praw Obywatelskich dr Adama Bodnara - 07.03.2016

Napisany przez delegatura 2016-03-07 13:50:28 CET

List otwarty Prezydium KR PZD do Rzecznika Praw Obywatelskich dr Adama Bodnara - 07.03.2016

Spokój środowiska działkowego kolejny już raz został zburzony. Wszystko za sprawą Rzecznika Praw Obywatelskich Adama Bodnara, który odpowiadając na prośby garstki osób szukających usprawiedliwienia dla faktu bezpardonowego łamania prawa, szukają wsparcia u organów państwowych. Niestety RPO bez dokładnego przeanalizowania sprawy, a także bez podjęcia dyskusji z reprezentującą milion działkowych rodzin organizacją, skierował list do Ministra Infrastruktury i Budownictwa oraz Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej sugerując konieczność przyjrzenia się funkcjonowaniu nowej ustawy działkowej. Dlatego też Prezydium KR PZD zdecydowało się udzielić wyczerpującej odpowiedzi na podnoszone kwestie - pod postacią Listu otwartego, by w sposób jawny wyjaśnić wszelkie wątpliwości, jakie mogą pojawiać się po wystąpieniu RPO.

Niestety Rzecznik Praw Obywatelskich uległ jedynie emocjonalnym aspektom tej sprawy, całkowicie ignorując albo nie dostrzegając obowiązujących w tym względzie norm prawnych i społecznych. Zamieszkiwanie w ogrodach działkowych to trudny problem, który nie pojawił się wczoraj. Istnieje od wielu lat, ale jego znikomy wymiar, a przede wszystkim brak jakichkolwiek działań odpowiedzialnych za to instytucji państwowych sprawił, że PZD wciąż nie może uznać go za rozwiązany. Nikt nigdy nie skrzywdził żadnej rodziny, która z przyczyn materialnych zamieszkała w ogrodzie, łamiąc w tym względzie obowiązujące prawo. PZD nie jest także uprawniony ani do przeprowadzania wysiedleń, ani eksmisji z ROD. Jednak rola, jaką próbuje w tym wypadku odegrać Rzecznik Praw Obywatelskich nie tylko nie licuje z powagą pełnionego stanowiska, ale też dalece odbiega od tego, co powinno w tej sprawie zostać uczynione. To nie ustawa jest przyczyna tego stanu rzeczy. Błędne jest też przekonanie, iż sprawa ma wymiar szerszy. Sytuacja zamieszkiwania w ROD dotyczy jedynie 1,02% spośród miliona działkowców. Raport w tej sprawie został przygotowany z należytą starannością i opiera się na potwierdzonych dokumentami faktach, a nie na emocjonalnych dywagacjach osób, którym wydaje się, ze skoro one same łamią prawo, to muszą robić to także inni – w domyśle zaś wszyscy. Dane te są powszechnie dostępne. Zostały one opublikowane przez PZD pod koniec 2015 roku. Dlatego jest całkowicie niezrozumiałe dlaczego organ, jakim jest Rzecznik Praw Obywatelskich, nie opiera się na faktycznych danych dotyczących skali tego problemu? Pytań jest znacznie więcej. List skierowany przez Prezydium KR PZD do samego Rzecznika, a także do rządowych ministrów i władz Poznania, ma na celu wyprostowanie tego, co zostało błędnie przedstawione, zinterpretowane i co może wprowadzać niepotrzebne emocje i działania.

„Rzecznik powinien się starać reprezentować wszystkich obywateli, traktować na równi rozmaite wrażliwości. To nie znaczy, że nie powinien w ogóle dotykać tematów wrażliwych. Ale jeśli sytuacja tego wymaga, powinien przed podjęciem decyzji zorganizować debatę, w której swoje argumenty będą mogły przedstawić wszystkie strony. I dopiero potem podjąć decyzję” – to cytat z wywiadu z Adamem Bodnarem, wówczas kandydatem Platformy Obywatelskiej na RPO, jaki opublikowany został na łamach „Gazety Wyborczej” 21 lipca 2015 r. Czy pół roku piastowania stanowiska tak drastycznie zmieniło wyrażane wówczas przekonania i opinie? Szkoda, że słowa o dialogu społecznym, który jest naturalnym elementem każdej demokracji, były jedynie frazesami, a nie rzeczywistym planem działania nowego rzecznika na tym stanowisku. Wyrażając swoją opinie na temat ustawy działkowej i sytuacji zamieszkiwania w ogrodach, Rzecznik Praw Obywatelskich nie tylko nie reprezentuje wszystkich obywateli, ale wręcz zdecydowanie występuje przeciwko większości z nich. Nie tylko nie ma przyzwolenia społecznego na mieszkanie w ogrodach, ale sytuacja ta jest niebezpieczna dla zdrowia i życia mieszkających tam osób i ich sąsiadów, którzy w ogrodach szukają wytchnienia i odpoczynku, a więc dokładnie tego, do czego zostały one powołane. Przyjmując ten wyjątkowo jednostronny punkt widzenia, dr Adam Bodnar nie tylko pokazał zupełny brak rozeznania w tym temacie, ale przede wszystkim całkowicie pominął choćby fakt, że obowiązująca ustawa jest gwarantem praw nie dla garstki osób, ale dla całego środowiska działkowego. Poparcie, jakie zyskała ustawa, a także fakt, iż był to jedyny dotąd projekt obywatelski, który w sejmie poparły wszystkie kluby parlamentarne. Nie da się rozwiązywać problemów koncentrując się jedynie na myśleniu incydentalnym i emocjonalnym. W języku codziennym funkcjonuje powiedzenie, że „nadgorliwość gorsza jest od faszyzmu”. Czy zatem słuszne i potrzebne jest działanie, które zaprzepaści bezpieczeństwo milionowego środowiska działkowców wyłącznie po to, by usankcjonować nieliczne przypadki łamania prawa przez obywateli? W kategoriach moralnych bezczynność wobec dzieci cierpiących z głodu jest o wiele większym problemem, jakimi winny zajmować się instytucje państwowe, zamiast bezpardonowo łamiącymi prawo ludźmi, którzy nie oczekują realnej pomocy, ale jedynie usankcjonowania swojego zamieszkiwania w ogrodach poprzez zmianę ustawy. (A. Hrynkiewicz)



PRZECZYTAJ LIST OTWARTY PREZYDIUM KR PZD WRAZ Z PODPISAMI, KTÓRY ZNAJDUJE SIĘ W ZAŁĄCZNIKU.

Załącznik plikowy do pobrania

Źródło
Zasoby strony internetowej http://www.pzd.pl


Uchwały KR PZD ws. ogłoszenia konkursów krajowych - „Wzorowa Działka Roku 2016” oraz „Rodzinny Ogród Działkowy Roku 2016” - 04.03.2016

Napisany przez delegatura 2016-03-07 13:49:43 CET

Uchwały KR PZD ws. ogłoszenia konkursów krajowych - „Wzorowa Działka Roku 2016” oraz „Rodzinny Ogród Działkowy Roku 2016” - 04.03.2016

W dniu 2 marca 2016 r. Prezydium Krajowej Rady Polskiego Związku Działkowców przyjęło Uchwałę Nr 44/2016 w sprawie ogłoszenia konkursu krajowego „Rodzinny Ogród Działkowy Roku 2016” oraz Uchwałę Nr 45/2016 w sprawie ogłoszenia konkursu krajowego „Wzorowa Działka Roku 2016”.

Polscy działkowcy również w tym roku będą mieli możliwość wzięcia udziału w dwóch krajowych konkursach, które w ubiegłych latach cieszyły się wśród działkowej społeczności ogromną popularnością.

Prezydium Krajowej Rady Polskiego Związku Działkowców przyjęło Uchwałę Nr 44/2016 w sprawie ogłoszenia konkursu krajowego „Rodzinny Ogród Działkowy Roku 2016” (więcej na ten temat można znaleźć w specjalnej zakładce AKTUALNOŚCI - KONKURSY - KRAJOWY lub bezpośrednio TUTAJ) oraz Uchwałę Nr 45/2016 w sprawie ogłoszenia konkursu krajowego „Wzorowa Działka Roku 2016” (więcej na ten temat można znaleźć w specjalnej zakładce AKTUALNOŚCI - KONKURSY - KRAJOWY lub bezpośrednio TUTAJ).

Źródło
Zasoby strony internetowej http://www.pzd.pl


Szkolenie SSI w Delegaturze Rejonowej PZD w Gliwicach

Napisany przez delegatura 2016-03-07 13:46:55 CET

Szkolenie SSI w Delegaturze Rejonowej PZD w Gliwicach.





W dniu 04 marca 2016r. w Delegaturze rejonowej PZD w Gliwicach odbyło się szkolenie Społecznej Służby Instruktorskiej. Tematami szkolenia było; Badanie gleby na odczyn i zasobność na (makro-i mikroelementów) na właściwą zasobność gleby, analiza nawozów mineralnych i organicznych oraz ich wpływ na zdrową żywność, wapnowanie i nawożenie. Wykłady prowadzili pracownicy Okręgowej Stacji Chemiczno –Rolniczej w Gliwicach w osobach; mgr.inż. Krzysztof Skowronek Kierownik Działu Agrochemicznej Obsługi Rolnictwa. Panie mgr.inż. Grażyna Winiarczyk, mgr.inż. Barbara Błoniasz oraz mgr. inż. Halina Kacprzak. Wiadomości zdobyte na tym szkoleniu przez SSI będą przez nich przekazywane działkowcom na własnych ogrodach, bo temu służą takie szkolenia.





Źródło i foto J.P.


<< Nowsze  Starsze >>
POWRÓT

Dzisiejszego dnia stronę odwiedziło » » » 4
W tym tygodniu stronę odwiedziło » » » 306
W tym miesi±cu stronę odwiedziło » » » 3551
W tym roku stronę odwiedziło » » » 15395
Od pocz±tku stronę odwiedziło » » » 1534211
 
Rekordowo odwiedziło nas 3940 Internautów w dniu 2023.05.10