![]() |
||
![]() | ||
Od poniedziałku (23.03) broszury z projektem regulaminu ROD będą dostępne w ogrodach w całej Polsce. Krajowa Rada PZD zachęca wszystkich działkowców do zapoznania się z projektem i przesyłania uwag. Wspólnie udoskonalimy nasze związkowe przepisy!
Dlaczego warto zaangażować się w prace nad regulaminem? Ponieważ regulamin ROD jest najczęściej stosowanym dokumentem w ogrodach. Normuje on m.in. funkcjonowanie ogrodu działkowego i jego zagospodarowanie, zasady użytkowania działki, a także odnosi się do kwestii porządkowych. Znaczenie regulaminu jest tym większe, że obowiązuje on nie tylko działkowców, ale każdą osobę przebywającą na terenie ROD.
Krajowa Rada skierowała do ogrodów 20 tys. egzemplarzy broszur z projektem regulaminu ROD. Do jego przygotowania KR PZD powołała specjalną Komisję ds. opracowania regulaminu ROD. Komisja ta rozpatrzy uwagi zgłaszane do projektu przez działkowców, ogrody i okręgi. Konsultacje potrwają do końca kwietnia. Po tym terminie Komisja sporządzi ostateczną wersję dokumentu.
Działkowcu, jeśli chcesz, aby regulamin spełniał Twoje oczekiwania, to nie bądź bierny i zgłoś nam swoje uwagi. Pamiętaj, że treść regulaminu jest dostępna na stronie pzd.pl i w broszurze. Uwagi można zgłaszać poprzez formularz kontaktowy na stronie pzd.pl. Czekamy na Twoje opinie do końca kwietnia!
(AD)
KRPZD (a.j.)
Białostockie Stowarzyszenie na Rzecz Ekorozwoju Agro-Group w ramach Kampanii edukacyjnej „Jeż swój zwierz” rozpoczyna ogólnopolską akcję informacyjną. Celem projektu jest ochrona jeży. Krajowa Rada PZD postanowiła przyłączyć się do tej akcji.
W najbliższym czasie w ogrodach w całej Polsce zostaną rozwieszone plakaty informacyjne o ochronie jeży, które są zagrożone wyginięciem. Na terenach ogrodów działkowych żyje ich bardzo dużo, dlatego tym bardziej będą pomocne działkowcom wskazówki jak z nimi postępować. Ogrody działkowe są bowiem wyjątkowym miejscem o ogromnej bioróżnorodności. Działkowcy jako miłośnicy przyrody wykazują się także szczególną opieką wobec zwierząt, w tym jeży. Zaangażowanie się działkowców w tę akcję pozwoliłoby podnieść świadomość społeczną na temat ochrony jeży i ocalić ich większą liczbę.
Zachęcamy do włączenia się w akcję „Jeż swój zwierz” OZ, Zarządy ROD i samych działkowców.
O co chodzi w kampanii „Jeż swój zwierz”?
Regularnie tysiące jeży ginie pod kołami samochodów, pod kosiarkami, zatrute chemią stosowaną w ogrodach czy w płomieniach wypalanych traw. Najczęściej przyczyną tragedii jeży nie jest zła wola, lecz nieświadomość ludzi. W ramach Kampanii prowadzone będą działania edukacyjne w szkołach, akcja informacyjna na plenerowych imprezach masowych oraz co najważniejsze – całodobowe, ogólnopolskie „pogotowie jeżowe” gdzie telefonicznie lub internetowo zgłosić można przypadki znalezionego rannego lub chorego jeża i uzyskać natychmiastową pomoc.
Kampania edukacyjna "Jeż swój zwierz" będzie aktywnie realizowana do końca kwietnia 2016 roku na terenie województwa podlaskiego, mazowieckiego, podkarpackiego, śląskiego i dolnośląskiego. Działania wspomagające, informacyjno-promocyjne mają zasięg ogólnopolski.
Kto jest autorem akcji?
Liderem projektu i koordynatorem ogólnopolskim Kampanii jest białostockie Stowarzyszenie na rzecz Ekorozwoju "Agro-Group" wraz z partnerem eksperckim Polskim Stowarzyszeniem Ochrony Jeży „NASZE JEŻE”.
Projekt został dofinansowany w ramach Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru Gospodarczego 2009-2014 Programu PL02: Ochrona różnorodności biologicznej i ekosystemów przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.
Więcej informacji o projekcie można znaleźć na stronie internetowej www.jeze.info
(IG, AD)
KR PZD (a.j.)
18 marca Sejmowa Komisja Infrastruktury zajęła pozytywne stanowisko wobec senackiej poprawki do obywatelskiego projektu ustawy o zmianie ustawy Prawo budowlane i niektórych innych ustaw.
Poprawka ta odnosi się do procedury w postępowaniu dotyczącym wydawania zaświadczeń o zgodności altany działkowej z przepisami prawa. Mianowicie, organ rozpatrujący wniosek działkowca w tej sprawie, w przypadku odmowy, będzie orzekać w formie postanowienia, a nie decyzji.
Głosowanie w Sejmie nad projektem ustawy „Stop Rozbiórkom Altan” odbędzie się 20 marca (piątek).
Projekt ustawy o zmianie ustawy Prawo budowlane i innych ustaw został zainicjowany przez Krajową Radę Polskiego Związku Działkowców. Celem ustawy jest wyeliminowanie ryzyka orzekania nakazów rozbiórki wobec altan w ROD - jak się szacuje, w Polsce jest ok. 900 000 takich obiektów. Projekt opracował i zgłosił Komitet Inicjatywy Ustawodawczej „Stop Rozbiórkom Altan”, którego pełnomocnikiem jest mec. Bartłomiej Piech i mec. Tomasz Terlecki.
(AD)
KR PZD (a.j.)
Zapraszamy wszystkich działkowców na pokaz i szkolenie w temacie cięcia, prześwietlania i odnowy drzew i krzewów owocowych. Spotkanie poprowadzi instruktor krajowy SSI Tadeusz Witek. W czasie pokazu można będzie również uzyskać wiele wiadomości w innych dziedzinach ogrodnictwa od naszych instruktorów krajowych SSI. Spotkanie po części teoretycznej będzie kontynuowane w praktyce na działkach.
Zapraszamy do ROD „Mimoza” w dniu 21(sobota) 03.2015r ogodz14/30
Źródło: Delegatura PZD Barbara Głogowska

O godz. 15.00 Prezes ogrodu Zdzisław Prejzner przywitał zebranych działkowców i gości, z powodu braku kworum zebranie odbędzie się o godz.15.30. Wolny czas poświęcono sprawom ogrodowym i związku. Następnie prezes zaproponował na przewodniczącego zebraniu panią Zenobię Bałtowicz, nie zgłoszono innych kandydatów, przewodniczącą zebrania wybrano jednogłośnie. Wybór sekretarza i komisji zgodnie z przepisami związku. Złożenie sprawozdań z działalności zarządu za 2014 r i kadencje, ocena komisji rewizyjnej wniosek o udzielenie absolutorium ustąpującemu zarządowi przyjęto jednogłośnie.
Ustalono składy zarządu 5 osobowego, komisji rewizyjnej 3 osoby i 2 kandydatów na konferencję przedzjazdową.

Wybrano skład zarządu :Zdzisław Prejzner, Edward Kamiński, Dorota Paczkowska, Zenobia Bałtowicz, Barbara Rogowska.
Komisja rewizyjna: Małgorzata Młynarska, Jerzy Gruchlik, Iwona Maciejewska.
Kandydaci na konferencję: Zdzisław Prejzner, Jerzy Gruchlik.
Instruktor ogrodu: Beata Adamiak.
Zatwierdzono podjęte uchwały jednogłośnie.

Zebranie zakończono w miłej atmosferze. Działkowcy życzyli dalszej dobrej pracy na rzecz ogrodu doceniając dotychczasową działalność.
Źródło: Zdzisław Prejzner
W dniu 13.03.2015 roku przedstawiciele działkowców ROD Mimoza i ROD Hutnik złożyli wizytę w Urzędzie Miejskim w Gliwicach.
Spotkali się z Prezydentem Miasta Zygmuntem Frankiewiczem gratulując mu objęcia funkcji Prezesa Związku Miast Polskich, życząc mu wielu sukcesów w pracy zawodowej.

Spotkanie odbyło się w miłej i życzliwej atmosferze.
Oczywiście działkowcy nie zapomnieli poruszyć sytuacji ogrodów działkowych. Prezydent Zygmunt Frankiewicz zapewnił o dalszej współpracy i wspieraniu działań mających na celu dobro ogrodów działkowych.
Źródło i zdjecia :Prezes ROD ,,Mimoza" Zdzisław Preizner
Czas przycinania drzew i krzewów owocowych. Wykonywanie tego zabiegu jest niezbędne, ba, ale jak to wykonać prawidłowo, aby nie zrobić więcej szkód niż pożytku. Odpowiedź jest prosta trzeba uczestniczyć w szkoleniach organizowanych przez delegaturę PZD Gliwice. Właśnie takie kolejne szkolenie odbyło się w dniu dzisiejszym ( 14.03.b.r) w ROD WOJTOWIANKA w Gliwicach.
Takie spotkanie w historii ogrodu zorganizowane zostało drugi raz i działkowcy prosili o częstsze odwiedziny Instruktorów w Ogrodzie.
Zajęcia prowadzili Instruktorzy Społecznej Służby Instruktorskiej instruktorzy krajowi panowie: Tadeusz Witek i Antoni Soroka.

Instruktorzy w świetlicy Ogrodu wyjaśnili, na czym polega sztuka ciecia drzew i krzewów ozdobnych, a przy okazji odpowiadali na liczne pytania działkowców, a następnie zajęcia prowadzone były praktycznie w ogródkach działkowców uczestniczących w szkoleniu.
Wprawdzie pogoda dzisiaj nie była tak sympatyczna jak w ubiegłą sobotę, ale humory nie zawiodły.

W opinii uczestników było to pożyteczne szkolenia dające praktyczną wiedzę. I jeszcze znak czasu starsi działkowcy próbowali zapamiętać wskazówki, niektórzy notowali ,a najmłodsze pokolenie po prostu sobie nagrywało całe spotkanie.
Źródło i zdjęcia a.j.
PZD walczy o działkowców z Jastrzębia Zdroju i Mszany. Niezrozumiała postawa władz lokalnych dała, bowiem Jastrzębskiej Spółce Węglowej pretekst by stwierdzić, że sposobem na poprawę jej sytuacji finansowej będzie sprzedaż gruntów ogrodów wraz z działkowcami. Spór trwa od 7 lat. Bezpośrednio zagrożonych jest około 950 użytkowników działek i ich rodzin. Mimo to władze nie reagują.
Wszystko zaczęło się wraz z uwłaszczeniem Jastrzębskiej Spółki Węglowej, która w 2007 roku nabyła (ze skutkiem na dzień 5 grudnia 1990 r.) prawo wieczystego użytkowania do ok. 35 ha terenów zajmowanych przez działkowców od lat 70-tych XX wieku. W trudnym położeniu znalazło się osiem ogrodów: 7 w Jastrzębiu Zdroju („Stokrotka”, „Słonecznik”, „Gajówka”, „Majówka”, „Bratek”, „Nowalijka”, „Zacisze”) oraz 1 w Mszanie („Storczyk”).
PZD ma związane ręce
W 2007 rok, kiedy w sądzie toczyła się sprawa o przyznanie prawa wieczystego użytkowania JSW, PZD wystąpił z wnioskiem o dopuszczenie go do udziału w postępowaniu, jako strony. Związek podjął starania, aby Skarb Państwa przekazał grunty działkowcom. Jednak sąd nie uwzględnił oczekiwań PZD. Uznał, że wieloletnie funkcjonowanie na terenach legalnie zorganizowanych ogrodów działkowych nie stanowi przeszkody do stwierdzenia nabycia wieczystego użytkowania przez przedsiębiorstwo.
Odszkodowania od PZD
Wskutek tych orzeczeń nie można już było podważyć praw JSW do gospodarowania terenem ogrodów. JSW zaczęła korzystać ze swojego przywileju. W 2008 roku skierowała wobec PZD pozew o zapłatę około 50 tys. zł z tytułu bezumownego korzystana z gruntów. JSW przegrała proces z kretesem. Sąd stwierdził, że PZD nie może być stroną w tym postępowaniu.
JSW nie dała jednak za wygraną. W 2011 roku wytoczyła kolejną sprawę, którą znowu przegrała. Sąd wysunął te same argumenty. JSW nie pomogła też apelacja.
JSW nie rezygnuje
Nie dało się wyrwać pieniędzy od Związku, to trzeba było spróbować od działkowców. W 2013 roku JSW, za pośrednictwem lokalnych mediów i listów skierowanych do każdego ROD, wezwała działkowców do przekazania danych osobowych w celu przygotowania specjalnych ofert, mających na celu sprzedaż zajmowanych przez nich gruntów. Ponadto zaczęła robić PZD czarny PR, próbując nastawić przeciwko niemu działkowców, twierdząc, że PZD rzekomo „konsekwentnie odmawia uregulowania ww. sprawy, wskazując jednocześnie, że nie jest adresatem zgłaszanych przez nas roszczeń”. JSW doprowadziła sprawę do absurdu, obarczając Związek winą za to, że sąd oddalił powództwo JSW.
„JSW w piśmie obiecywała również, iż sporządzi ofertę dla każdego z ROD jednakże prosi o podanie aktualnej listy działkowców wraz z informacją o wielkości użytkowanych działek i adresami korespondencyjnymi. Oczywiście wyjaśniliśmy ROD, że przekazanie tych danych może narazić działkowców na szkodę. Posiadając adresy działkowców JSW mogłaby skarżyć ich do sądu” – mówi Krzysztof Tekla dyrektor biura OZ Śląskiego.
Czy doszło do skutku uwłaszczenie na rzecz działkowców? Otóż nie. Z nieoficjalnych informacji wynika, że w rzeczywistości dane te były zbierane, aby pozwać konkretnych działkowców o bezumowne korzystanie z zajmowanych gruntów.
Kasa musi się zgadzać
Warto wskazać, że wina za obecny stan nie spoczywa wyłącznie na JSW. Swego czasu spółka deklarowała, bowiem możliwość rozwiązania problemu na „cywilizowanych” warunkach. Proponowała przeniesienie prawa użytkowania wieczystego do spornych terenów na rzecz Prezydenta Jastrzębia – Zdroju i na Starostę Wodzisławskiego reprezentującego Skarb Państwa. Realizację tego pomysłu zablokował jednak Wojewoda Śląski. Powodem odmowy była najwyraźniej obawa o utratę dochodów z tych terenów.
„W ocenie wojewody, działanie takie nie znajduje uzasadnienia, ponieważ istnieje prawna możliwość przeniesienia prawa użytkowania wieczystego tych nieruchomości przez Jastrzębską Spółkę Węglową S.A. bezpośrednio na Polski Związek Działkowców, bez potrzeby nabywania terenów do zasobu Skarbu Państwa” – mówi Katarzyna Wołczańska rzecznik Urzędu Miasta Jastrzębie - Zdrój.
Przekładając to wyjaśnienie na konkret - gdyby prawo użytkowania wieczystego trafiło do miasta lub starostwa, nie byłoby podstaw do naliczania corocznego czynszu płaconego przez użytkownika wieczystego. Tak, więc okazja do rozwiązania problemów tysiąca śląskich rodzin działkowców przepadła, bo urzędnicy wyżej niż dobro tych rodzin, postawili możliwość osiągania dochodów z czynszu. Paradoksem jest, że największą winę za obecny stan rzeczy ponoszą poprzednicy tych urzędników. Przed laty to właśnie oni nie dochowali formalności, skutkiem, czego było uwłaszczanie firmy na terenach, które nigdy nie były przeznaczone na potrzeby zakładów, tylko pod ogrody. Co więcej, wiele wskazuje na to, że za pozyskanie tych nieruchomości przez Państwo zapłacili de facto działkowcy. Przed 1989 rokiem powszechną praktyką było, bowiem finansowanie zakupu terenów pod ogrody ze środków funduszu socjalnego zakładów pracy i najprawdopodobniej tak było również w tym przypadku.
Nie zmienia to faktu, że w ten oto sposób działkowcy i PZD stracili możliwość uregulowania w szybki i przejrzysty sposób sytuacji prawnej ogrodów. Wojewoda Śląski zupełnie zignorował nie tylko potrzeby lokalnej społeczności, ale wręcz zwykłe zasady współżycia społecznego. Działkowcy wszak nie zajęli tych terenów samowolnie. Skarb Państwa przekazał je kopalniom z przeznaczeniem na utworzenie na nich przyzakładowych ogrodów działkowych, które ustawa przekazała do PZD. Coroczny dochód z terenów okazał się dla Wojewody Śląskiego bardziej przekonujący niż dobro działkowców.
Priorytety rozwojowe gminy Mszana
Podobną wrażliwość społeczną okazały zresztą władze Mszany. W 2014 roku PZD zwrócił się do miasta z pytaniem o możliwość przejęcia przez nie gruntów, na których zlokalizowany jest ogród. W tej sprawie odbyło się spotkanie przedstawicieli gminy z działkowcami. W oświadczeniu przesłanym przez Mirosławę Książek – Rduch rzecznika gminy Mszana czytamy: „Po przeanalizowaniu przepisów prawnych i sytuacji gminy oraz jej priorytetów rozwojowych, a także z uwagi na fakt, iż wśród członków ROD „Storczyk” nie ma mieszkańców gminy Mszana, władze gminy nie zgodziły się na przejęcie od JSW S.A. wyżej wymienionych nieruchomości”.
Plany JSW
Nic dziwnego, że działania urzędników są obecnie wykorzystywane przez JSW jako usprawiedliwienie dla sprzedaży terenów bez oglądania się na działkowców.
„Chcieliśmy przekazać ogrody na rzecz Skarbu Państwa, jednak wojewoda śląski nie wyraził na to zgody, informując że nie wyczerpaliśmy wszystkich możliwości zbycia , w tym sprzedaży, w związku z czym ogrody przygotowywane są do sprzedaży. Wstępnie szacujemy wartość wszystkich ogrodów na 3 mln złotych. Jeśli nie uda się ich sprzedać, będziemy zmuszeni je zlikwidować do końca tego roku, ponieważ z tytułu podatku od nieruchomości należnego miastu płacimy rocznie 200 tys. Obecnie miasto oczekuje również, że jako właściciel nieruchomości weźmiemy na siebie koszty wywozu śmieci, ponieważ komitety działkowe nie mają tytułu prawnego do zawierania umów” – napisała w przesłanym oświadczeniu Katarzyna Jabłońska – Bajer rzecznik prasowy JSW.
JSW ma zatem wolną rękę i zamierza sprzeda grunty w przetargu. Istnieje szansa, że nie będzie zbyt wielu chętnych na te tereny, ponieważ w planie zagospodarowania przestrzennego wpisane są jako zieleń działkowa. Oznacza to, że teoretycznie w miejscu ogrodów nie może powstać osiedle mieszkaniowe, ani centrum handlowe, ale jaki będzie finał sprawy - nie wiadomo. Czy nie znajdzie się deweloper, który kupi teren, aby później - dzięki władzom miasta wyczulonym na potrzeby biznesu (bo nie działkowców) - doprowadzić do zmiany w planach przestrzennego zagospodarowania terenu?
Oczywiście PZD także będzie mógł wziąć udział w przetargu. Jednak, co taki zakup oznaczałby dla działkowców? Oprócz zapłaty kolosalnej kwoty 3 mln zł, co roku musieliby odprowadzać do Skarbu Państwa opłatę w wysokości 3% wartości terenu. Jest to aż 300 tys. zł rocznie! Niestety te astronomiczne dla działkowców sumy nie wzruszają władz Jastrzębia – Zdroju i Mszany, ani Wojewody Śląskiego, który miał szansę w szybki sposób rozwiązać problem, a najwyraźniej wolał „umyć ręce” i zostawić działkowców na pastwę losu.
PZD nie składa broni
Pomimo tak trudnej sytuacji PZD nie odpuszcza. OZ Śląski nadal podejmuje działania, aby uchronić ogrody przed likwidacją. W tym celu organizowane są spotkania z przedstawicielami władz i spółki. Jeżeli te starania nie przyniosą rezultatu, PZD zapowiada, że będzie walczył o odszkodowania dla działkowców za utracone mienie. Prezes OZ Śląskiego Józef Noski nie wyklucza także pikiet oraz innych form nacisku społecznego na władze samorządowe i województwa. Ostatecznie, działkowcy są przecież takimi samymi obywatelami jak wszyscy inni mieszkańcy regionu. Mają pełne prawo oczekiwać od urzędników, że podejmując decyzje, będą się kierować interesem tysiąca rodzin, a nie sprowadzać sprawę wyłącznie do czynszu dzierżawnego.
Ogrody leżące na terenach JSW były przecież tworzone dla pracowników kopalń zgodnie z ustawą o pracowniczych ogrodach działkowych z 1949 roku. Miały one zapewnić odpoczynek górnikom, których zawód w szczególny sposób był szanowany na Śląsku. Obecnie ogrody nadal w dużym stopniu użytkowane są przez górników. Część z działkowców to dzieci i wnuki dawnych użytkowników działek, którzy własną pracą i środkami finansowymi stworzyli to miejsce pełne zieleni. Obecnie szacunek do zawodu górnika nie jest jednak chyba już tak powszechny, ponieważ dziś to same kopalnie uderzają w górników, próbując im odebrać użytkowane przez nich od wielu lat ogrody – oazy zieleni na tak bardzo zdominowanym przez przemysł Śląsku.
(AD)
KR PZD (a.j.)
| |
|
|
|
| |
Dzisiejszego dnia stronę odwiedziło |
» » » |
31 |
|
|
W tym tygodniu stronę odwiedziło |
» » » |
435 |
|
|
W tym miesi±cu stronę odwiedziło |
» » » |
3680 |
|
|
W tym roku stronę odwiedziło |
» » » |
15524 |
|
|
Od pocz±tku stronę odwiedziło |
» » » |
1534340 |
|
|
|
|
| | ||||||||||